Ksiega Psalmów 8:5
Tedy mówię: Cóż jest człowiek, iż nań pamiętasz? albo Syn człowieczy, iż go nawiedzasz?
Tedy mówię: Cóż jest człowiek, iż nań pamiętasz? albo Syn człowieczy, iż go nawiedzasz?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Albowiem nie Aniołom poddał świat przyszły, o którym mówimy.
6A świadczył ktoś na niektórem miejscu, mówiąc: Cóż jest człowiek, iż nań pamiętasz, albo syn człowieczy, iż go nawiedzasz?
7Na małą chwilę mniejszym uczyniłeś go od Aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go i postanowiłeś go nad uczynkami rąk twoich,
8Wszystkoś poddał pod nogi jego. A poddawszy mu wszystko, nic nie zostawił, co by mu poddanego nie było; lecz teraz jeszcze nie widzimy, aby mu wszystko poddane było.
9Ale tego, który na małą chwilę mniejszym stał się od Aniołów, Jezusa, widzimy przez ucierpienie śmierci chwałą i czcią ukoronowanego, aby z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosztował.
10Albowiem należało na tego, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby wiele synów do chwały przywodząc wodza zbawienia ich przez ucierpienie doskonałym uczynił.
6Albowiem mało mniejszym uczyniłeś go od Aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go.
7Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Gittyt psalm Dawidowy.
2Panie, Panie nasz! jakoż zacne jest imię twoje po wszystkiej ziemi! któryś wyniósł chwałę twoję nad niebiosa.
3Z ust niemowlątek i ssących ugruntowałeś moc twą dla nieprzyjaciół twoich, abyś wyniszczył nieprzyjaciela i tego, który się mści.
4Gdy się przypatruję niebiosom twoim, dziełu palców twoich, miesiącowi i gwiazdom, któreś wystawił,
3Dałeś mu żądość serca jego, a prośby ust jego nie odmówiłeś mu. Sela.
4Albowiemeś go uprzedził błogosławieństwy hojnemi; włożyłeś na głowę jego koronę ze złota szczerego.
5Prosił cię o żywot, a dałeś mu przedłużenie dni na wieki wieków.
6Wielka jest chwała jego w zbawieniu twojem; chwałą i zacnością przyodziałeś go;
4Tem się zacniejszym stawszy nad Anioły, czem zacniejsze nad nie odziedziczył imię.
5Albowiem któremuż kiedy z Aniołów rzekł: Tyś jest syn mój, jam cię dziś spłodził? I zasię: Ja mu będę ojcem, a on mnie będzie synem?
6A zasię, gdy wprowadza pierworodnego na okrąg świata, mówi: A niech się mu kłaniają wszyscy Aniołowie Boży.
7A zasię o Aniołach mówi: Który Anioły swoje czyni duchami, a sługi swoje płomieniem ognistym.
8Ale do Syna mówi: Stolica twoja, o Boże! na wieki wieków; laska sprawiedliwości jest laska królestwa twego.
9Umiłowałeś sprawiedliwość, a nienawidziłeś nieprawości; przetoż pomazał cię, o Boże! Bóg twój olejkiem wesela nad uczestników twoich.
10I tyś, Panie! na początku ugruntował ziemię, a niebiosa są dziełem rąk twoich.
13A do któregoż kiedy z Aniołów rzekł: Siądź po prawicy mojej, dokąd nie położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich?
17Cóż jest człowiek, że go tak wielce ważysz? a że przykładasz ku niemu serce twoje?
6Jam rzekł: Bogowieście, a synami Najwyższego wy wszyscy jesteście.
7A wszakże jako i inni ludzie pomrzecie, a jako jeden z książąt upadniecie.
5Tak i Chrystus nie sam sobie tej czci przywłaszczył, aby się stał najwyższym kapłanem; ale ten, który mu rzekł: Syn mój jesteś ty, jam cię dziś spłodził.
44I ostrze miecza jego stępiłeś, a nie ratowałeś go w bitwie.
10I uczyniłeś nas Bogu naszemu królami i kapłanami, i królować będziemy na ziemi.
3Panie! cóż jest człowiek, że nań masz baczenie? a syn człowieczy, że go sobie poważasz?
5Dusza moja jest w pośród lwów; leżę miedzy palącymi, między synami ludzkimi, których zęby jako włócznie i strzały, i język ich miecz ostry.
5Albowiem większe jest nad niebiosa miłosierdzie twoje, i aż pod obłoki prawda twoja.
11Godzieneś jest, Panie! wziąć chwałę i cześć, i moc; boś ty stworzył wszystkie rzeczy i za wolą twoją trwają, i stworzone są.
8Aby go posadził z książętami, z książętami ludu swego;
9Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię;
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
26Zatem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na wyobrażenie nasze, według podobieństwa naszego; a niech panuje nad rybami morskimi, i nad ptactwem niebieskim, i nad zwierzęty, i nad wszystką ziemią, i nad wszelkim płazem, płazającym się po ziemi.
10Albowiem napisano: Że Aniołom swoim przykazał o tobie, aby cię strzegli,
4Na instrumencie o dziesięciu strunach, na lutni, i na harfie z śpiewaniem.
25Ażem rzekł; Boże mój! nie bierz mię w połowie dni moich; od narodu bowiem aż do narodu trwają lata twoje.
17W imieniu twojem weselić się będą każdego dnia, a w sprwiedliwości twojej wywyższać się będą.
34Albowiemci Dawid nie wstąpił do nieba, lecz sam powiada: Rzekł Pan Panu memu, siądź po prawicy mojej,
6Jakoż daleko mniej człowiek, który jest robakiem, a syn człowieczy, który jest czerwiem.
10Oto teraz słoń, któregom uczynił jako i ciebie, trawę je jako wół.
11Albowiem wielkie jest aż do niebios miłosierdzie twoje, i aż pod obłoki prawda twoja. Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemię wywyż chwałę twoję.
27On wołając rzecze: Tyś ojciec mój, Bóg mój, i skała zbawienia mego,
18Cóż jeszcze więcej ma mówić Dawid przed tobą o uwielbieniu sługi twego? albowiem ty znasz sługę twego.
6Który się zniża, aby widział, co jest na niebie i na ziemi.
14Miałżebyś zaniechać ludzi jako ryb morskich, jako płazu, który nie ma pana?