Ksiega Psalmów 71:20
Jak mnie wystawiałeś na liczne i zgubne utrapienia, tak znowu mnie ożywiałeś, i znowu wydobywałeś z przepaści ziemi.
Jak mnie wystawiałeś na liczne i zgubne utrapienia, tak znowu mnie ożywiałeś, i znowu wydobywałeś z przepaści ziemi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Wzmagałeś moją wielkość i nieraz mnie pocieszałeś.
1Psalm; pieśń na poświęcenie Domu przez Dawida.
2Wynosić Cię będę, WIEKUISTY, gdyż mnie wyprowadziłeś z toni, a moich nieprzyjaciół nie uratowałeś.
3WIEKUISTY, Boże mój, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uleczyłeś.
5Już myślałem: Jestem odrzucony sprzed Twojego oblicza! Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzę Twój święty Przybytek?
6Ogarnęły mnie wody aż do duszy, otoczyła mnie przepaść, moją głowę owijało sitowie.
19I Twoją wzniosłą sprawiedliwość, Boże, który dokonałeś wielkiego; Boże, któż Tobie równy?
11Dla Twojego Imienia,WIEKUISTY, zachowasz moje życie;w Twojej sprawiedliwości wyprowadzisz z niedoli moją duszę.
13Bo mściciel krwi, On ich zapamiętał, nie zapomniał wołania uciśnionych.
6Czyż na wieki będziesz miał do nas urazę? Czy Twój gniew będziesz przenosił z pokolenia na pokolenie?
13Gdyż wielka jest Twoja łaska względem mnie; ocaliłeś mą duszę z głębokiej otchłani.
14Boże, niecni powstali przeciw mnie i zastęp okrutników pożąda mojej duszy, a Ciebie przed sobą nie mają.
7Gdy będę chodził wśród niedoli dasz mi żyć, na przekór moim wrogom podasz mi Twoją rękę i mnie wspomoże Twa prawica.
10Nawet mój przyjaciel, na którym polegałem, który jadał mój chleb, podniósł na mnie stopę.
7Nienawidzę oddanych próżnym marnościom, ponieważ ja ufam WIEKUISTEMU.
17Mnożą się udręczenia mego serca; wyprowadź mnie z moich utrapień.
6Pośród umarłych moje łoże; podobny jestem do poległych, co spoczęli w grobie; tych, których już nie wspominasz, gdyż oni zostali wyłączeni spod Twojej ręki.
8Wybawił moją duszę od śmierci, moje oko od łez, a moją nogę od upadku.
49który mnie wyzwolił od moich wrogów i wyniósł nad mych przeciwników; ocalił mnie przed każdym srogim mężem.
10Jaki pożytek z mojej krwi, kiedy zejdę do grobu? Czyż może Cię wielbić proch oraz wygłaszać Twoją prawdę?
2Czekałem i czekałem na WIEKUISTEGO, a ku mnie się skłonił i wysłuchał moje wołanie.
22Podnosisz mnie, zawieszasz w powietrzu oraz niweczysz mój rozsądek.
3Bądź dla mnie chroniącą skałą, którą ustanowiłeś dla mego wybawienia, bym mógł tam zawsze uciec; gdyż Ty jesteś moją opoką i mą warownią.
3Ogarnęły mnie bóle śmierci, nawiedziły mnie męczarnie grobu, ucisk i smutek mnie dościgły.
28Dałeś mi wyjaśnić drogi życia, z Twego oblicza napełnisz mnie radością.
7Ty jesteś moją ochroną, strzeżesz mnie od niedoli oraz hymnem zbawienia mnie otaczasz. Sela.
3I powiedział: Z mojej niedoli wołałem do WIEKUISTEGO, a odezwał się do mnie; błagałem z wnętrza przepaści, a usłyszałeś mój głos.
17Boże, nauczałeś mnie od mej młodości i aż dotąd wygłaszam Twoje cuda.
13Złóż na mnie Twoje śluby, Boże, spłacę je dzięki Tobie.
15Jak stado pędzą do grobu, ich pasterzem jest śmierć, a nazajutrz panować tam będą prawi. Gdy odejdą ze swojego mieszkania, ich osoba stanie się pastwą mogiły.
18Karcił, karcił mnie PAN, ale nie poddał mnie śmierci.
50To jest moja pociecha w mej niedoli, że Twoje słowo da mi żyć.
7Ucudownij Twoją łaskę, Panie; który tych, co ufają Twej prawicy wybawiasz od przeciwników.
11Moi ciemięzcy znęcają się nade mną, kalecząc moje kości, gdyż co dzień do mnie mówią: Gdzie twój Bóg?
48Bóg, który mi zlecił pomstę oraz poddał pode mnie narody;
10Z nędzy zbolało moje oko; codziennie Cię wzywam, WIEKUISTY, i do Ciebie wyciągam moje ręce.
1Pieśń pielgrzymia. WIEKUISTY, wzywam Cię z głębin.
4Ty jesteś moją Skałą oraz moją Warownią, więc prowadź mnie i kieruj dla Twojego Imienia.
5Bowiem Ty, Panie, WIEKUISTY, jesteś moim oczekiwaniem; moim schronieniem od młodości.
30aby jego osobę wyprowadzić z grobu i by był oświetlony światłem życia.
6WIEKUISTY uśmierca i ożywia, strąca do Krainy Umarłych i wyprowadza.
17Sięgnął z wysokości i mnie ujął; wydobył z wielkiej topieli.
13Nacierałeś, nacierałeś na mnie, aby mnie powalić; lecz BÓG mi dopomógł.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
16A gdyby się chciała podnieść, ścigałbyś mnie jak lew oraz doświadczał na mnie Swojej dziwnej mocy.
5To pamiętam, rozlewając w sobie mą duszę, jak wchodziłem do Przybytku, jak wraz z innymi, przy odgłosie wesela i dziękczynienia, w świątecznym tłumie zdążałem do Domu Boga.
7Zwróć uwagę na moje błaganie, bo jestem bardzo biedny; ocal mnie od mych prześladowców, bo są silniejsi ode mnie.
14Ale ja, WIEKUISTY, w porze łaski przychodzę do Ciebie z mą modlitwą; Boże, w Twym wielkim miłosierdziu, odpowiedz mi ziszczeniem się Twego zbawienia.
2Wspomóż mnie, Panie, bo wody doszły aż do zagrożenia życia.
2Bo Ty, Boże, jesteś mój Wszechmocny. Czemu mnie porzucasz? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?