Ksiega Psalmów 124:4
Tedyćby nas były wody zabrały a strumień porwałby był duszę naszę;
Tedyćby nas były wody zabrały a strumień porwałby był duszę naszę;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Tedyćby były porwały duszę naszę one wody gwałtowne.
6Błogosławiony Pan, który nas nie podał na łup zębom ich.
7Dusza nasza jako ptaszek uszła z sidła ptaszników; sidło się potargało, a myśmy uszli.
2Gdyby był Pan z nami nie był, gdy ludzie powstawali przeciwko nam:
3Tedyćby nas byli żywo pożarli w rozpaleniu gniewu swego przeciwko nam;
5Jużem był rzekł: Wygnanym jest od oczów twoich, wszakże jeszcze będę patrzał na kościół twój święty.
54Wezbrały wody nad głową moją, i rzekłem: Jużci po mnie!
1Przedniejszemu śpiewakowi na Sosannim psalm Dawidowy.
2Wybaw mię, o Boże! boć przyszły wody aż do duszy mojej.
5Albowiem ogarnęły mię były boleści śmierci, potoki niezbożnych przestraszyły mię.
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.
14Jako przerwą szeroką napadają na mię, i na spustoszenie moje walą się.
26Wstępują aż ku niebu, i zaś zstępują do przepaści, tak, iż się dusza ich w niebezpieczeństwie rozpływa.
7Boże mój! dusza moja tęskni sobie we mnie; przetoż na cię wspominam w ziemi Jordańskiej i Hermońskiej, na górze Mizar.
3Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami; bośmy bardzo nasyceni wzgardą.
4Bardzo jest nasycona dusza nasza pośmiewiskiem bezbożnych, i wzgardą pysznych.
3I rzekł: Wołałem z ucisku swego do Pana, a ozwał mi się; z głębokości grobu wołałem, a wysłuchałeś głos mój.
5Przepaści okryły je; poszli w głębią jako kamień.
4Wzywałem Pana chwalebnego, a od nieprzyjaciół moich byłem wybawiony.
16Odkupiłeś ramieniem twojem lud swój, syny Jakóbowe i Józefowe. Sela.
11W tem okryły wody tych, którzy ich ciążyli; nie został ani jeden z nich.
19Nie cofnęło się nazad serce nasze, ani się uchyliły kroki nasze od ścieżki twojej,
3Podniosły rzeki, o Panie! podniosły rzeki szum swój; podniosły rzeki nawałności swoje.
16Którzy są wykorzenieni przed czasem, a powodzią zalały się grunty ich.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
12Pożremyż ich żywo, jako grób, a całkiem, jako zstępujących w dół;
6Obrócił morze w ziemię suchą; rzekę przeszli suchą nogą; tameśmyć się weselili w nim.
12Wsadziłeś człowieka na głowę naszę; weszliśmy byli w ogień i w wodę, wszakżeś nas wywiódł na ochłodę.
10Wionąłeś wiatrem twym, okryło je morze; połknieni są jako ołów w wodach gwałtownych.
15Wyrwij mię z błota, abym nie był pogrążony; niech będę wyrwany od tych, którzy mię nienawidzą, jako z głębokości wód;
4Wyleje rzeka z miejsca swojego, tak, iż jej nikt przebyć nie może, bywa jednak zahamowana przemysłem nędznego człowieka, i odchodzi.
17Posławszy z wysokości, przyjął mię, wyrwał mię z wód wielkich.
53Wodził ich w bezpieczeństwie, tak, że się nie lękali, (a nieprzyjaciół ich okryło morze,)
4Wody nasze za pieniądze pijemy, drwa nasze za pieniądze kupujemy.
16I okazały się głębokości wód, a odkryte są grunty świata na fukanie twoje, Panie! i na tchnienie wiatru nozdrzy twoich.
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
3Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośród morza;
5Byli głodnymi i pragnącymi, aż w nich omdlewała dusza ich.
6Przepaścią jako szatą przyodziałeś ją był, tak, że wody stały nad górami.
10Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
19Prędsi są ci, którzy nas gonią, niż orły niebieskie; po górach nas gonią, na pustyniach czyhają na nas.
19Tedy się wody wzmogły nader bardzo nad ziemią, i okryły się wszystkie góry wysokie, które były pod wszystkiem niebem.
11Jako uchodzą wody z morza, a rzeka opada i wysycha.
25Przeczże oblicze twoje ukrywasz, a zapominasz utrapienia naszego i ucisku naszego?
44Gdy obrócił w krew rzeki ich, i strumienie ich, tak, że z nich pić nie mogli.
1Nad rzekami Babilońskiemi, tameśmy siadali i płakali, wspominając na Syon.
46Otworzyli na nas usta swoje wszyscy nieprzyjaciele nasi.
3To widząc morze, uciekło a Jordan wrócił się nazad.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
4Potem wymierzył drugi tysiąc, a przewiódł mię przez wodę, przez wodę aż do kolan; i zaś wymierzył trzeci tysiąc, i przewiódł mię przez wodę aż do biódr.