Ksiega Psalmów 140:12
Potwarca nie będzie utwierdzony na ziemi, a mąż okrutny złością ułowiony będąc upadnie.
Potwarca nie będzie utwierdzony na ziemi, a mąż okrutny złością ułowiony będąc upadnie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Czyńcie sprawiedliwość ubogiemu i sierotce;utrapionego i niedostatecznego usprawiedliwiajcie.
4Wyrwijcie chudzinę i nędznego, a z ręki niepobożnej wyrwijcie go.
7Sprawiedliwy wyrozumiewa sprawę nędznych; ale niezbożnik nie ma na to rozumu i umiejętności.
5Którzy mówią: Językiem naszym przewiedziemy, wargi nasze za nami są, któż jest panem naszym?
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
8Otwórz usta swe za niemym w sprawie wszystkich osądzonych na śmierć.
9Otwórz usta swe, sądź sprawiedliwie, a podejmij się sprawy ubogiego i nędznego.
31Przeto, że stoi po prawej stronie nędznemu, aby go wybawił od tych, którzy osądzają duszę jego.
13Wiem, że Pan uczyni sąd utrapionemu, i pomstę nędznych. A tak sprawiedliwi będą wysławiać imię twoje, a szczerzy będą mieszkać przed obliczem twojem.
16Gdy sądził sprawę ubogiego, i nędznego, tedy się miał dobrze; izali to nie jest poznać mię? mówi Pan.
14Króla, który sądzi uciśnionych według prawdy, stolica jego na wieki utwierdzona będzie.
6Nie żywi niepobożnego,a u sądu ubogim dopomaga.
75Znam, Panie! iż są sprawiedliwe sądy twoje, a iżeś mię słusznie utrapił.
17Albowiem ramiona niezbożników będą pokruszone; ale sprawiedliwych Pan podpiera.
18Zna Pan dni doskonałych; przetoż dziedzictwo ich na wieki zostanie.
12Albowiem wyrwie ubogiego wołającego, i nędznego, który nie ma pomocnika.
22Nie odzieraj nędznego, przeto że nędzny jest; ani ubogiego w bramie uciskaj.
23Albowiem Pan się podejmie sprawy ich, i wydrze duszę tym, którzy im wydzierają.
17Żądości pokornych wysłuchiwasz, Panie! utwierdzasz serca ich, nachylasz ku nim ucha twojego.
18Abyś sąd uczynił sierocie i chudzinie, aby go więcej nie trapił człowiek śmiertelny na ziemi.
12Bo wiem o wielkich przestępstwach waszych, i srogich grzechach waszych, że ciemiężycie sprawiedliwego, biorąc poczty, a ubogich sprawy w bramie podwracacie.
10Tedy wszystkie kości moje rzeką: Panie! któż podobny tobie? który wyrywasz utrapionego od mocniejszego nadeń, a nędznego i ubogiego od drapieżcy jego.
2Aby sądził lud twój w sprawiedliwości, a ubogich twoich w prawości.
12Żem wybawiał ubogiego wołającego, i sierotkę, i tego, który nie miał pomocnika.
18Niepobożni się obrócą do piekła, wszystkie narody, które zapominają Boga.
4Będzie sądził ubogich z ludu, a wybawi synów ubogiego; ale gwałtownika pokruszy.
6Tam się bardzo ulękną, gdyż Bóg jest przy narodzie sprawiedliwego.
19Bliski jest Pan tym, którzy są skruszonego serca, a utrapionych w duchu zachowuje.
28Aby przywiódł na nich wołanie znędzniałych, a pokazał, że wysłuchuje wołanie ubogich.
6Pan czyni, co sprawiedliwego jest, i sądy wszystkim uciśnionym.
15Wyrwie utrapionego z utrapienia jego, a otworzy w uciśnieniu ucho jego.
21Niechajże nędznik nie odchodzi z hańbą; ubogi i żebrak niechaj chwali imię twoje.
9On będzie sądził okrąg ziemi w sprawiedliwości, i osądzi narody w prawości.
12Przetoż, o Panie zastępów! który doświadczasz sprawiedliwego, który wypatrujesz nerki i serce, niech widzę pomstę twoję nad nimi; tobiem zaiste odkrył sprawę moję.
13Śpiewajcież Panu, chwalcie Pana, że wybawił duszę ubogiego z ręki złośników.
18Oto się teraz gotuję do prawa, i wiem, że usprawiedliwiony będę.
15Który zachowuje ubogiego od miecza, od ust ich, i od ręki gwałtownika.
16Mać uciśniony nadzieje; ale nieprawość stuli usta swe.
12I zostawię w pośrodku ciebie lud ubogi a nędzny, i ufać będą w imieniu Pańskiem.
1Sprawiedliwym zostaniesz, Panie! jeźli się z tobą rozpierać będę; a wszakże o sądach twoich z tobą mówić będę. Czemuż się droga niezbożnych szczęści? Czemuż spokojnie żyją wszyscy, którzy bardzo wystąpili przeciwko tobie?
9Pan strzeże przychodniów, sierotce i wdowie pomaga; ale drogę niepobożnych podwraca.
7Mam w nienawiści tych, którzy przestrzegają próżnych marności; bo ja w Panu nadzieję pokładam.
6Nie będziesz podwracał sądu ubogiemu twemu w sprawie jego.
14Ale ty widzisz ucisk, i krzywdę upatrujesz, abyś im odpłacił ręką twą; na ciebieć się spuścił ubogi, tyś jest pomocnikiem sierocie.
17Ale oblicze Pańskie przeciwko tym, którzy broją złości, aby wykorzenił z ziemi pamiątkę ich.
4Że się obrócili nieprzyjaciele moi na wstecz: upadli i poginęli od obliczności twojej.
2Aby odpychali ubogiego od sądu, a wydzierali sprawiedliwość ubogich ludu mego; aby wdowy były korzyścią ich, a sierotki łupem ich.
6Albowiem zna Pan drogę sprawiedliwych; ale droga niepobożnych zginie.
11I będzie się weselił sprawiedliwy, gdy ujrzy pomstę; nogi swoje umyje we krwi niepobożnego. I rzecze każdy: Zaprawdęć sprawiedliwy odniesie pożytek z sprawiedliwości swojej; zaisteć jest Bóg, który sądzi na ziemi.
22Gładsze niż masło były słowa ust jego, ale walka w sercu jego: a mię kciejsze słowa jego niż olej, wszakże były jako miecze dobyte: