Ewangelia wedlug sw. Lukasza 4:11
A że cię na rękach nosić będą, byś snać nie obraził o kamień nogi twojej.
A że cię na rękach nosić będą, byś snać nie obraził o kamień nogi twojej.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Nie spotka cię nic złego, ani jaka plaga przybliży się do namiotu twego.
11Albowiem Aniołom swoim przykazał o tobie, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
12Na rękach nosić cię będą, byś snać nie obraził o kamień nogi twojej.
13Po lwie, i po bazyliszku deptać będziesz, lwię i smoka podepczesz.
9Potem wiódł go do Jeruzalemu, i postawił go na ganku kościelnym, i rzekł mu: Jeźliś jest Syn Boży, spuść się stąd na dół;
10Albowiem napisano: Że Aniołom swoim przykazał o tobie, aby cię strzegli,
5Tedy go wziął dyjabeł do miasta świętego, i postawił go na ganku kościelnym,
6I rzekł mu: Jeźliś jest Syn Boży, spuść się na dół, albowiem napisano: Iż Aniołom swoim przykazał o tobie, i będą cię na rękach nosili, abyś snać nie obraził o kamień nogi swojej.
7Rzekł mu Jezus: Zasię napisano: Nie będziesz kusił Pana, Boga twego.
12A odpowiadając Jezus rzekł mu: Powiedziano: Nie będziesz kusił Pana, Boga twego.
12Któremi gdy pójdziesz, nie będzie ściśniony chód twój; a jeźli pobieżysz, nie potkniesz sií.
3Nie dopuści, aby się zachwiać miała noga twoja; nie drzemieć stróż twój.
23Tedy będziesz chodził bezpiecznie droga twoją, a noga twoja nie potknie się.
26Albowiem Pan będzie ufaniem twojem, a nogi twojej będzie strzegł od samołówki.
10Patrzajcież, abyście nie gardzili żadnym z tych maluczkich; albowiem wam powiadam, iż Aniołowie ich w niebiesiech zawsze patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebiesiech.
4Pierzem swem okryje cię, a pod skrzydłami jego bezpiecznym będziesz; prawda jego tarczą i puklerzem.
24Gdy padnie, nie stłucze się: albowiem Pan trzyma go za rękę jego.
11Tedy go opuścił dyjabeł, a oto Aniołowie przystąpili i służyli mu.
7Padnie po boku twym tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawej stronie twojej; ale się do ciebie nie przybliży.
18Zprawdęś ich na miejscach śliskich postawił, a podajesz ich na spustoszenie.
4Upadającego wspierały mowy twoje, a kolana zemdlone posilałeś.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
13Bom ja Pan, Bóg twój, trzymam cię za prawicę twoję, a mówięć: Nie bój się! Ja cię wspomogę.
13A do któregoż kiedy z Aniołów rzekł: Siądź po prawicy mojej, dokąd nie położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich?
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
4Choćbym też chodził w dolinie cienia śmierci, nie będę się bał złego, albowiemeś ty ze mną; laska twoja, i kij twój, te mię cieszą.
5Pan jest stróżem twoim; Pan jest cieniem twoim po prawej ręce twojej.
9Zachował przy zdrowiu duszę naszę, a nie dał się powinąć nodze naszej.
21I rzekł Pan: Oto, miejsce u mnie, a staniesz na opoce.
22A gdy przechodzić będzie chwała moja, tedy cię postawię w rozpadlinie opoki, i zakryję cię dłonią moją, póki nie przejdę.
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
10I tamby mię ręka twoja prowadziła, a dosięgłaby mię prawica twoja.
14Tyś był Cherubinem pomazanym, nakrywającym; Jam cię wystawił, byłeś na górze Bożej świętej, w pośród kamienia ognistego przechadzałeś się,
33On jest Bogiem, który mię opasuje mocą, a czyni prostą drogę moję.
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
31Także i na puszczy, gdzieś widział, jako cię nosił Pan, Bóg twój, jako nosi ojciec syna swego, w onej wszystkiej drodze, którąście szli, ażeście przyszli na to miejsce.
40I przywiodą na cię gromadę, i ukamionują cię kamieniem, i przebiją cię mieczami swemi;
19Oto wam daję moc, abyście deptali po wężach i po niedźwiadkach i po wszystkiej mocy nieprzyjacielskiej, a nic wam nie uszkodzi.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
15I otrąci się wielu ich o nie, upadną i skruszeni będą, usidlą się a pojmani będą.
4Szata twoja nie wiotszała na tobie, i noga twoja nie napuchła przez te czterdzieści lat.
27I włożyłeś w pęta nogi moje, a podstrzegasz wszystkich ścieżek moich, i na ślad nóg moich następujesz.
9I rzekł mu: To wszystko dam tobie, jeźli upadłszy, pokłonisz mi się.
6Albowiem mało mniejszym uczyniłeś go od Aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
26Umiarkuj ścieżkę nóg twoich, aby wszystkie drogi twoje pewne były.
3A podepczecie niezbożne, tak, że będą jako proch pod nogami waszemi w dzień, który Ja uczynię, mówi Pan zastępów.
13A czyńcie koleje proste nogami waszemi, iżby to, co jest chromego, z drogi nie ustąpiło, ale raczej uzdrowione było.