Ksiega Przyslów 14:4
Gdzie niemasz wołów, żłób jest próżny; ale siłą wołów mnoży się obfitość zboża.
Gdzie niemasz wołów, żłób jest próżny; ale siłą wołów mnoży się obfitość zboża.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Nie zawiążesz gęby wołowi młócącemu.
13Szpiżarnie nasze pełne niech wydawają wszelakie potrzeby; trzody nasze niech rodzą tysiące, niech rodzą dziesięć tysięcy w oborach naszych.
14Woły nasze niech będą tłuste; niech nie będzie wtargnienia, ani zajęcia, ani narzekania po ulicach naszych.
23Da Bóg i deszcz na siewy twoje, któremibyś posiał ziemię, a chleb z urodzaju ziemi będzie syty i obfity; dnia onego paść się będą i bydła twoje na pastwisku szerokiem.
24Woły także i osły sprawujące ziemię, pastwę czystą jeść będą, która opałką i łopatą wywiana bywa.
23Doglądaj pilnie dobytku twego, a miej pieczę o trzodach twoich.
3W ustach głupiego jest rózga hardości; ale wargi mądrych strzegą ich.
10Byk ich przypuszczon bywa, a nie traci nasienia; krowa ich rodzi, a nie pomiata.
25Na wszystkie też góry, które motyką kopane być mogą, nie przyjdzie strach ostu i ciernia; ale będą na pastwisko wołom, i na podeptanie owcom.
35Także, gdyby wół czyj ubódł wołu sąsiada jego, ażby zdechł, tedy sprzedadzą wołu żywego, i rozdzielą się zapłatą jego, onym też zdechłym podzielą się.
36Ale jeźliby to było wiadomo, że on wół bódł przedtem, a nie miał go pod strażą pan jego, koniecznie odda wołu za wołu, a zdechłego sobie weźmie.
7Z której żeńca nie może garści swej napełnić; ani naręcza swego ten, który wiąże snopy.
20Błogosławieni jesteście, którzy siejecie na wszelakich miejscach urodzajnych, wpuszczając tam woły i osły.
5Świadek prawdziwy nie kłamie; ale świadek fałszywy mówi kłamstwo.
11Bogactwa źle nabyte umniejszą się; ale kto je zgromadza ręką swą, przyczynia ich.
11Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, głupi jest.
10Nie będziesz orał wołem i osłem pospołu.
23W każdej pracy bywa pożytek; ale gołe słowo warg tylko do nędzy służy.
24Bogactwo mądrych jest koroną ich; ale głupstwo głupich zostaje głupstwem.
14Gdzie niemasz dostatecznej rady, lud upada; ale gdzie wiele radców, tam jest wybawienie.
23Obfita żywność na roli ubogich, a drugi ginie przez nieroztropność.
9Albowiem w zakonie Mojżeszowym napisano: Nie zawiążesz gęby wołowi młócącemu; izali się Bóg o woły stara?
4Zaiste przez umiejętność komory napełnione bywają wszelakiemi bogactwami kosztownemi i wdzięcznemi.
5Człowiek mądry mocny jest, a mąż umiejętny przydaje siły.
4Błogosławiony owoc żywota twego, i owoc ziemi twojej, i owoc bydła twego, płód rogatego bydła twego, i trzody drobnego bydła twego.
3Bicz na konia, ogłów na osła, a kij potrzebny jest na grzbiet głupiego.
4Dla zimna leniwy nie orze; przetoż żebrać będzie we żniwa, ale nic nie otrzyma.
7Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego.
28Pszenica młócona bywa; wszakże i tej nie zawżdy młócić będzie, ani jej potrze kołem woza swego, ani jej zębami jego pokruszy.
6Lepsza jest pełna garść z pokojem, niżeli obie garści pełne z pracą i z udręczeniem ducha.
33W sercu mądrego odpoczywa mądrość, ale wnet poznać, co jest w sercu głupich.
14Przybieżał poseł do Ijoba i rzekł: Woły orały, a oślice się pasły podle nich:
19Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, ubóstwem nasycony bywa.
22Gdzie niemasz rady, rozsypują się myśli; ale w mnóstwie radców ostoją się.
4Dusza leniwego żąda, a nic nie ma; ale dusza pracowitych zbogaci się.
6W domu sprawiedliwego jest dostatek wielki; ale w dochodach niepobożnego zamięszanie.
14Serce rozumne szuka umiejętności; ale usta głupich karmią się głupstwem
4Do nędzy przywodzi ręka zdradliwa; ale ręka pracowita ubogaca.
24Nie jeden udziela szczodrze, a wżdy mu przybywa; a drugi skąpi więcej niż trzeba, a wżdy ubożeje.
10A gumna twoje napełnione będą obfitością, i od wina nowego prasy twoje rozpadać się będą.
15Morze jedno, a wołów dwanaście pod niem.
11Słodki jest sen pracowitemu, chociaż mało, chociaż wiele jadł; ale nasycenie bogatego spać mu nie dopuści.
18Dla lenistwa się dach pochyla, a dla osłabiałych rąk przecieka dom.
10Jeźliże się stępi żelazo, a nie naostrzyłby ostrza jego, tedy mocy przyłożyć musi; ale to daleko lepiej mądrość sprawić może.
18Albowiem Pismo mówi: Wołowi młócącemu nie zawiążesz gęby; i: Godzien jest robotnik zapłaty swojej.
29Kto czyni zamięszanie w domu swoim, odziedziczy wiatr, a głupi musi służyć mądremu.
30Szedłem przez pole męża leniwego a przez winnicę człowieka głupiego;
17Lepszy jest pokarm z jarzyny, gdzie jest miłość, niżeli z karmnego wołu, gdzie jest nienawiść.
7Która, choć nie ma wodza, ani przełożonego, ani pana,