Ksiega Psalmów 69:15
Wyrwij mię z błota, abym nie był pogrążony; niech będę wyrwany od tych, którzy mię nienawidzą, jako z głębokości wód;
Wyrwij mię z błota, abym nie był pogrążony; niech będę wyrwany od tych, którzy mię nienawidzą, jako z głębokości wód;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Mówili o mnie ci, którzy siedzieli w bramie, a byłem piosnką u tych, którzy pili mocny napój.
14Ale ja obracam modlitwę moję do ciebie, Panie! czas jest upodobania twego; o Boże! według wielkości miłosierdzia twego wysłuchajże mię, dla prawdy zbawienia twego.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Sosannim psalm Dawidowy.
2Wybaw mię, o Boże! boć przyszły wody aż do duszy mojej.
3Pogrążony jestem w głębokiem błocie, gdzie dna niemasz; przyszedłem w głębokości wód, a nawałność ich porwała mię.
5Jużem był rzekł: Wygnanym jest od oczów twoich, wszakże jeszcze będę patrzał na kościół twój święty.
6Ogarnęły mię wody aż do duszy, przepaść mię ogarnęła, rogożem obwiniona była głowa moja.
5Albowiem ogarnęły mię były boleści śmierci, potoki niezbożnych przestraszyły mię.
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.
16Aby mię nie zatopiły strumienie wód, i nie pożarła głębia i nie zawarła nademną studnia wierzchu swego.
17Wysłuchajże mię, Panie! boć dobre jest miłosierdzie twoje; według wielkiej litości twojej wejrzyj na mię.
54Wezbrały wody nad głową moją, i rzekłem: Jużci po mnie!
55Wzywam imienia twego, o Panie! z dołu bardzo głębokiego.
3I rzekł: Wołałem z ucisku swego do Pana, a ozwał mi się; z głębokości grobu wołałem, a wysłuchałeś głos mój.
7Boże mój! dusza moja tęskni sobie we mnie; przetoż na cię wspominam w ziemi Jordańskiej i Hermońskiej, na górze Mizar.
17Posławszy z wysokości, przyjął mię, wyrwał mię z wód wielkich.
16I okazały się głębokości wód, a odkryte są grunty świata na fukanie twoje, Panie! i na tchnienie wiatru nozdrzy twoich.
3Panie, Boże mój! wołałem do ciebie, a uzdrowiłeś mię.
4Wzywałem Pana chwalebnego, a od nieprzyjaciół moich byłem wybawiony.
5Ogarnęły mię były boleści śmierci, a potoki niepobożnych zatrwożyły mię.
7Pośpiesz się, a wysłuchaj mię, Panie! ustaje duch mój; nie ukrywajże oblicza twego przedemną; bomci podobny zstępującym do grobu.
24Sądź mnie według sprawiedliwości twojej, Panie Boże mój! a niech się nie weselą nademną.
25Niech nie mówią w sercu swojem: Ehej, duszo masza! niech nie mówią: Pożarliśmy go.
1Pieśń stopni. Z głębokości wołam do ciebie, o Panie!
6Policzony jestem między umarłymi; jestem jako pobici,leżący w grobie, na których więcej nie pamiętasz, którzy są od ręki twojej wytraceni.
1Psalm Dawidowy. Do ciebie, Panie! wołam, skało moja! nie milcz na wołanie moje, bym snać, jeźli mi się nie ozwiesz, nie stał się podobnym zstępującym do grobu.
4Tedyćby nas były wody zabrały a strumień porwałby był duszę naszę;
5Tedyćby były porwały duszę naszę one wody gwałtowne.
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
16Izażeś przyszedł aż do źródeł morskich, a po dnie przepaści przechodziłeś się?
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
17Oświeć oblicze twoje nad sługą twoim; wybaw mię przez miłosierdzie twoje.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
3Ogarnęły mię były boleści śmierci, a utrapienia grobu zjęły mię; ucisk i boleść przyszła na mię.
19Pokądże się nie odwrócisz odemnie? a nie zaniechasz mię, ażbym przełknął ślinę moję?
5Przepaści okryły je; poszli w głębią jako kamień.
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
14Jako przerwą szeroką napadają na mię, i na spustoszenie moje walą się.
7Ściągnij rękę swą z wysokości; wybaw mię, a wyrwij mię z wód wielkich, z ręki cudzoziemców.
8A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś jest sam oczekiwaniem mojem.
20Który, acześ przypuścił na mię wielkie i ciężkie uciski, wszakże zasię do żywota przywracasz mię, a z przepaści ziemskich zasię wywodzisz mię.
12Pożremyż ich żywo, jako grób, a całkiem, jako zstępujących w dół;
21A oddawając mi złem za dobre sprzeciwiają mi się, przeto, że naśladuję tego, co jest dobrego.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
19Rozdzielili odzienie moje między się, a o szaty moje los miotali.
31Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
9Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
11Sprawiedliwości twojej nie ukryłem w pośród serca mego, prawdę twoję i zbawienie twoje opowiadałem; nie taiłem miłosierdzia twego i prawdy twojej w zgromadzeniu wielkiem.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.