Ksiega Psalmów 113:6
Który się zniża, aby widział, co jest na niebie i na ziemi.
Który się zniża, aby widział, co jest na niebie i na ziemi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6A choć wywyższony jest Pan, wszakże na uniżonego patrzy, a wysokomyślnego z daleka poznaje.
4Pan jest nad wszystkie narody wywyższony; chwała jego nad niebiosa.
5Któż taki, jako Pan Bóg nasz, który mieszka na wysokości?
7Podnosi z prochu nędznego, a z gnoju wywyższa ubogiego,
19To zapiszą dla narodu potomnego, a lud, który ma być stworzony, chwalić będzie Pana,
11Oczy wyniosłe człowiecze zniżone będą, a wysokość ludzka nachylona będzie; ale sam Pan wywyższony będzie dnia onego.
12Albowiem dzień Pana zastępów przyjdzie na wszelkiego pysznego i wyniosłego, i na każdego wywyższonego, że będzie poniżony;
15A tak będzie nachylony człowiek, a zacny mąż poniżony będzie, i oczy wyniosłych zniżone będą.
6Pan pokornych podnosi; ale niepobożnych aż ku ziemi uniża.
10Uniżajcie się przed obliczem Pańskiem, a wywyższy was.
13Pan patrzy z nieba, i widzi wszystkich synów ludzkich.
14Z miejsca mieszkania swego spogląda na wszystkich obywateli ziemi.
34
1Pieśń stopni Dawidowa. Panie! nie wyniosło się serce moje, ani się wyniosły oczy moje, anim się kusił o rzeczy wielkie, albo wyższe nad to, niż mi należy.
5Spojrzyj w niebo, a obacz; przypatrz się obłokom, jako są wyższe nad cię.
12A kto by się wywyższał, będzie poniżony; a kto by się poniżał, będzie wywyższony.
5Ale poniża mieszkającego na wysokości; miasto wyniosłe poniża, poniża je aż do ziemi, i strąca je aż do prochu;
2Bo to wszystko ręka moja uczyniła, i nią stanęło to wszystko, mówi Pan. Wszakże Ja na tego patrzę, który jest utrapionego i skruszonego ducha, a który drży na słowo moje.
1Pieśń stopni. Do ciebie oczy moje podnoszę, który mieszkasz w niebie.
15Bo tak mówi on najdostojniejszy i najwyższy, który mieszka w wieczności, a święte jest imię jego: Ja, który mieszkam na wysokości na miejscu świętem, mieszkam i z tym, który jest skruszonego i uniżonego ducha, ożywiając ducha pokornych, ożywiając serce skruszonych.
11Oto teraz moc jego jest w biodrach jego, a siła jego w pępku brzucha jego.
12Rusza ogonem swoim, jako chce, choć jest jako drzewo cedrowe; żyły łona jego są powikłane jako latorośli.
2Głupi rzekł w sercu swojem: Niemasz Boga. Popsowali się, obrzydliwymi się stali w zabawach swoich: niemasz, ktoby czynił dobrze.
12Mówisz: Izali Bóg nie jest na wysokości niebios? Spojrzyj proszę na wierzch gwiazd, jako są wysokie.
7Pan ubogiego czyni i zbogaca, uniża i wywyższa.
8Wzbudza z prochu ubogiego, a z gnoju podnosi żebraka, aby je posadził z książęty, a dał im stolicę chwalebną osiadać; albowiem Pańskie są grunty ziemi, a na nich założył świat.
17I będzie nachylona wyniosłość człowiecza, a wywyższenie ludzkie zniżone będzie; ale sam Pan wywyższony będzie dnia onego.
11Bo wszelki, kto się wywyższa, poniżony będzie, a kto się poniża, wywyższony będzie.
11Który sadza pokornych wysoko, a smutnych wywyższa ku zbawieniu;
24Bo on na kończyny ziemi patrzy, a wszystko, co jest pod niebem, widzi.
32On gdy wejrzy na ziemię, zadrży; dotknie się gór, a zakurzą się.
22Ten, który siedzi nad okręgiem ziemi, której obywatele są jako szarańcza; ten, który rozpostarł niebiosa jako cienkie płótno, a rozciągnął je, jako namiot ku mieszkaniu:
2Głupi rzekł w sercu swem: Niemasz Boga. Popsowali się, i obrzydliwą czynią nieprawość; niemasz, ktoby czynił dobrze.
8Zabawa koło ziemi ma pierwsze miejsce u wszystkich; i król roli służy.
4Pan jest w kościele świętem swoim, stolica Pańska jest na niebie; oczy jego upatrują, powieki jego doświadczają synów ludzkich.
3Bo oto Pan wyjdzie z miejsca swojego, a zstąpiwszy deptać będzie po wysokościach ziemi;
14Oto Pana, Boga twego, są niebiosa, i niebiosa niebios, ziemia i wszystko co na niej.
6Przetoż, Panie! wysławiają niebiosa cud twój, i prawdę twoję w zgromadzeniu świętych.
6Który na niebiesiech zbudował pałace swoje, a zastęp swój na ziemi uszykował; który może zawołać wody morskie, a wylać je na oblicze ziemi; Pan jest imię jego.
6Uniżajcież się tedy pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego;
50Ażby wejrzał i obaczył Pan z nieba.
4Gdy się przypatruję niebiosom twoim, dziełu palców twoich, miesiącowi i gwiazdom, któreś wystawił,
6Który uczynił niebo, i ziemię, morze, i wszystko, co w nich jest, który przestrzega prawdy aż na wieki;
10Przypada, przytula się, i rzuca się mocą swoją na wiele ubogich.
3Któż wstąpi na górę Pańską? a kto stanie na miejscu świętem jego?
32A będzie to przyjemniejsze Panu, niżeli wół albo cielec rogaty z rozdzielonemi kopytami.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Gittyt psalm Dawidowy.
28Ale wybawiasz lud ubogi, a oczy twoje przed wyniosłymi opuszczasz.
3Pycha serca twego zdradziła cię, o ty! który mieszkasz w rozpadlinach skalnych, w wysokiem mieszkaniu twojem, który mówisz w sercu swojem: Któż mię na ziemię ściągnie?
3Panie! cóż jest człowiek, że nań masz baczenie? a syn człowieczy, że go sobie poważasz?