Ksiega Psalmów 88:3
Niech do Ciebie dojdzie ma modlitwa; skłoń Twe ucho do mojej skargi.
Niech do Ciebie dojdzie ma modlitwa; skłoń Twe ucho do mojej skargi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Bo syta jest cierpień moja dusza, a me życie chyli się do grobu.
5Jak mąż bezwładny, zaliczony jestem do zstępujących w mogiłę.
6Pośród umarłych moje łoże; podobny jestem do poległych, co spoczęli w grobie; tych, których już nie wspominasz, gdyż oni zostali wyłączeni spod Twojej ręki.
7W głęboką przepaść mnie strąciłeś, w ciemnice i otchłanie.
3Ogarnęły mnie bóle śmierci, nawiedziły mnie męczarnie grobu, ucisk i smutek mnie dościgły.
4Ale wzywałem Imię WIEKUISTEGO: Zechciej BOŻE i ocal moją duszę.
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
14Ja więc, wołam do Ciebie, WIEKUISTY, oraz z ranka uprzedza Cię ma modlitwa.
15O WIEKUISTY, czemu porzucasz moją duszę i ukrywasz przede mną Twe oblicze?
16Jestem nędzny i konający od wstrząsów; znosiłem Twoje grozy, upadam.
9Nie wydałeś mnie w moc wroga, a me nogi postawiłeś na rozległej przestrzeni.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
5Ogarnęły mnie bóle śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości;
1Śpiew, pieśń Korachitów. Przewodnikowi chóru Macholidów, do śpiewania. Dumanie Hemana Ezrachidy.
2WIEKUISTY, Boże mojego ocalenia, dniem i nocą wołam do Ciebie.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
6Męki Krainy Umarłych mnie osnuły i pochwyciły sidła śmierci.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
1Obrzydziłem sobie me życie, to też swobodnie wyleję moją skargę nad sobą i w goryczy mej duszy będę mówił.
3Zmiłuj się nade mną, BOŻE, bo uwiędnę; ulecz mnie, ponieważ zdrętwiały moje członki.
7Pospiesz, wysłuchaj mnie, WIEKUISTY, bowiem mój duch zanika;nie ukrywaj przede mną Twojego oblicza, bo byłbym podobny do zstępujących do grobu.
6Z powodu mej głupoty, zaropiały i zajątrzyły się me rany.
7Pokrzywiłem się, bardzo pochyliłem i przez cały dzień chodzę w żałobie.
8Gdyż moje biodra pełne są zgorzeli i nie ma nic zdrowego w mojej cielesnej naturze.
9Zdrętwiałem, wielce się skruszyłem, jęczę ze wzburzenia mego serca.
17Mnożą się udręczenia mego serca; wyprowadź mnie z moich utrapień.
17Ponieważ powiedziałem: Niech nie mają ze mnie radości, kiedy się chwieje moja noga; niech się nade mnie nie wynoszą.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
10Ja sądziłem, że w ciszy moich dni wejdę do bram Krainy Umarłych i będę pozbawiony ostatka moich lat.
13Bo mściciel krwi, On ich zapamiętał, nie zapomniał wołania uciśnionych.
5Już myślałem: Jestem odrzucony sprzed Twojego oblicza! Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzę Twój święty Przybytek?
6Ogarnęły mnie wody aż do duszy, otoczyła mnie przepaść, moją głowę owijało sitowie.
2WIEKUISTY, jak liczni są moi wrogowie wielu powstaje przeciw mnie.
18i nie skrywaj Twojego oblicza przed Twym sługą, gdyż jestem uciśniony; pospiesz się oraz mnie wysłuchaj.
3WIEKUISTY, Boże mój, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uleczyłeś.
1Przewodnikowi chóru, na sześć głosów. Od Dawida.
2Wspomóż mnie, Panie, bo wody doszły aż do zagrożenia życia.
12Ty, WIEKUISTY, nie powstrzymasz mnie od Twej litości; niechaj zawsze mnie strzegą: Twoja wierność i prawda.
20Spójrz, WIEKUISTY, jak mi ciasno oraz jak wrze me wnętrze. W moim łonie przewraca się serce, gdyż jestem krnąbrna i byłam krnąbrna. Na zewnątrz miecz osierocał, a wewnątrz mór.
9Przylgnęła do Ciebie moja dusza, a Twa prawica mnie wspiera.
4W obliczu Twojego gniewu, nie ma zdrowej cząstki w mojej cielesnej naturze, w obliczu mojego grzechu, nie mają spokoju moje członki.
13Gdyż wielka jest Twoja łaska względem mnie; ocaliłeś mą duszę z głębokiej otchłani.
15Wolałbym uduszenie; raczej śmierć, niż ten mój szkielet.
13Jeśli jednak muszę czekać na Krainę Umarłych, jako na dom, i w ciemności usłać me łoże;
11Dla Twojego Imienia,WIEKUISTY, zachowasz moje życie;w Twojej sprawiedliwości wyprowadzisz z niedoli moją duszę.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
2Moim głosem wołam do BOGA, moim głosem błagam WIEKUISTEGO.
53W dole zadławili me życie i zatoczyli na mnie kamień.