Lamentacje 3:12
Napiął Swój łuk, a mnie postawił jako cel dla strzały.
Napiął Swój łuk, a mnie postawił jako cel dla strzały.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Wbił w moje nerki dzieci Swojego kołczanu.
14Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich ludów, ustawicznym przedmiotem ich pieśni.
15Nasycił mnie goryczami oraz napełnił piołunem.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
10Stał się dla mnie czatującym niedźwiedziem, lwem przyczajonym w ukryciu.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
11Bóg wydał mnie przewrotnym, wtrącił mnie w ręce niegodziwych.
12Żyłem spokojnie – a mnie skruszył; pochwycił za mój kark, wstrząsnął mną oraz mnie Sobie postawił za cel.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
12Bóg jest sędzią sprawiedliwym; Bóg jest wciąż groźnym.
13Jeśli człowiek się nie nawróci wyostrzy Swój miecz, Swój łuk naciągnie i wymierzy.
2WIEKUISTY, nie gań mnie w Twoim gniewie, a w Twoim oburzeniu mnie nie karz.
2Bo oto niegodziwi napięli łuk, na cięciwę założyli strzałę, by w ciemności wystrzelać prawych sercem.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.
4Bo tkwią we mnie groty Wszechmocnego, a mój duch wsysa ich jad, który pali; nacierają na mnie grozy Boże.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
2On mnie prowadził i zaprowadził w mrok, bez światła.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
4Starł moją cielesną naturę, moją skórę i pogruchotał me kości.
5Obudował mnie i ogarnął jadem oraz strapieniem.
6Osadził mnie w ciemnościach, tak, jak od dawna umarłych.
7Zagrodził mnie bez wyjścia i obciążył moje kajdany.
11Rozpalił przeciw mnie Swój gniew i zaliczył mnie do Swoich wrogów.
4Napiął Swój łuk niby wróg, naprężyła się Jego prawica jak ciemięzcy; w namiocie córy cyońskiej zniweczył wszelką rozkosz oczu oraz roztoczył Swój gniew jako płomienny ogień.
7Szukają nieprawości, spełniają uknuty zamysł. A wnętrze i serce człowieka są głębokie.
12Bo zastawili na Ciebie zło; knuli zdradę, a nic nie dokazali.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
11Kładzie w okowy moje nogi oraz śledzi wszystkie moje ścieżki.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
14Niegodziwcy dobyli miecza, naciągnęli swój łuk, by porazić żebrzącego i uciśnionego, aby wytracić tych, co chodzą prostą drogą.
23Nagromadzę na nich nieszczęścia, przeciw nim użyję Moje strzały.
20Zaś ja wypuszczę w jego stronę trzy strzały, jak gdybym mierzył do celu.
4że jesteś jak wyostrzone strzały bohatera, czy też jak węgle jałowca?
34Moje nogi upodobnił do jelenich i mnie stawia na mych wyżynach.
5Wystąp w swym stroju, wyrusz dla sprawy prawdy i pognębionej sprawiedliwości; twoja prawica niech będzie godnym podziwu przewodnikiem.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
3Przed spiskiem złych mnie ukryj i przed wzburzeniem złoczyńców,
3Ale Ty, WIEKUISTY, mnie poznałeś; widzisz mnie i względem Ciebie doświadczasz moje serce. Na rzeź ich porwij jak stado oraz przygotujna dzień mordu.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
11Bowiem Bóg rozwiązał moją przewagę oraz mnie upokorzył; dlatego i oni skierowali przede mnie wędzidło.
24Choć się schroni przed żelazną zbroją – przebije go grot z kruszcu.
7Boże, pokrusz zęby w ich ustach; WIEKUISTY, pogruchocz szczęki lwiąt.
3Wytrącę twój łuk z twej lewicy, a twoje strzały wybiję z twej prawej ręki.
16Jak skorupa zaschła ma siła, mój język przylgnął do mego podniebienia, powaliłeś mnie do prochu śmierci.
9Odarł mnie z mojej czci oraz strącił koronę z mojej głowy.
23Ale jątrzą go, strzelają do niego i prześladują go łucznicy.