Lamentacje 3:50
Ażby wejrzał i obaczył Pan z nieba.
Ażby wejrzał i obaczył Pan z nieba.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
51Oczy moje trapią duszę moję dla wszystkich córek miasta mojego.
19To zapiszą dla narodu potomnego, a lud, który ma być stworzony, chwalić będzie Pana,
48Strumienie wód płyną z oczów moich, dla skruszenia córki ludu mojego.
49Oczy moje płyną bez przestanku, przeto, że niemasz żadnej ulgi,
13Pan patrzy z nieba, i widzi wszystkich synów ludzkich.
14Z miejsca mieszkania swego spogląda na wszystkich obywateli ziemi.
1Pieśń stopni. Do ciebie oczy moje podnoszę, który mieszkasz w niebie.
2Oto jako oczy sług pilnują rąk panów swych, i jako oczy dziewki pilnują ręki pani swej, tak oczy nasze poglądają na Pana, Boga naszego, aż się zmiłuje nad nami.
3Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami; bośmy bardzo nasyceni wzgardą.
15Spojrzyjże z nieba, a obacz z mieszkania świętobliwości twojej, i ozdoby twojej. Gdzież jest gorliwość twoja, i wielka siła twoja? Gdzie wzruszenie wnętrzności twoich, i litości twoich? Przedemnąż zawściągnione będą?
1Pieśń stopni. Oczy moje podnoszę na góry, skądby mi pomoc przyszła.
2Pomoc moja jest od Pana, który stworzył niebo i ziemię.
15Oczy moje ustawicznie patrzą na Pana; albowiem on wywodzi z sieci nogi moje.
16Wejrzyjże na mię, a zmiłuj się nademną; bom jest nędzny i opuszczony.
8Ale do ciebie, Panie, Panie! podnoszę oczy moje; w tobie ufam, nie odpychaj duszy mojej.
2Głupi rzekł w sercu swojem: Niemasz Boga. Popsowali się, obrzydliwymi się stali w zabawach swoich: niemasz, ktoby czynił dobrze.
4Pan jest w kościele świętem swoim, stolica Pańska jest na niebie; oczy jego upatrują, powieki jego doświadczają synów ludzkich.
2Głupi rzekł w sercu swem: Niemasz Boga. Popsowali się, i obrzydliwą czynią nieprawość; niemasz, ktoby czynił dobrze.
6Który się zniża, aby widział, co jest na niebie i na ziemi.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
18Wołało serce ich do Pana. O murze córki Syońskiej! wylewaj łzy we dnie i w nocy jako strumień, nie dawaj sobie odpocznienia, a niech się nie uspokaja źrenica oka twego.
82Ustały oczy moje, czekając wyroku twego, gdy mówię: Kiedyż mię pocieszysz?
3Dokądże się będę radził w duszy swojej, a trapił w sercu mojem przez cały dzień? Dokądże się będzie wywyższał nieprzyjaciel mój nademną?
5Spojrzyj w niebo, a obacz; przypatrz się obłokom, jako są wyższe nad cię.
17Króla w piękności jego oglądają oczy twoje, ujrzą i ziemię daleką.
123Oczy moje ustały, czekając na zbawienie twoje, i na wyrok sprawiedliwości twojej.
2Od obliczności twojej sąd mój niech wynijdzie; oczy twoje niech patrzą na uprzejmość.
7Spracowałem się od wzdychania mego; opływa na każdą noc pościel moja, a łoże moje mokre jest od łez.
16Przetoż ja płaczę; z oczów moich, z oczów moich, mówię, wody cieką, że jest daleko odemnie pocieszyciel, któryby ochłodził duszę moję, synowie moi wytraceni są, przeto, iż wziął górę nieprzyjaciel.
14Zniszczył ją wieprz dziki, a zwierz polny spasł ją.
12Gdy ty gromiąc karzesz człowieka dla nieprawości, wnet niszczysz jako mól grzeczność jego; zaisteć marnością jest wszelki człowiek. Sela.
18Oto oko Pańskie nad tymi, którzy się go boją, nad tymi, którzy ufają w miłosierdziu jego;
22Widzisz to, Panie! nie milczże Panie! nie oddalaj się odemnie.
17Dlategoż mdłe jest serce nasze, dlatego zaćmione są oczy nasze;
1Wspomnij, Panie! na to, co się nam przydało; wejrzyj a obacz pohańbienie nasze.
20O krasomówcy moi, przyjaciele moi! wylewa łzy do Boga oko moje.
15Odwróć się od złego, a czyń dobrze; szukaj pokoju, a ścigaj go.
17A wżdzy jeszcze aż do ustania oczów swych wyglądamy próżnego ratunku swego; oglądając się na naród, który wybawić nie może.
7Zaćmione jest dla żałości oko moje, a wszystkie myśli moje są jako cień.
9O Panie, Boże zastępów! wysłuchaj modlitwę moję; przyjmij w uszy twe, o Boże Jakóbowy. Sela.
8Ani mię ogląda oko, które mię widywało; oczy twoje obrócone będą na mię, a mnie nie będzie.
17Tedy będę oczekiwał Pana, który skrył oblicze swoje od domu Jakóbowego, i poczekam go.
136Strumienie wód płyną z oczów moich dla tych, którzy nie strzegli zakonu twego.
10Ujrzy to nieprzyjaciółka moja, a wstyd okryje tę, która do mnie mówi: Gdzież jest Pan, Bóg twój? Oczy moje na nią patrzyć będą, gdy jako błoto na ulicach podeptana będzie.
3Na każdem miejscu oczy Pańskie upatrują złe i dobre.
7Przetoż ja na Pana patrzyć będę, oczekiwać będę Boga zbawienia mego; Bóg mój wysłucha mię.
12Nicże was to nie obchodzi? o wszyscy, którzy mimo idziecie drogą! Obaczcie, a oglądajcie, jeźli jest boleść, jako moja boleść, która mi jest zadana, jako mię zasmucił Pan w dzień gniewu zapalczywości swojej.
24Bo on na kończyny ziemi patrzy, a wszystko, co jest pod niebem, widzi.
4Boś mię wrzucił w głębokość w pośrodek morza, i rzeka ogarnęła mię; wszystkie nawałności twoje i powodzi twoje zwaliły się na mię.
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.