Ksiega Hioba 29:23
Wypatrywali mnie jak deszczu i otwierali swe usta jakby na późny deszcz.
Wypatrywali mnie jak deszczu i otwierali swe usta jakby na późny deszcz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Słuchano mnie, czekano, i milczano wobec mojego zdania.
22Po moim słowie nie odezwano się powtórnie, a ma mowa spadała na nich jak krople.
24Uśmiechałem się do nich, kiedy tracili odwagę, bo nie mogli przytłumić jasności mego oblicza.
15Zmieszali się, więcej nie mówią, brakuje im słów.
16Czy mam dalej czekać, skoro przestali mówić; gdy umilkli oraz już nie wydają świadectwa?
1Uproście u WIEKUISTEGO deszcz w porze późnego deszczu. WIEKUISTY jest Tym, co tworzy błyskawice i który da wam ulewy i każdemu ziołu na polu.
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
131Otwieram usta i je pochłaniam, bo pożądam Twoich przykazań.
1Słuchajcie niebiosa, gdyż będę mówił; i niechaj słucha ziemia wypowiedzi mych ust.
2Niech moja nauka poleje się jak deszcz, a moja mowa spłynie jak rosa, jak ulewa na zieleń i nawałnica na trawę.
24Nie pomyśleli w swoim sercu: Bójmy się także WIEKUISTEGO, naszego Boga, który swojego czasu daje wczesny i późny deszcz, który strzeże nam wyznaczonych tygodni żniwa.
27Powoli podnosi krople wód, co roszą deszczem na skutek Jego oparów.
28Stąd sączą się obłoki i zlewają na mnóstwo ludzi.
15Oto ci do mnie mówią: Gdzie jest to słowo WIEKUISTEGO? Niech się spełni!
16Przecież ja nie nalegałem, abym wypasałza Tobą; nie pragnąłem też nieszczęsnego dnia – Tobie to wiadomo! Wypowiedzi mych ust – one są przed Twoim obliczem!
10Bowiem jak z nieba spada deszcz, czy śnieg i tam nie wraca, ale nasącza ziemię, użyźnia ją, czyni płodną oraz dostarcza nasienia siejącemu, a strawy jedzącemu –
21Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
24Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
22Czyż między marnościami narodów są też szafarze deszczu? Albo, czy niebiosa same spuszczają obfite krople? Czy raczej nie Ty, WIEKUISTY, nasz Bóg, i Ciebie oczekujemy? Przecież Ty uczyniłeś to wszystko!
11Oto czekałem na wasze mowy i przysłuchiwałem się waszym rozprawom, aż dojdziecie do istoty rzeczy.
3Ugrzęzłem w bezdennym bagnie i nie ma oparcia; dostałem się na głębię wód i prąd mnie zniósł.
5Ufam WIEKUISTEMU, ufa Mu moja dusza i wypatruję Jego słowa.
6Moja dusza bardziej wypatruje Boga niż oddział warty poranku; tak, niż warta poranku.
8Na wskroś mokną pod ulewą w górach i z braku schronienia tulą się do skały.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
14że wtedy dam wam na waszej ziemi w swoim czasie wczesny i późny deszcz; i będziesz zbierał twoje zboże, twoje wino oraz twoją oliwę.
23I wy, synowie Cyonu, cieszcie się i radujcie w waszym Bogu, WIEKUISTYM; gdyż ześle wam zbawienne deszcze i we właściwej porze spuści wam deszcz wczesny i późny.
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
10Dlatego tam zwraca się Jego lud, choć ssą z nich pełnymi strumieniami.
17Uciśnieni oraz ubodzy szukają wody, a jej nie ma; ich język jest spieczony od pragnienia. Ja, WIEKUISTY, ich wysłucham; Ja, Bóg Israela, nie opuszczę ich.
27Wszystko to spogląda ku Tobie, byś im na czas udzielił strawy.
1Przewodnikowi chóru. Pieśń Dawida.
4Z powodu popękanej gleby gdyż nie było deszczu na ziemi także znękani są oracze, więc zakrywają swoją głowę.
41Otworzył skały – a wypłynęły wody i strumieniem rozlały się po pustyniach.
23A Bóg da deszcz twojemu wysiewowi, którym zasiejesz rolę oraz chleb z urodzaju ziemi; będzie pożywny i obfity. W ten dzień twoje bydło będzie się paść na przestronnym błoniu,
3Oczy widzących nie będą już sklejone, a uszy słuchających będą słyszeć.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
7Chociaż powstrzymałem od was deszcz przez trzy miesiące przed żniwami, a spuszczając ustawicznie deszcz na jedno miasto – nie spuszczałem go na drugie miasto; więc bywało, że jeden łan został zroszony a drugi łan, nie zroszony, usechł.
31Schodzą się do ciebie, tak jak się schodzi tłum, siadają przed twym obliczem niby Mój lud oraz słuchają twoich słów – lecz ich nie pełnią; a w swych ustach zamieniają je w miłosne piosenki, gdyż ich serce dąży za swoją przyjemnością.
23Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios.
19Wypatrują ich karawany Themy; za nimi tęsknią podróżne rzesze Szeby.
49Moje oko wycieka i nie ustaje, bo nie znajduje wytchnienia,
13Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
4Bo tak do mnie powiedział WIEKUISTY: Z Mego Przybytku będę spokojnie patrzeć, niczym łagodne ciepło, które spływa na trawy; niczym obłok co zrasza żniwa w znoju.
23Nadstawcie ucha i słuchajcie mojego głosu, uważajcie oraz słuchajcie mojej mowy.
7Zatem bracia, bądźcie wytrwali aż do przyjścia Pana. Oto rolnik wyczekuje na cenny owoc ziemi oraz jest względem niego wytrwałym, aż otrzyma wczesny i późny deszcz.
27By orzeźwić opuszczone i puste rozłogi oraz rozkrzewić świeżą ruń.
26Uczynię przedmiotem błogosławieństwa – je, oraz okolice Mojego pagórka; będę też spuszczał deszcz w swoim czasie – będą to deszcze błogosławieństwa.