Ksiega Hioba 36:32
Obłokami nakrywa światłość, i rozkazuje jej ukrywać się za obłok następujący.)
Obłokami nakrywa światłość, i rozkazuje jej ukrywać się za obłok następujący.)
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Przetoż mówisz: A cóż wie Bóg? izaż przez chmury sądzić będzie?
14Obłoki są skrytością jego, iż nie widzi, a po okręgu niebieskim przechadza się.
8Zawiązuje wody na obłokach swoich, a nie rwie się obłok pod nimi.
9Zatrzymuje stolicę swoję, rozpostarłszy nad nią obłok swój.
11A ten się obraca w koło według rady jego, aby czynił wszystko, co Bóg rozkaże, na oblicze okręgu ziemskiego.
12A czyni to Bóg, że się stawia bądź na skaranie, bądź dla pożytku ziemi swojej, bądź dla jakiej dobroczynności.
27Bo on wyciąga krople wód, które wylewają z obłoków jego deszcz,
28Który spuszczają obłoki, a spuszczają na wiele ludzi.
29(Nadto, któż zrozumie rozciągnienie obłoków, i grzmot namiotu jego.
30Jako rozciąga nad nim światłość swoję, a głębokości morskie okrywa?
31Bo przez te rzeczy sądzi narody, i daje pokarm w hojności.
15Izali wiesz, co za waga obłoków? Izali wiesz cuda Doskonałego we wszelakiej umiejętności?
16Wieszże, jako cię szaty twoje ogrzewają, gdy ucisza ziemię od południa?
3Za nią wnet huczy dźwiękiem, grzmi głosem zacności swojej, i nie odkłada innych rzeczy, gdy bywa słyszany głos jego.
4Dziwnie Bóg grzmi głosem swoim; sprawuje rzeczy tak wielkie, że ich rozumieć nie możemy.
5Bo mówi do śniegu: Padaj na ziemię; także i do deszczu wolnego, i do deszczu gwałtownego.
6Rękę wszystkich ludzi zawiera, aby nikt z ludzi nie doglądał roboty swojej.
12Położył ciemność około siebie miasto przybytku, zgromadzenie wód z obłoki niebieskimi.
33Daje o nim znać szum jego, także i bydło i para w górę wstępująca. A nad tem zdumiewa się serce moje, i porusza się z miejsca swego.
21Od północy jako złoto przychodzi, ale w Bogu straszniejsza jest chwała.
22Wszechmogący jest, doścignąć go nie możemy; wielki w mocy, wszakże sądem i ostrą sprawiedliwością ludzi nie trapi.
26On też prawo dżdżom postanowił, a drogę błyskawicom gromów.
34Izali podniesiesz ku obłokowi głos twój, aby cię wielkość wód okryła?
35Izali możesz wypuścić błyskawice, aby przyszły, i rzekłyć: Otośmy?
11A wsiadłszy na Cheruba, latał; latał na skrzydłach wiatrowych.
12Uczynił sobie z ciemności ukrycie, około siebie namiot swój z ciemnych wód, i z gęstych obłoków.
7Gdy on zakaże słońcu, nie wschodzi; i gwiazdy pieczętuje.
24Którąż się drogą dzieli światłość, i gdzie się rozchodzi wiatr wschodni po ziemi?
25Któż rozdzielił stok powodziom? a drogę błyskawicy gromów?
26Aby szedł deszcz na ziemię, w której nikt nie mieszka, i na pustynię, gdzie niemasz człowieka;
16Który gdy głos wypuszcza, wody na niebie szumią, a który sprawuje, aby występowały pary od kończyn ziemi, i błyskawice ze dżdżem przywodzi, a wywodzi wiatr z skarbów swoich.
7Który czyni, że występują pary od kończyn ziemi; błyskawice i dżdże przywodzi, wywodzi wiatr z skarbów swoich;
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
9Gdym położył obłok za szatę jego, a ciemność za pieluchy jego;
11Wylewać się rzekom nie dopuszcza, a rzeczy skryte wywodzi na jaśnię.
13Gdy on wydaje głos, szum wód bywa na niebie, i to sposabia, aby występowały pary z krajów ziemi; błyskawice z deszczem przywodzi, a wywodzi wiatry z skarbów swoich.
32
2Obłok i ciemność około niego; sprawiedliwość i sąd są gruntem stolicy jego.
2Przyodziałeś się światłością jako szatą; rozciągnąłeś niebiosa jako oponę.
3Izali jest liczba wojskom jego? a nad kim nie wschodzi światłość jego?
4Bodaj się był on dzień obrócił w ciemność! By się był o nim nie pytał Bóg z wysokości, i nie był oświecony światłością!
5Bodaj go była zaćmiła ciemność i cień śmierci! by go był ogarnął obłok, i ustraszyła go gorącość dzienna!
37Któż obrachował niebiosa mądrością swoją? a co się leje z nieba, któż uspokoi?
29Gdy on sprawi pokój, któż go wzruszy? także, gdy skryje oblicze, któż go ujrzy? A to czyni tak całemu narodowi, jako każdemu człowiekowi,
7A gdy cię zgaszę, zakryję niebiosa, i ciemne uczynię gwiazdy ich, słońce obłokiem zasłonię, a księżyc nie da światła swego.
2Pierwej niż się zaćmi słońce, i światło, i miesiąc i gwiazdy, a nawrócą się obłoki po dżdżu.
44Okryłeś się obłokiem, aby cię nie dochodziła modlitwa.
18Ukażże nam, co mu mamy powiedzieć; bo nie możemy sporządzić słów dla ciemności.
19Gdzież jest ta droga do miejsca światłości? a ciemności gdzie mają miejsce swoje?
6Światło się zaćmi w przybytku jego, i pochodnia jego nad nim zgaśnie.