Ksiega Przyslów 8:31
Gram na okręgu ziemi jego, a rozkoszy moje, mieszkać z synami ludzkimi.
Gram na okręgu ziemi jego, a rozkoszy moje, mieszkać z synami ludzkimi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
30Tedym była u niego jako wychowaniec, i byłam uciechą jego na każdy dzień, grając przed nim na każdy czas.
3Ale świętym, którzy są na ziemi, i zacnym, w których wszystko kochanie moje.
32Słuchajcież mię tedy teraz, synowie! albowiem błogosławieni, którzy strzegą dróg moich.
19Toć to jest wesele drogi jego, a inny z ziemi wyrośnie.
8Zgromadziłem też sobie srebro i złoto, i klejnoty od królów i krain. Sporządziłem też sobie śpiewaków i śpiewaczki, i inne rozkosze synów ludzkich, i muzyczne naczynia rozliczne.
9A tak stałem się wielkim i możniejszym nad wszystkich, którzy byli przede mną w Jeruzalemie; nadto mądrość moja zostawała przy mnie.
10A wszystkiego, czego pożądały oczy moje, nie zabraniałem im, anim odmawiał sercu memu żadnego wesela; ale serce moje weseliło się ze wszystkiej pracy mojej. A toć był dział mój ze wszystkiej pracy mojej.
3Gdybym był młodziuchnym synem u ojca mego, i jedynakiem u matki mojej,
18Bogactwo i sława przy mnie jest; majętność trwała i sprawiedliwość.
19Lepszy jest owoc mój, niż złoto, i niż najkosztowniejsze złoto, a dochody moje lepsze, niż srebro wyborne.
15A tak chwaliłem wesele, przeto, iż niemasz nic lepszego człowiekowi pod słońcem, jedno jeść, i pić, i weselić się, a iż mu jedno to zostaje z pracy jego po wszystkie dni żywota jego, które mu Bóg dał pod słońcem.
4Jakom był za dni młodości mojej, gdy była przytomność Boża nad przybytkiem moim;
5Gdy jeszcze Wszechmocny był ze mną, a około mnie dziatki moje;
15Synu mój! będzieli mądre serce twoje, będzie się weseliło serce moje, serce moje we mnie;
16I rozweselą się nerki moje, gdy będą mówiły wargi twoje, co jest prawego.
25Jeźlim się weselił z wielu bogactw moich, a iż wiele nabyła ręka moja;
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
25Pierwej niż góry założone były, niż były pagórki, spłodzonam jest.
26Jeszcze był nie uczynił ziemi, i równin, ani początku prochu okręgu ziemskiego.
27Gdy gotował niebiosa, tamem była; gdy rozmierzał okrągłość nad przepaściami;
21Abym tym, którzy mię miłują, dała w dziedzictwo majętność wieczną, i skarby ich napełniła.
22Pan mię miał przy początku drogi swej, przed sprawami swemi, przed wszystkiemi czasy.
23Przed wieki jestem zrządzona, przed początkiem; pierwej niż była ziemia;
1Rzekłem ja do serca mego: Nuże teraz doświadczę cię w weselu, używajże dobrych rzeczy; ale i toć marność.
11Bądź mądrym, synu mój! a uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał.
22Przetoż obaczyłem, że człowiekowi niemasz nic lepszego, jedno weselić się z pracy swej, gdyż to jest dział jego; albowiem któż go do tego przywiedzie, aby poznał to, co ma być po nim?
21Aż się napełnią śmiechem usta twe, a wargi twoje wykrzykaniem.
9Przetoż wesel się, młodzieńcze! w młodości twojej, a niech używa dobrej myśli serce twoje za dni młodości twojej, a chodź drogami serca twego, i według zdania oczu twoich; ale wiedz, że cię dla tego wszystkiego Bóg na sąd przywiedzie.
12Stąd wiem, że nic lepszego nie mają, jedno aby się weselili, a czynili dobrze za żywota swego.
13Błogosławiony człowiek, który znajduje mądrość, i człowiek, który dostanie roztropności.
3Jako jabłoń między drzewem leśnem, tak miły mój między młodzieńcami. Pragnęłam siedzieć w cieniu jego, i siedzę; bo owoc jego słodki jest ustom moim.
25Albowiem któżby słuszniej miał jeść, i pożywać tego nad mię?
7Gdy wespół śpiewały gwiazdy zaranne, a weselili się wszyscy synowie Boży.
20I wywiódł mię na przestrzeństwo; wybawił mię; bo mię sobie upodobał.
12Ja mądrość mieszkam z roztropnością,i umiejętność ostrożności wynajduję.
18Nadto rzekłem w sercu swem o sprawie synów ludzkich, że im Bóg okazał, aby wiedzieli, że są podobni bydłu.
26Przetoż rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, nadto i ciało moje odpocznie w nadziei;
4Na was wołam, o mężowie! a głos mój obracam do synów ludzkich.
3Przemyślałem w sercu swem, abym pozwolił wina ciału memu,(serce jednak swoje sprawując mądrością) i abym się trzymał głupstwa dotąd, ażbym obaczył, coby lepszego było synom ludzkim czynić pod niebem, przez wszystkie dni żywota ich.
24Bardzo się raduje ojciec sprawiedliwego, a kto spłodził mądrego, weseli się z niego.
19Uprzedzili mię byli w dzień utrapienia mego; ale Pan był podporą moją.
34Błogosławiony człowiek, który mię słucha, czując u wrót moich na każdy dzień, a strzegąc podwoi drzwi moich.
8Tedym rzekł: Oto idę; w księgach napisano o mnie;
34O nim będzie wdzięczna mowa moja, a ja się rozweselę w Panu.
14Z królmi i z radcami ziemi, którzy sobie budowali na miejscach pustych;
18A któremukolwiek człowiekowi dał Bóg majętność i bogactwo, i dał mu w moc, aby ich używał, i odbierał dział swój, a weselił się z pracy swojej: to jest dar Boży.
9Zażywaj żywota z żoną, którąś umiłował, po wszystkie dni żywota marności twojej, któreć dał Bóg pod słońcem po wszystkie dni marności twojej; boć ten jest dział twój w żywocie twoim i w pracy twojej, którą podejmujesz pod słońcem.
13I przyłożyłem do tego serce swe, abym szukał, i doszedł mądrością swoją wszystkiego, co się dzieje pod niebem.(Tę zabawę trudną dał Bóg synom ludzkim, aby się nią trapili.)
26Wtemem ocucił i spojrzałem, a sen mój był mi wdzięczny.
10Widziałem pracę, którą dał Bóg synom ludzkim, aby się nią bawili.