Ksiega Hioba 11:16
Albowiem zapomnisz kłopotu, a jako wody, które pominęły, wspominać go będziesz.
Albowiem zapomnisz kłopotu, a jako wody, które pominęły, wspominać go będziesz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17I nad południe jaśniejszy nastanie czas twój; zaćmiszli się, będziesz jako zaranek.
18I będziesz ufał, mając nadzieję, a jako w okopach bezpiecznie spać będziesz.
19Będziesz leżał, a nikt cię nie przestraszy; i uniżać się będą przed twarzą twoją wiele ich.
15Tedy podniesiesz oblicze twoje bez zmazy, a będziesz stały, i nie będziesz się bał.
7Niech się napije, a zapomni ubóstwa swego, a na utrapienie swoje niech więcej nie wspomni.
17Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
8A wszakże, choćby przez wiele lat żyw był człowiek, a przez te wszystkie weseliłby się, tedy przywiódłszy sobie na pamięć dni ciemności, jako ich wiele będzie, cokolwiek przeszło, uzna być marnością.
9Przetoż wesel się, młodzieńcze! w młodości twojej, a niech używa dobrej myśli serce twoje za dni młodości twojej, a chodź drogami serca twego, i według zdania oczu twoich; ale wiedz, że cię dla tego wszystkiego Bóg na sąd przywiedzie.
10A tak oddal gniew od serca twego, i odrzuć złość od ciała twego, gdyż dzieciństwo i młodość są marnością.
27Jeźli rzekę: Zapomnę narzekania mego, zaniecham gniewu swego, a posilę się:
11Jako uchodzą wody z morza, a rzeka opada i wysycha.
18Nie wspominajcie pierwszych rzeczy, a starodawnych nie uważajcie.
10Boś zapomniała na Boga zbawienia swego, i na skałę mocy twojej nie wspominałaś. Przetoż choć szczepy rozkoszne szczepisz, i latorośli winne obce sadzisz;
11Czasu szczepienia twego szczepy aby rosły, opatrujesz; nawet tegoż poranku, co siejesz, aby się puściło, starasz się: wszakże w dzień pożytku gromadno boleść i rozpacz żąć będziesz.
20Przeczże nas na wieki zapominasz, a opuszczasz nas przez tak długi czas?
19Jako woda wzdrąża kamienie, a powodzią zalane bywa, co samo od siebie rośnie z prochu ziemi: tak nadzieję ludzką w niwecz obracasz.
20Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
4Wyleje rzeka z miejsca swojego, tak, iż jej nikt przebyć nie może, bywa jednak zahamowana przemysłem nędznego człowieka, i odchodzi.
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
26Tedy się w Wszechmocnym rozkochasz, a podniesiesz ku Bogu oblicze twoje.
14Nie podniosło się serce twoje, i zapomniałbyś Pana, Boga twego, który cię wywiódł z ziemi Egipskiej z domu niewoli;
63Abyś wspomniała, i zawstydziła się, i nie mogła więcej otworzyć ust dla wstydu swego, gdy cię oczyszczę od wszystkiego, coś czyniła, mówi panujący Pan.
1Pamiętaj tedy na stworzyciela swego we dni młodości twojej, pierwej niżeli nastaną złe dni, i nadejdą lata, o których rzeczesz: Nie podobają mi się.
2Pierwej niż się zaćmi słońce, i światło, i miesiąc i gwiazdy, a nawrócą się obłoki po dżdżu.
43Dlatego, żeś nie pamiętała na dni młodości twojej, aleś mię tem wszystkiem draźniła, przetoż oto i Ja obróciłem drogę twoję na głowę twoję, mówi panujący Pan, tak, że nie będziesz nierządu płodziła, ani jakich obrzydliwości swoich.
1Puszczaj chleb twój po wodzie; bo po wielu dniach znajdziesz go.
24Ocuć się; przeczże śpisz, Panie! Przebudź się, nie odrzucaj nas na wieki.
4Nie bój się, bo pohańbiona nie będziesz; a nie zapalaj się, bo nie przyjdziesz na posromocenie; owszem na zelżywość młodości twojej zapomnisz, a na pohańbienie wdowstwa twego więcej nie wspomnisz.
11I narzekałbyś w ostateczne czasy twoje, gdybyś zniszczył czerstwość twoję i ciało twoje;
20
11Dlatego przyjdzie na cię złe, którego wyjścia nie wiesz, i przypadnie na cię bieda, której nie będziesz mogła zbyć; a przyjdzie na cię nagle spustoszenie, nim wzwiesz.
12Pamiątki wasze podobne są popiołowi, a wyniosłość wasza kupie błota.
5A teraz, gdy to na cię przyszło, niecierpliwie znosisz, a iż cię dotknęło, trwożysz sobą.
21Przywodząc to sobie do serca swego, mam nadzieję.
30Gdy się staniecie jako dąb, z którego liście opadły, a jako ogród, w którym wody niemasz.
13Że zapominasz na Pana stworzyciela swego, który rozciągnął niebiosa, i założył ziemię? a że się lękasz ustawicznie każdego dnia popędliwości trapiącego, gdy się gotuje, aby zatracał? Ale gdzież jest ta popędliwość trapiącego?
14Pospieszy się, aby więzień był uwolniony; bo nie umrze w dole, ani będzie miał jaki niedostatek chleba swego.
34I będziesz jako ten, który leży w pośród morza, a jako ten, który śpi na wierzchu masztu;
7Grzechów młodości mojej, i przestępstw moich nie racz pamiętać; według miłosierdzia twego wspomnij na mię, dla dobroci twojej, Panie!
24Bo samego siebie obejrzał i odszedł, a wnet zapomniał, jakim był.
11Bo cię Pan ustawicznie poprowadzi, i nasyci pod największą suszą duszę twoję, a kości twoje utuczy, i będziesz jako ogród wilgotny, a jako zdrój wód, którego wody nie ustawają.
24Tedy nakładziesz po ziemi wybornego złota; a złota z Ofir, jako kamienia z potoku.
4Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
25Tenci będzie los twój, i dział odmierzony tobie odemnie, mówi Pan, przeto, żeś mię zapomniała, a ufałaś w kłamstwie.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
12Izali opowiadane będzie w grobie miłosierdzie twoje? a prawda twoja w zginieniu?
23Tedy będziesz chodził bezpiecznie droga twoją, a noga twoja nie potknie się.
3A dnia onego, któregoć Pan da odpocznienie od pracy twojej i od strachu twego, i od niewoli ciężkiej, w którąś był podbity,