Ksiega Hioba 9:33
Bo nie masz między nami rozjemcy, któryby mógł rozwieść sprawę naszę.
Bo nie masz między nami rozjemcy, któryby mógł rozwieść sprawę naszę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
32Albowiem on nie jest człowiekiem jako ja, abym mu śmiał odpowiedzieć, albo żebym z nim miał iść w prawo.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
35Tedy będę mówił, a nie będę się go bał; bom ja nie jest taki sam u siebie.
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
8Ale oto, pójdęli wprost, niemasz go; a jeźli nazad, nie dojdę go.
9Pójdęli w lewo, choćby zatrudniony był, nie oglądam go; ukryłliby się w prawo, nie ujrzę go,
19Jeźli się udam do mocy, oto on najmocniejszy; a jeźli do sądu, któż mię z nim sprowadzi?
23Bo na nikogo nie wkłada więcej, tak, żeby miał wchodzić w sąd z Bogiem.
12Otości na to tak odpowiadam: W tem nie jesteś sprawiedliwy; bo większy jest Bóg, niż człowiek.
13Przeczże się z nim spierasz, żeć wszystkich spraw swoich nie objawia?
1I odpowiedział Ijob, a rzekł:
2Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
3Jeźliby się z nim chciał spierać, nie odpowie mu z tysiąca na jednę rzecz.
12Oto, ojcze mój, obacz a oglądaj kraj płaszcza twego w ręce mojej, że gdym urzynał kraj płaszcza twego, nie zabiłem cię. Poznaj a obacz, że niemasz w ręce mojej złości i nieprawości, anim zgrzeszył przeciwko tobie: a ty godzisz na duszę moję, abyś mi ją odjął.
13Niech rozsądzi Pan między mną i między tobą, a niech się zemści Pan krzywdy mojej nad tobą; lecz ręka moja nie będzie na tobie.
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
14Aczci się Ijob nie zemną wdał w rzecz, a ja mu też nie waszemi słowy odpowiem.
23Przetoż boją się go ludzie; nie ma względu na żadnego, by też był i najmędrszy.
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
33
9Czystym ja bez przestępstwa; niewinnym ja, i nie masz we mnie nieprawości.
10Oto znajduje Bóg przyczyny przeciwko mnie, a poczytuje mię za nieprzyjaciela swego.
21Oby się godziło wieść spór człowiekowi z Bogiem, i jako synowi człowieczemu z bliźnim swym!
14Jakoż mu ja tedy odpowiem? Jakie słowa obiorę przeciwko niemu?
15Któremu, chociażbym był sprawiedliwym, nie odpowiem; owszem się sędziemu memu upokorzę.
23Jeźli będzie u niego jaki Anioł wymowny, jeden z tysiąca, aby opowiedział człowiekowi powinność jego:
24Tedy się nad nim Bóg zmiłuje, a rzecze: Wybaw go, aby nie zstępował do grobu, bom znalazł ubłaganie.
3Staw mi, proszę, rękojmię za się. Któż jest ten? Niech mi na to da rękę.
11Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
12Oto gdy co porwie, któż go przymusi, aby przywrócił? Albo któż mu rzecze: Cóż czynisz?
3Wszakże radbym z Wszechmocnym mówił, i radbym się z Bogiem rozpierał.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
8Jedna do drugiej przylgnęła, ujęły się, a nie dzielą się.
9Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy.
10Z ust jego lampy wychodzą, a iskry ogniste wyrywają się.
19Któż się będzie spierał ze mną, tak abym umilknął i umarł?
2A nie wchodź w sąd z sługą twoim; albowiem nie będzie usprawiedliwiony przed obliczem twoim żaden żyjący.
7Oto, wołamli o krzywdę, nie bywam wysłuchany; krzyczęli, niemasz sądu.
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
14Czemuż mam szarpać ciało moje zębami mojemi, i duszę moję kłaść w ręce swe?
24Ziemia podana bywa w ręce niezbożnika, oblicze sędziów jej zakrywa. A jeźliż nie on, któż tedy inny jest, co to czyni?
17Tak, żem mało nie zginął od ciemności; bo przed oblicznością moją nie zakrył zamroczenia.
7Oto strach mój nie zatrwoży cię, a ręka moja nie obciąży cię.
24Wszakże na grób nie ściągnie ręki swej, a gdy ich niszczyć będzie, wołać nie będą.
9Cóż ty umiesz, czego my nie wiemy? albo cóż ty rozumiesz, czegobyśmy my nie rozumieli?
2Bo cóż za dział od Boga z góry? a co za dziedzictwo Wszechmocnego z wysokości?
5Ponieważ Ijob rzekł: Jestem sprawiedliwym, a Bóg odrzucił sprawę moję:
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,