Ksiega Psalmów 104:11
A napój dawały wszystkiemu zwierzowi polnemu; a z nich gaszą leśne osły pragnienie swoje.
A napój dawały wszystkiemu zwierzowi polnemu; a z nich gaszą leśne osły pragnienie swoje.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Który wypuszczasz źródła po dolinach, aby płynęły między górami,
12Przy nich mieszka ptastwo niebieskie, a z pośród gałązek głos wydaje.
13Który pokrapiasz góry z pałaców swoich, aby się z owoców spraw twoich nasycała ziemia.
14Za twoją sprawą rośnie trawa dla bydła, a zioła na pożytek człowieczy; ty wywodzisz chleb z ziemi:
5Owszem i łani, co na polu porodziła, opuści; bo na polu trawy nie będzie.
6A osły dzikie, stając na wysokich miejscach, chwytać będą wiatr jako smoki; ustaną oczy ich, bo nie będzie trawy.
20Także i zwierzęta polne ryczą do ciebie, przeto, że wyschły strumienie wód, a ogień pożarł pastwiska na puszczy.
5Oto jako leśne osły w puszczach wychodzą na robotę swoję, wstawając rano na łupiestwo; pustynia jest chlebem ich, i dzieci ich.
35Pustynie obraca w jeziora, a ziemię suchą w strumienie wód.
5Możeszże zliczyć miesiące, jako długo płód noszą? a czas rodzenia ich wieszże?
6Jako się kurczą, płód swój wyciskają, a rozstępując się z boleścią go pozbywają;
15Rozszczepił skały na puszczy, a napoił ich, jako z przepaści wielkich.
16Wywiódł strumienie ze skały, a uczynił, że wody ciekły jako rzeki.
20Chwalić mię będzie zwierz polny, smoki, i sowy, żem wywiódł na puszczy wody, a rzeki na pustyni, abym dał napój ludowi memu, wybranemu ludowi memu.
5Izali osieł dziki ryczy nad trawą? albo wół izali ryczy nad paszą swoją?
9Który daje bydłu pokarm ich, i kruczętom młodym, które wołają do niego.
20Błogosławieni jesteście, którzy siejecie na wszelakich miejscach urodzajnych, wpuszczając tam woły i osły.
17Ubogich i nędznych, którzy szukają wody, a niemasz jej, których język usechł od pragnienia, Ja Pan wysłucham ich; Ja, Bóg Izraelski, nie opuszczę ich.
18Otworzę rzeki na miejscach wysokich, a źródła w pośród równin; obrócę pustynie w jeziora wód, a ziemię suchą w strumienie wód.
6Tedy poskoczy chromy jako jeleń, a niemych język śpiewać będzie; albowiem wody na puszczy wynikną, a potoki na pustyniach.
7I stanie się miejsce suche jeziorem, a bezwodne źródłami wód; w łożyskach smoków, kędy legali, trawa, trzcina, i sitowie rość będzie.
20Wyciągnieszże wędą wieloryba? albo sznurem utopionym w języku jego?
33Obraca rzeki w pustynię, a potoki wód w suszę;
27Wszystko to na cię oczekuje, abyś im dał pokarm czasu swego.
28Gdy im dajesz, zbierają; gdy otwierasz rękę twoję, nasycone bywają dobremi rzeczami.
21Nie upragną, gdy ich przez pustynie powiedzie; wody z skały wywiedzie im; bo rozszczepi opokę, i wypłyną wody.
41Otworzył skałę i wypłynęły wody, a płynęły po suchych miejscach jako rzeka.
8Któż wypuścił osła dzikiego na wolność? a pęta osła dzikiego któż rozwiązał?
12Koronujesz rok dobrocią twą, a ścieżki twoje skrapiasz tłustością.
10Zwierzęta, i wszystko bydło, gadziny, i ptastwo skrzydlaste.
18Góry wysokie dzikim kozom, a skały są ucieczką królikom.
7Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego.
10Nie będą łaknąć, ani pragnąć, i nie uderzy na nich gorącość, ani słońce, bo ten, który ma litość nad nimi, poprowadzi ich, i podle źródeł wód powiedzie ich.
17Albowiem tak mówi Pan: Nie ujrzycie wiatru, ani ujrzycie deszczu, wszakże ten potok będzie pełen wody, tak, że pić będziecie wy, i stada wasze, i bydła wasze.
10Który daje deszcz na ziemię, i spuszcza wody na pola;
18Czemu wzdycha bydło? Błąkają się stada wołów, że nie mają pastwisk, nawet i trzody owiec wyginęły.
15Dam też trawę na polach twoich, dla bydła twojego, i będziesz jadł, a najesz się.
8Który obraca opokę w jezioro wód, a krzemień w źródło wód.
20Przywodzisz ciemność, i bywa noc, w którą wychodzą wszystkie zwierzęta leśne.
21Lwięta ryczą do łupu, i szukają od Boga pokarmu swego.
11A ci, którzy między murami ich wyciskają oliwę i prasy tłoczą, pragną.
24Oślicaś dzika, przywykłaś na puszczy, która według żądzy duszy swej wiatr łapie, gdy się jej przyczyna da; któż ją odwróci? Wszyscy którzy jej szukają, nie strudzą się, i w miesiącu jej znajdą ją.
27Aby nasycił miejsce puste i niepłodne, a wywiódł z niego zieloną trawę.
9Wszystkie zwierzęta polne przyjdźcie na pożarcie, i wszystkie zwierzęta leśne.
7A nawet pytaj się proszę bydląt, a one cię nauczą; i ptastwa niebieskiego, a oznajmi tobie.
10Albowiem mój jest wszelki zwierz leśny, i tysiące bydła po górach.
5Byli głodnymi i pragnącymi, aż w nich omdlewała dusza ich.
8Wstąpiły góry, zniżyły się doliny na miejsce, któreś im założył.
24Woły także i osły sprawujące ziemię, pastwę czystą jeść będą, która opałką i łopatą wywiana bywa.
8Wicher z skrytych miejsc wychodzi, a zima z wiatrów północnych.