Ksiega Przyslów 30:19
Drogi orlej na powietrzu, drogi wężowej na skale, drogi okrętowej w pośród morza, i drogi mężowej z panną.
Drogi orlej na powietrzu, drogi wężowej na skale, drogi okrętowej w pośród morza, i drogi mężowej z panną.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Te trzy rzeczy są ukryte przedemną, owszem cztery, których nie wiem:
20Takać jest droga niewiasty cudzołożącej: je, a uciera usta swoje, i mówi: Nie popełniłam złego uczynku.
21Dla trzech rzeczy porusza się ziemia, owszem dla czterech, których znieść nie może:
24Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
27Izaż może kto brać ogień do zanadrzy swoich, aby szaty jego nie zgorzały?
18Niech nie będzie zdrój twój błogosławiony, a wesel się z żony młodości twojej.
19Niechżeć będzie jako łani wdzięczna, i sarna rozkodzna; niech cię nasycają piersi jej na każdy czas, w miłości jej kochaj się ustawicznie.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
21Gdyż przed oczyma Pańskiemi są drogi człowiecze, a on wszystkie ścieszki jego waży.
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;
34I będziesz jako ten, który leży w pośród morza, a jako ten, który śpi na wierzchu masztu;
7A tej ścieszki ani ptak nie wie, ani jej widzało oko sępie.
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
22Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa.
23I przebiła strzałą wątrobę jego; kwapił się jako ptak do sidła, nie wiedząc, iż je zgotowano na duszę jego.
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
29Te trzy rzeczy są, które wspaniale chodzą, owszem cztery, które zmężyle chodzą:
17Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne.
16Kto ją kryje, kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
23Byłaliby dzieweczka panna poślubiona mężowi, a trafiłby ją kto w mieście, i obcowałby z nią;
8Jako ptak odlatuje od gniazda swojego: tak człowiek odchodzi od miejsca swego.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
20A przetoż będziesz chodził drogą dobrych, a ścieżek sprawiedliwych będziesz przestrzegał.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
4Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
17Która opuszcza wodza młodości swojej, a przymierza Boga swojego zapomina.
13A złączyłby się inszy z nią złączeniem nasienia, a byłoby to skryte przed oczyma męża jej, i taiłaby się, będąc splugawioną, a świadka by nie było przeciwko niej, aniby jej zastano;
28Gdyby też kto, trafiwszy dzieweczkę pannę, która nie jest za mąż zmówioną, porwał ją, i leżałby z nią, a zastano by je:
27Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna.
24Oślicaś dzika, przywykłaś na puszczy, która według żądzy duszy swej wiatr łapie, gdy się jej przyczyna da; któż ją odwróci? Wszyscy którzy jej szukają, nie strudzą się, i w miesiącu jej znajdą ją.
23Dla przemierzłej niewiasty, kiedy za mąż idzie, i dla dziewki, kiedy dziedziczy po pani swojej.
16Jeźliby kto zwiódł pannę, która nie jest poślubiona, i spałby z nią, da jej koniecznie wiano, i weźmie ją sobie za żonę.
8Mąż, którego droga przewrotna, obcym jest; ale sprawa czystego jest prosta.
9Lepiej jest mieszkać w kącie pod dachem, niżeli z żoną swarliwą w domu przestronnym.
1Uczyniłem przymierze z oczyma swemi, abym nie pomyślał o pannie.
14A dałby przyczynę, aby mówiono o niej, i wprowadziłby na nię złą sławę, mówiąc; Pojąłem tę żonę, a wszedłszy do niej, nie znalazłem jej panną:
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
10A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
2Podnieś oczu swych na miejsca wysokie, a obacz, jeźliś gdzie nierządu nie płodziła. Na drogach siadałaś kwoli nim, jako Arabczyk na puszczy, a splugawiłaś ziemię wszeteczeństwem twem, i złością twoją.
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
22Dokądże się tułać będziesz, córko odporna? Bo uczyni Pan rzecz nową na ziemi: niewiasta ogarnie męża.
26Choć na nim chrzęści sajdak, i błyszczy się oszczep, i drzewce.
9Przetoż wesel się, młodzieńcze! w młodości twojej, a niech używa dobrej myśli serce twoje za dni młodości twojej, a chodź drogami serca twego, i według zdania oczu twoich; ale wiedz, że cię dla tego wszystkiego Bóg na sąd przywiedzie.