Ksiega Przyslów 27:17
Żelazo żelazem bywa naostrzone; tak mąż zaostrza oblicze przyjaciela swego.
Żelazo żelazem bywa naostrzone; tak mąż zaostrza oblicze przyjaciela swego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Kto strzeże drzewa figowego, pożywa owocu jego; także kto strzeże pana swego, uczczony będzie.
19Jako się w wodzie twarz przeciwko twarzy ukazuje: tak serce człowiecze przeciw człowiekowi.
9Jako maść i kadzenie uwesela serce: tak słodkość przyjaciela uwesela więcej, niż własna rada.
10Przyjaciela twego, i przyjaciela ojca twego nie opuszczaj, a do domu brata twego nie wchodź w dzień utrapienia twego; bo lepszy sąsiad bliski, niż brat daleki.
11Bądź mądrym, synu mój! a uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał.
17Wszelkiego czasu miłuje przyjaciel, a w ucisku stawia się jako brat.
18Człowiek głupi daje rękę, czyniąc rękojemstwo przed twarzą przyjaciela swego.
9Kto przenosi kamienie, urazi się niemi; a kto łupie drwa, niebezpieczen jest od nich.
10Jeźliże się stępi żelazo, a nie naostrzyłby ostrza jego, tedy mocy przyłożyć musi; ale to daleko lepiej mądrość sprawić może.
24Człowiek, który ma przyjaciół, ma się obchodzić po przyjacielsku, ponieważ przyjaciel bywa przychylniejszy nad brata.
14Temu, który przyjacielowi swemu wielkim głosem rano wstawając błogosławi, poczytane to będzie za przeklęstwo.
15Kapanie ustawiczne w dzień gwałtownego deszczu, i żona swarliwa są sobie podobni;
16Kto ją kryje, kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego.
21Tygiel srebra a piec złota doświadcza, a człowieka wieść sławy jego.
12Izali żelazo proste pokruszy żelazo północne i stal?
6Jeden drugiemu pomagał, a bratu swemu mówił: Zmacniaj się!
7A tak zmacniał teszarz złotnika, blachę młotem gładzącego, kującego na kowadle, mówiąc: Do lutowania to dobre. Potem to stwierdził gwoździami, aby się nie ruszyło.
5Lepsza jest przymówka jawna, niżeli miłość skryta.
6Lepsze są rany od przyjaciela, niż łagodne całowanie człowieka nienawidzącego.
3Przetoż uczyń tak, synu mój! a wyzwól się, gdyżeś wpadł w rękę przyjaciela twego; idźże, upokórz się, a nalegaj na przyjaciela twego.
11Kto miłuje czystość serca, a jest wdzięczność w wargach jego, temu król przyjacielem będzie.
3Tygiel srebra a piec złota doświadcza; ale Pan serc dośwadcza.
9Lepiej jest we dwóch być, niż jednemu; mają zaiste dobry pożytek z pracy swojej.
10Bo jeźli jeden upadnie, drugi podźwignie towarzysza swego. A tak biada samotnemu, gdyby upadł! bo nie ma drugiego, coby go podźwignął.
11Także będąli dwaj społu leżeć, zagrzeją się; ale jeden jakoż się zagrzeje?
28Mąż przewrotny rozsiewa zwady, a klatecznik rozłącza przyjaciół.
29Mąż niezbożny zatwardza twarz swoję; ale uprzejmy sam sprawuje drogę swoję.
20Przetoż chadzał wszystek Izrael do Filistynów, ostrzyć sobie każdy lemiesz swój, i motykę swoję, i siekierę swoję, i rydel swój.
13Albowiem nie nieprzyjaciel jaki zelżył mię, inaczej zniósłbym to był; ani ten, który mię miał w nienawiści, powstał przeciwko mnie; bobym się wżdy był skrył przed nim;
27
27I na sierotę targacie się, i kopiecie doły pod przyjacielem swoim.
1Mądrość człowieka oświeca oblicze jego, a hardość twarzy jego odmienia.
9Kto pokrywa przestępstwo, szuka łaski; ale kto wznawia rzeczy, rozłącza przyjaciół.
9Synu człowieczy! prorokuj, a rzecz: Tak mówi Pan: Powiedz, miecz, miecz naostrzony jest i wypolerowany;
10Wyostrzony jest na pomordowanie ku zabiciu naznaczonych, wypolerowany jest, aby się lśnił. Izali się weselić mamy? Gdyż rózga syna mego każde drzewo lekce waży.
11Dałci go na wypolerowanie, aby mógł być ujęty ręką, jestci wyostrzony ten miecz, jest i wypolerowany, aby dany był do ręki zabijającego.
18Każdy, kto mówi fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu, jest jako młot, i miecz, i strzała ostra.
18Jako szalony wypuszcza iskry i strzały śmiertelne:
19Tak jest każdy, który podchodzi przyjaciela swego, a mówi: Azam ja nie żartował?
22Bo węgle rozpalone zgromadzisz na głowę jego, a Pan ci nagrodzi.
23Jako wiatr północny deszcz przynosi: tak przynosi twarz gniewliwą język uszczypliwy.
17Oto błogosławiony człowiek, którego Bóg karze; przetoż karaniem Wszechmocnego nie pogardzaj,
2Żelazo z ziemi biorą, a z kamienia zlewają miedź.
11Jakie jest jabłko złote z wyrzezaniem srebrnem, takieć jest słowo do rzeczy powiedziane.
23Weseli się człowiek z odpowiedzi ust swoich: bo słowo według czasu wyrzeczone, o jako jest dobre!
21Przyuczaj się, proszę, z nim przestawać, a uczyń sobie z nim pokój: boć się tak będzie szczęściło.
24Nie bądź przyjacielem gniewliwemu, a z mężem popędliwym nie obcuj,
4Bogactwa przyczyniają wiele przyjaciół; ale ubogi od przyjaciela swego odłączony bywa.
20Kto chodzi z mądrymi, mądrym będzie; ale kto towarzyszy z głupimi, startym będzie.
14Przeciwko temu, którego litość słabieje ku bliźniemu swemu, i który bojaźń Wszechmogącego opuścił?