Ksiega Habakuka 3:4
Jasność jego była jako światłość, rogi były na bokach jego, a tam była skryta siła jego.
Jasność jego była jako światłość, rogi były na bokach jego, a tam była skryta siła jego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Gdy Bóg szedł od południa, a Święty z góry Faran, Sela! okryła niebiosa sława jego, a chwały jego ziemia pełna była.
5Przed obliczem jego szedł mór, a węgle pałające szły przed nogami jego.
9Wystąpił dym z nózdrz jego, a ogień z ust jego pożerający; węgle rozpaliły się od niego.
10Nakłonił niebios i zstąpił, a ciemność była pod nogami jego.
11I jeździł na Cherubinach, i latał, i widzian jest na skrzydłach wiatrowych.
12Położył ciemność około siebie miasto przybytku, zgromadzenie wód z obłoki niebieskimi.
13Od jasności oblicza jego rozpaliły się węgle ogniste.
14Zagrzmiał Pan z nieba, a najwyższy wydał głos swój.
11A wsiadłszy na Cheruba, latał; latał na skrzydłach wiatrowych.
12Uczynił sobie z ciemności ukrycie, około siebie namiot swój z ciemnych wód, i z gęstych obłoków.
2I rzekł: Pan z Synaj przyszedł, i pojawił się im z Seiru, objaśnił się z góry Faran, a przyszedł z dziesięcioma tysiącami świętych; z prawicy jego zakon ognisty dany im.
2Obłok i ciemność około niego; sprawiedliwość i sąd są gruntem stolicy jego.
3Ogień przed obliczem jego idzie, a zapala w około nieprzyjaciół jego.
4Błyskawice jego oświecają okrąg świata, co widząc ziemia zadrżała.
3Izali jest liczba wojskom jego? a nad kim nie wschodzi światłość jego?
8Tedy się ziemia wzruszyła i zadrżała, a fundamenty gór zatrząsnęły się, i wzruszyły się od gniewu jego.
9Występował dym z nozdrzy jego, węgle się rozpaliły od niego.
2Objaśnił się Bóg z Syonu w doskonałej ozdobie.
32Obłokami nakrywa światłość, i rozkazuje jej ukrywać się za obłok następujący.)
18Żelazo poczyta sobie za plewę, a miedź za drzewo zbótwiałe.
19Nie upłoszy go strzała, a jako źdźbło są u niego kamienie z procy.
6A ciało jego było jako Tarsys, a oblicze jego na wejrzeniu jako błyskawica, a oczy jego były jako lampy gorejące, a ramiona jego i nogi jego na wejrzeniu jako miedź wypolerowana, a głos słów jego jako głos mnóstwa.
22Wszechmogący jest, doścignąć go nie możemy; wielki w mocy, wszakże sądem i ostrą sprawiedliwością ludzi nie trapi.
3Gdy pochodnia jego świeciła nad głową moją, a przy świetle jego przechodziłem ciemności;
10Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
11Słońce i miesiąc zastanowił się w mieszkaniu swojem, przy jegoż świetle latały strzały twe, i przy blasku lśniącej się włóczni twojej.
4Będzie jako bywa światłość poranna, gdy słońce rano bez obłoków wschodzi, a jako od jasności po deszczu wyrasta ziele z ziemi.
13Tyś stworzył północy i południe; Tabor i Hermon śpiewają o imieniu twojem.
27I widziałem na wejrzeniu jakoby prędką światłość, a wewnątrz w niej w około na wejrzeniu jako ogień od biódr jego w górę; także też od biódr jego na dół widziałem na wejrzeniu jako ogień, i blask około niego.
4Tamci połamał ogniste strzały łuków, tarczę, i miecz, i wojnę. Sela.
6A to jako oblubieniec wychodzi z łożnicy swojej; raduje się jako olbrzym, który ma bieżeć w drogę.
34Temu, który jeździ na najwyższych niebiosach od wieczności; oto wydaje głos swój, głos mocy swojej.
17Jako pierworodnego wołu ozdoba jego, a jako rogi jednorożcowe rogi jego, temi narody zbodzie na porząd aż do ostatnich granic ziemi; a teć są dziesięć tysięcy Efraimitów, a te tysiące Manasesytów.
16I miał w prawej ręce swojej siedm gwiazd, a z ust jego wychodził miecz z obu stron ostry, a oblicze jego jako słońce, kiedy jasno świeci.
2Przyodziałeś się światłością jako szatą; rozciągnąłeś niebiosa jako oponę.
2A oto chwała Boga Izraelskiego przychodziła drogą od wschodu, a szum jej był jako szum wód wielkich, a ziemia się lśniła od chwały jego.
14Oto teć są tylko części dróg jego, lecz i ta trocha niewybadana, cośmy słyszeli o nim, a grzmot wielkiej możności jego któż zrozumie?
3Odciął w gniewie zapalczywości wszystek róg Izraelski, odwrócił nazad prawicę swoję od nieprzyjaciela, a rozpaliwszy się przeciwko Jakóbowi, jako ogień pałający pożera do szczętu w około.
17W imieniu twojem weselić się będą każdego dnia, a w sprwiedliwości twojej wywyższać się będą.
30Gdy da usłyszeć Pan wielmożność głosu swego, i wyciągnione ramię swoje okaże w popędliwości gniewu swojego, i w płomieniu ognia pożerającego z rozproszeniem, z gwałtownym dżdżem, i z gradem kamiennym.
12Dech jego węgle rozpala, a płomień z ust jego wychodzi.
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
3A było wejrzenie jego jako błyskawica, a szata jego biała jako śnieg.
9Zatrzymuje stolicę swoję, rozpostarłszy nad nią obłok swój.
5Góry drżą przed nim, a pagórki się rozpływają; ziemia gore od oblicza jego, i okrąg ziemi i wszyscy mieszkający na nim.
3Za nią wnet huczy dźwiękiem, grzmi głosem zacności swojej, i nie odkłada innych rzeczy, gdy bywa słyszany głos jego.
6Niebiosa opowiadają sprawiedliwość jego, a wszystkie narody oglądają chwałę jego.
3Który będąc jasnością chwały i wyrażeniem istności jego, i zatrzymując wszystkie rzeczy słowem mocy swojej, oczyszczenie grzechów naszych przez samego siebie uczyniwszy, usiadł na prawicy majestatu na wysokościach,
3Lud twój będzie dobrowolny w dzień zwycięstwa twego, w ozdobie świętobliwości, a rozrodzi się płód twój z żywota jako rosa na świtaniu.
19Azali go kto przed oczyma jego ułapi? albo powrozy przeciągnie przez nozdrze jego?