Ksiega Hioba 30:5
Z koła ludzi ich wypędzają oraz krzyczą za nimi, jak za złodziejem.
Z koła ludzi ich wypędzają oraz krzyczą za nimi, jak za złodziejem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Mieszkają w łożyskach potoków, w podziemnych jamach lub skałach.
7Jęczą między krzakami i cisną się pod pokrzywy.
8Synowie bezecnych wraz z synami ludzi bez nazwy – biczem wygnani z ziemi.
3Przy tych, co żyją samotnie z powodu niedostatku i głodu; co uciekają na step, w mrok grozy i opuszczenia.
4Tych, co po krzakach zrywają na pokarm lebiodę oraz korzonki jałowca.
37zostali ukamienowani, przepiłowani, doświadczani, umarli poprzez mord mieczem, chodzili wokół w owczych i kozich skórach, cierpiąc biedę, będąc uciskanymi i krzywdzonymi.
38(Ci, których świat nie był godny); błąkający się na pustkowiach, w górach, jaskiniach i w dziurach ziemi.
2Niegodziwi przesuwają granice, zagrabiają i pasą trzody.
3Porywają osły sierotom i w zastaw zabierają krowę wdowy.
4Biednych spychają z drogi; zatem nędzarze ziemi muszą się razem kryć.
5Oto biedni wychodzą na swój trud jak dzikie osły z pustyni, szukając gorliwie pożywienia – step daje im chleb dla dzieci.
15Usuńcie się nieczysty! tak wołano przed nimi usuńcie się, usuńcie, jego się nie dotykajcie! Kiedy się rozproszyli i rozpierzchli, mówiono pomiędzy narodami: Już dłużej tam nie zamieszkają.
15Będą chodzili wieczorem, warczeli jak psy i okrążali miasto.
7Nago nocują z powodu braku odzieży i nie mają okrycia na zimnie.
8Na wskroś mokną pod ulewą w górach i z braku schronienia tulą się do skały.
9Niegodziwi od piersi porywają sierotę i biorą to, co jest na biednym.
10Dają im chodzić nago, bez odzieży oraz o głodzie znosić snopy.
9Snują się po mieście, biegają po murze, wchodzą do domów, jak złodzieje wciskają się przez okna.
19Szybszymi niż orły pod niebem stali się nasi prześladowcy; ścigali nas po górach, czyhali na nas na puszczy.
4Błąkali się po pustyni, po stepie bezdrożnym, a miasta do osiedlenia nie znaleźli.
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
18Od światła wyrzucają go do ciemności; wypędzają go z okręgu świata.
5Jego żniwo pochłania głodny, wydobywa je nawet spośród cierni, gdyż spragnieni łakną jego dobra.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
7Oni się zbierają, śledzą, pilnują moich kroków, ponieważ czyhają na mą duszę.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
53W dole zadławili me życie i zatoczyli na mnie kamień.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
5Jeśli przyjdą do ciebie złodzieje, jeżeli zbójcy nocni – czy nie będą kradli w obfitości? O, jakiś wyniszczony! A jeśli napadną cię winobrańcy, czy nie zostawią tylko resztek?
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
40gdy czają się w jaskiniach, lub w gęstwinie rozkładają się na czatach?
13Biada im, że się ode Mnie rozpierzchli! Pogrom na nich, bo odstąpili ode Mnie! Nawet gdy chciałem ich wyzwolić, głosili o Mnie kłamstwa!
5Tak się rozproszyły i się rozpierzchły z powodu braku pasterzy oraz poszły na żer wszelkiej polnej dziczy.
45Schlebiają mi cudzoziemscy; synowie, o których usłyszałem słuchem ucha.
25Wylej na nich Twój gniew, niech ich dosięgnie Twoja zapalczywość.
40Przyprowadzą na ciebie gromadę; będą rzucali na ciebie kamieniami oraz rozpłatają cię swoimi mieczami.
7Na Twoją groźbę uciekły i na Twój piorunujący głos pomknęły.
30Będą zawodzić nad tobą wielkim głosem, gorzko narzekać, sypać proch na swoje głowy i tarzać się w popiele.
9Wprawdzie utyskują na liczne ciemięstwa oraz uskarżają się na ramię możnych,
23Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
28Osiadł w zapadłych miastach; w domach, w których nikt nie powinien mieszkać, bowiem w zgliszcze się mają obrócić.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
5Dręczą Twój lud, WIEKUISTY, i Twoje dziedzictwo gnębią.
46Synowie obczyzny omdleli i drżąc, uchodzą ze swoich zamków.