Ksiega Jeremiasza 31:25
Naraz się ocknąłem i rozejrzałem – a mój sen był dla mnie słodkim.
Naraz się ocknąłem i rozejrzałem – a mój sen był dla mnie słodkim.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
26Oto nadejdą dni mówi WIEKUISTY, a obsieję dom Israela i dom Judy posiewem ludzi oraz posiewem bydła.
9Bo nasycił spragnioną duszę oraz duszę zgłodniałą napełnił dobrem.
12Wtedy dziewica ucieszy się w korowodzie, razem młodzieńcy i starcy; bo ich żałobę zamienię w wesele, po ich znękaniu pocieszę ich i uraduję.
13Napoję duszę kapłanów tłustością, a Mój lud nasyci się Moim dobrem mówi WIEKUISTY.
14Tak mówi WIEKUISTY: Głos w Ramathsię rozlega, łkanie i gorzki płacz! Rachel płacze nad swymi dziećmi; nie daje się utulić po swych dzieciach, bo nie ma już żadnego!
15Jego płodom pobłogosławię, jego biednych nasycę chlebem,
7Nienawidzę oddanych próżnym marnościom, ponieważ ja ufam WIEKUISTEMU.
7Wróć moja duszo do swojego spokoju, bo BÓG się ulitował nad tobą.
9Nie wydałeś mnie w moc wroga, a me nogi postawiłeś na rozległej przestrzeni.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
25Czy nie płakałem nad udręczonym przez los; czy moja dusza nie bolała nad ubogim?
18Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!
5Tak, będę Cię wychwalał póki życia; w Twym Imieniu podniosę moje ręce.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
24Tak napoję znękaną duszę oraz nasycę każdą łaknącą osobę.
13Do mnie przychodziło błogosławieństwo dla tego, co się tułał oraz rozweselałem serce wdowy.
7Teraz Bóg wyczerpał już moją siłę. Opustoszyłeś całe moje koło rodzinne.
15Cóż mam teraz powiedzieć? Przecież gdy On mi to zapowiedział – On też dokona. Będę pielgrzymował przez wszystkie moje lata razem z goryczą mej duszy.
11Zawsze będzie cię prowadził WIEKUISTY oraz podczas posuchy nasyci twoją duszę, a twe członki pokrzepi; i będziesz niczym zroszony ogród, jak zdrój wód, którego wody nie zawodzą.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
7Syty podepcze i samospływający miód; głodny każdą gorycz uznaje jako słodką.
25Ja kopałem i piłem wody; ja też, krokiem mych stóp wysuszę wszystkie strumienie Macoru.
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
24jego kadzie napełnione są mlekiem, a szpik jego kości – napojony.
25A inny umiera w goryczy duszy, gdyż nigdy nie zakosztował szczęścia.
11Chciejcie się karmić i nasycać z piersi jego pociech, ssać oraz się rozkoszować z pełni jego chwały.
16A ja nad tym płaczę; we łzach rozpływa się moje oko. Bo dalekim ode mnie wydaje się pocieszyciel, który by pokrzepił moją duszę. Me dzieci osowiały, ponieważ wróg wziął górę.
25Troska w sercu człowieka je gnębi, ale życzliwe słowo je pociesza.
19Przywrócę Israela do jego siedziby; będzie się paść na Karmelu i na Baszanie, a na wzgórzu Efraima i Gileadu nasyci się jego dusza!
11Jęczą wszyscy jej mieszkańcy i poszukują chleba; oddają swe kosztowności za strawę, aby posilić duszę. Spójrz WIEKUISTY i zobacz, jak jestem poniżona.
3Powiadasz: O, biada mi! Ponieważ WIEKUISTY przydał smutek do mojego bólu. Jestem zmorzony wzdychaniem i nie znajduję odpoczynku!
25Dobroczynna dusza bywa rzeźwiona; a kto nasyca, bywa i sam nasycony.
25Sprawiedliwy jada tyle, by się nasycić; lecz życie niegodziwych cierpi na nienasycenie.
5Syci wynajmują się za chleb, a łaknący odpoczywają; niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.
28W smutku rozpłynęła się moja dusza; podźwignij mnie według Twojego słowa.
15Dam też dla twojego bydła trawę na twoim polu i będziesz jadł, i się nasycisz.
21Gdyż wrzało moje serce i kłuły mnie wnętrzności,
7Smuci się moszcz, obumiera winna latorośl, wzdychają wszyscy wesołego serca.
15Lenistwo pogrąża w głęboki sen, więc dusza gnuśnego musi łaknąć.
5Krzepiłbym was moimi ustami, a współczucie moich warg sprawiałoby wam ulgę.
1Obrzydziłem sobie me życie, to też swobodnie wyleję moją skargę nad sobą i w goryczy mej duszy będę mówił.
7Wielu powiada: Kto nam pokaże dobro? BOŻE, zwróć na nas światło Twego oblicza.
2Czyż nie koiłem oraz nie uciszałem mojej duszy, podobnie jak niemowlę przy swojej matce; bo jak niemowlę jest we mnie moja dusza.
19Kiedy myśli ścierają się w moim wnętrzu, Twoje pocieszenia rozweselają mą duszę.
25Bo kto mógłby jeść i kto używać bez Niego?
26Od Ciebie moje uwielbienie w wielkim zborze i wobec bogobojnych spełnię śluby.
3Tak WIEKUISTY pocieszy Cyon, pocieszy wszystkie jego ruiny – jego pustynię zamieni w rajską ziemię, a jego ogród jakby w ogród Boga; w nim się znajdzie radość i wesele, dziękczynienie i odgłos śpiewu.
20Pamięta, o, pamięta; lecz we mnie jest pognębiona moja dusza.
14Nasyci się ze swych dróg ten, kto jest przewrotnego serca; lecz zacny człowiek się przed nim chroni.
15Nasycił mnie goryczami oraz napełnił piołunem.