Ksiega Hioba 15:35
Poczęli kłopot, a porodzili nieprawość; a żywot ich gotuje zdradę.
Poczęli kłopot, a porodzili nieprawość; a żywot ich gotuje zdradę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14Zgotował nań broń śmiertelną, a strzały swoje na prześladowników przyprawił.
15Oto rodzi nieprawość, bo począł boleść; ale porodzi kłamstwo.
34Albowiem zgromadzenie obłudnych spustoszone będzie, a ogień pożre przybytki pobudowane za dary.
2Albowiem serce ich myśli o drapiestwie, a wargi ich mówią o uciśnieniu.
4Niemasz ktoby się zastawiał o sprawiedliwość, ani jest ktoby się zasadzał o prawdę. Ufają w próżności, a mówią kłamstwo; poczynają ucisk, a rodzą nieprawość.
2Wyrwij mię, Panie! od człowieka złego, od męża okrutnego strzeż mię;
5Każdy też bliźniego swego oszukuje, a prawdy nie mówi; naucza języka swego mówić kłamstwo, źle czyniąc ustawają
6Mieszkanie twoje, o proroku! jest w pośrodku ludu zdradliwego; dla zdrad nie chcą mię poznać, mówi Pan.
14Przewrotności są w sercu jego, myśli złe na każdy czas, a zwady rozsiewa.
20Zdrada jest w sercu tych, którzy złe myślą; ale którzy radzą do pokoju, mają wesele.
5Aby strzelali z skrytości na niewinnego; niespodzianie nań strzelają, a nikogo się nie boją.
6Stwierdzają się w złem; zmawiają się, jakoby zakryć sidłą, i mówią: Któż je obaczy?
18Serca, które knuje myśli złe; nóg, które się kwapią bieżeć ku złemu;
3Króla uweselają złością swoją a książąt kłamstwy swemi.
11Plemię ich z ziemi wygubisz, a nasienie ich z synów ludzkich.
20Albowiem nie mówią o pokoju; ale przeciwko spokojnym na ziemi zdradliwe słowa zmyślają.
7Usta jego pełne są złorzeczeństwa, i chytrości, i zdrady; pod językiem jego uprzykrzenie i nieprawość.
2O zgromadzenie! Izali poprawdzie sprawiedliwość mówicie? A uprzejmież sądzicie, wy synowie ludzcy?
3Owszem, radniej w sercu nieprawości knujecie, a gwałty rąk waszych na ziemi odważacie.
30Kto mruga oczyma swemi, zmyśla przewrotności; a kto rucha wargami swemi, broi złe.
2Ratuj, Panie! boć już niestaje miłosiernego, a wyginęli uprzejmi z synów ludzkich.
13Grobem otworzonym jest gardło ich, językami swemi zdradzali, jad żmiji pod wargami ich.
14Których usta napełnione są przeklinania i gorzkości;
15Nogi ich prędkie są ku wylewaniu krwi;
16Skruszenie z biedą w drogach ich,
14Którzy się radują, gdy czynią złe, a weselą się w złośliwych przewrotnościach;
15Których ścieszki są krzywe, a sami są przewrotnymi na drogach swoich;
1Biada tym, którzy wymyślają nieprawość, i knują złe na łożach swoich, a na świtaniu rano do skutku je przywodzą, gdyż to jest w mocy rąk ich.
19Usta twoje rozpuszczasz na złe, a język twój składa zdrady.
7Nogi ich bieżą do złego, i kwapią się na wylanie krwi niewinnej. Myśli ich są myśli nieprawości; spustoszenie i starcie jest na drogach ich.
9Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
16Albowiem nogi ich ku złemu bieżą, i spieszą się na wylanie krwi.
3Co złego robią rękoma, chcą, aby to za dobre uszło; książę podatków żąda, a sędzia z datku sądzi, a kto możny jest, ten mówi przewrotność duszy swojej, i w gromadę ją plotą.
6Przeto, że nieszlachetny o nieszlachetności mówi, a serce jego zmyśla nieprawość, aby wykonał obłudność, a mówił przeciwko Panu zdrożnie; aby wyniszczył duszę łaknącego, a napój pragnącego odjął.
8Kto myśli źle czynić, tego złośliwym zwać będą.
3Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
4Słowa ust jego są nieprawość i zdrada; nie chciał rozumieć, aby dobrze czynił.
19Albowiem z serca wychodzą złe myśli, mężobójstwa, cudzołóstwa, wszeteczeństwa, złodziejstwa, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
3I naciągają języka swego do kłamstwa jako łuku swego, zmocnili się na ziemi, ale nie ku prawdzie; bo ze złego w złe postępują, a mnie nie znają, mówi Pan.
15Bogactwa, które pożarł, zwróci, a z brzucha jego wyżenie je Bóg.
27Jako klatka pełna ptaków, tak domy ich pełne są zdrady; przetoż się wzmogli i zbogacili.
15Marnością są, a dziełem błędów; czasu nawiedzenia swego poginą.
31Przetoż będą używać owocu dróg swoich, a radami swemi nasyceni będą.
18Tak i ci na krew swoję czyhają, a zasadzają się na duszę swoję.
4Nad kimże się cieszycie? przeciwko komuż rozdzieracie gębę, i wywieszacie język? Izali nie jesteście synowie nierządu, nasienie kłamliwe?
13Bo ludzie obłudnego serca obalają na się gniew, a nie wołają, kiedy ich wiąże.
8Rozpuścili się, i mówią złośliwie, o uciśnieniu bardzo hardzie mówią.
12Bogacze jego pełni są zdzierstwa, a obywatele jego mówią kłamstwa, i język ich kłamliwy jest w ustach ich;
15Zatem pożądliwość począwszy, rodzi grzech, a grzech będąc wykonany, rodzi śmierć.
10Tukiem swoim okryli się; hardzie mówią usty swemi.