Ksiega Hioba 4:4
Upadającego wspierały mowy twoje, a kolana zemdlone posilałeś.
Upadającego wspierały mowy twoje, a kolana zemdlone posilałeś.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Otoś ich wiele uczył, i ręceś mdłe potwierdzał.
5A teraz, gdy to na cię przyszło, niecierpliwie znosisz, a iż cię dotknęło, trwożysz sobą.
6Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?
3Umacniajcie ręce osłabiałe, a kolana zemdlałe posilajcie.
12Przeto opuszczone ręce i zemdlone kolana wyprostujcie,
13A czyńcie koleje proste nogami waszemi, iżby to, co jest chromego, z drogi nie ustąpiło, ale raczej uzdrowione było.
14Trzyma Pan wszystkich upadających, a podnosi wszystkich obalonych.
24Gdy padnie, nie stłucze się: albowiem Pan trzyma go za rękę jego.
11Drogi mądrości nauczam cię; po ścieszkach prostych wiodę cię;
12Któremi gdy pójdziesz, nie będzie ściśniony chód twój; a jeźli pobieżysz, nie potkniesz sií.
35Çwiczy ręce moje do boju, tak, iż kruszę łuk miedziany ramionami swemi.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
4Łuk i mocarze pokruszeni są, a mdli przepasani są mocą.
4Co się tknie spraw ludzkich według słowa ust twoich, chroniłem się drogi okrutnika.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
10Jeźli będziesz gnuśnym, tedy w dzień ucisku słaba będzie siła twoja.
4Albowiemeś ty był twierdzą ubogiemu, zamkiem nędznemu w ucisku jego, ucieczką przed powodzią, zasłoną przed gorącem, gdyż wściekłość okrutników była jako powódź podwracająca ścianę.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
28Rozpływa się od smutku dusza moja; utwierdźże mię według słowa twego.
18Jużem był rzekł: Zachwiała się noga moja; ale miłosierdzie twoje, o Panie! zatrzymało mię.
40Tyś mię przepasał mocą ku bitwie, a powaliłeś pod mię powstające przeciwko mnie.
23Tedy będziesz chodził bezpiecznie droga twoją, a noga twoja nie potknie się.
29Który dodaje spracowanemu siły, a tego, który nie ma żadnej siły, moc rozmnaża.
30Młódź ustaje i omdlewa, a młodzieńcy w młodości upadają:
39Poraziłem ich tak, iż nie mogli powstać; upadli pod nogi moje.
8Bo wyrwał duszę moję od śmierci, oczy moje od płaczu, nogę moję od upadku.
11A że cię na rękach nosić będą, byś snać nie obraził o kamień nogi twojej.
2Jakożeś ratował tego, który nie ma mocy? a jakoś wybawił ramię, które nie ma siły?
29Gdy inni zniżeni będą, ty rzeczesz: Jam jest wywyższon; bo tego, co jest uniżonych oczów, Bóg zbawia.
17Wszystkie ręce osłabieją, i wszystkie się kolana rozpłyną jako woda.
4Że się obrócili nieprzyjaciele moi na wstecz: upadli i poginęli od obliczności twojej.
26Umiarkuj ścieżkę nóg twoich, aby wszystkie drogi twoje pewne były.
3Pan go będzie strzegł, i żywić go będzie; błogosławony będzie na ziemi, ani go poda na wolę nieprzyjaciół jego.
17Albowiem ramiona niezbożników będą pokruszone; ale sprawiedliwych Pan podpiera.
9Zachował przy zdrowiu duszę naszę, a nie dał się powinąć nodze naszej.
28Tu książęta Judzcy, i hufy ich, książęta Zabulońscy, i książęta Neftalimscy.
10Bo jeźli jeden upadnie, drugi podźwignie towarzysza swego. A tak biada samotnemu, gdyby upadł! bo nie ma drugiego, coby go podźwignął.
24Kolana moje upadają od postu, a ciało moje wychudło z tłustości.
50Toć pociecha moja w utrapieniu mojem, że mię wyrok twój ożywia.
26Albowiem Pan będzie ufaniem twojem, a nogi twojej będzie strzegł od samołówki.
3W dzień, któregom cię wzywał, wysłuchałeś mię, a posiliłeś mocą duszę moję.
10Nie bój się! bom Ja z tobą. Nie lękaj się! bom Ja Bogiem twoim. Zmocnię cię, a dam ci pomoc, i podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
8Jedni w wozach, a drudzy w koniach ufają; ale my na imię Pana, Boga naszego, wspominamy.
4Szata twoja nie wiotszała na tobie, i noga twoja nie napuchła przez te czterdzieści lat.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
9Albowiem oni wszyscy straszyli nas, mówiąc: Osłabieją ręce ich przy robocie, i nie dokonają; prztoż teraz, o Boże! zmocnij ręce moje.
4Komużeś powiedział te słowa? Czyjże duch wyszedł od ciebie?
4Zaiste ty psujesz bojaźń Bożą i znosisz modlitwy do Boga.