Ksiega Psalmów 107:5
Byli głodnymi i pragnącymi, aż w nich omdlewała dusza ich.
Byli głodnymi i pragnącymi, aż w nich omdlewała dusza ich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6A gdy wołali do Pana w utrapieniu swojem, z ucisku ich wyrywał ich;
4Błądzili po puszczy, po pustyni bezdrożnej, miasta dla mieszkania nie znajdując.
17Szaleni dla drogi przewrotności swojej, i dla nieprawości swej utrapieni bywają.
18Wszelki pokarm brzydzi sobie dusza ich, aż się przybliżają do bram śmierci.
19Gdy wołają do Pana w utrapieniu swojem, z ucisków ich wybawia ich.
3Albowiem dla niedostatku i głodu samotni byli, i uciekali na niepłodne, ciemne, osobne, i puste miejsce;
9Iż napoił duszę pragnącą, a duszę zgłodniałą napełnił dobrami.
10Którzy siedzą w ciemności i w cieniu śmierci, ściśnieni będąc nędzą i żelazem,
26Wstępują aż ku niebu, i zaś zstępują do przepaści, tak, iż się dusza ich w niebezpieczeństwie rozpływa.
27Bywają miotani, a potaczają się jako pijany, a wszystka umiejętność ich niszczeje.
28Gdy wołają do Pana w utrapieniu swojem, z ucisków ich wybawia ich.
12Dla czego poniżył biedą serce ich; upadli, a nie był, ktoby ratował.
13A gdy wołali do Pana w utrapieniu swojem, z ucisków ich wybawiał ich.
14Ale zdjęci będąc chciwością na puszczy, kusili Boga na pustyniach.
15I dał im, czego żądali, a wszakże przepuścił suchoty na nich.
19Aby wyrwał od śmierci duszę ich,a pożywił ich w głodzie.
17Aby niedostatek mając chleba i wody, zdumiewał się każdy z nich, i uwiądł w nieprawościach swoich.
13Dnia onego pomdleją panienki piękne, nawet i młodzieńcy od onego pragnienia;
21Dlaczego każdy z nich utrapiony i zgłodniały tułaćby się musiał; a będąc zgłodniałym, sam w sobie gniewać się będzie, i złorzeczyć królowi swemu, i Bogu swemu, w górę poglądając.
17Ubogich i nędznych, którzy szukają wody, a niemasz jej, których język usechł od pragnienia, Ja Pan wysłucham ich; Ja, Bóg Izraelski, nie opuszczę ich.
9Z odwagą duszy naszej szukamy chleba swego dla strachu miecza i na puszczy.
13Przetoż w niewolę pójdzie lud mój, iż nie ma umiejętności; a zacni jego będą głodnymi, i pospólstwo jego wyschnie od pragnienia.
3Tedyćby nas byli żywo pożarli w rozpaleniu gniewu swego przeciwko nam;
4Tedyćby nas były wody zabrały a strumień porwałby był duszę naszę;
5Tedyćby były porwały duszę naszę one wody gwałtowne.
6A teraz dusza nasza wywiędła nic inszego nie mając, oprócz tej manny, przed oczyma swemi.
30A gdy jeszcze nie wypełnili żądości swej, gdy jeszcze pokarm był w ustach ich:
39Ale podczas umniejszeni i poniżeni bywają okrucieństwem, nędzą, i utrapieniem;
24Kolana moje upadają od postu, a ciało moje wychudło z tłustości.
7Wodyś spracowanemu nie podał, a głodnemu odmówiłeś chleba.
6Wyciągam ręce moje ku tobie; dusza moja, jako sucha ziemia, ciebie pragnie. Sela.
4Potem ruszyli się od góry Hor drogą ku morzu czerwonemu, aby obeszli ziemię Edomską; i utrudził się lud bardzo w onej drodze.
5Przetoż mówił lud przeciw Bogu, i przeciw Mojżeszowi: Przeczżeście nas wywiedli z Egiptu, aby my pomarli na tej puszczy? bo nie masz chleba, ani wody, a dusza nasza obrzydziła sobie ten chleb nikczemny.
35Pustynie obraca w jeziora, a ziemię suchą w strumienie wód.
36I osadza w nich głodnych, aby zakładali miasta ku mieszkaniu;
18I kusili Boga w sercu swem, żądając pokarmu według lubości swojej.
3A mówili do nich synowie Izraelscy: Obyśmy byli pomarli od ręki Pańskiej w ziemi Egipskiej, gdyśmy siadali nad garncy mięsa, gdyśmy się najadali chleba do sytości; bo teraz wywiedliście nas na tę puszczą, abyście pomorzyli to wszystko mnóstwo głodem.
11A ci, którzy między murami ich wyciskają oliwę i prasy tłoczą, pragną.
1Psalm Dawidowy, gdy był na puszczy Judzkiej.
42Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść; pragnąłem, a nie daliście mi pić;
15I niech się zaś nawrócą pod wieczór; niech warczą jako psy, a biegają około miasta.
5Jam cię poznał na puszczy w ziemi bardzo suchej.
6Dobremi pastwiskami swemi nasyceni są; ale gdy się nasycili, podniosło się serce ich; przetoż mię zapomnieli.
1Przedniejszemu śpiewakowi z synów Korego pieśń ćwicząca.
7Dusza nasycona i plastr miodu podepcze; ale głodnej duszy i gorzkość wszelaka słodka.
21Nie upragną, gdy ich przez pustynie powiedzie; wody z skały wywiedzie im; bo rozszczepi opokę, i wypłyną wody.
10Nie będą łaknąć, ani pragnąć, i nie uderzy na nich gorącość, ani słońce, bo ten, który ma litość nad nimi, poprowadzi ich, i podle źródeł wód powiedzie ich.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
11Wszystek lud jej wzdychając chleba szuka, daje kosztowne rzeczy swoje za pokarm ku posileniu duszy. Wejrzyj, Panie! a obacz; bom znieważona.
5Którzy byli nasyceni, najmują się za chleb, a głodni przestali łaknąć; tak iż niepłodna siedmioro porodziła, a która rodziła wiele dziatek, zemdlała.