Ksiega Hioba 36:14
Dlatego ich dusza wydana jest na śmierć od młodości, a ich życie między duchowymi nierządnikami.
Dlatego ich dusza wydana jest na śmierć od młodości, a ich życie między duchowymi nierządnikami.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Jeśli zaś nie są posłuszni – wtedy przechodzą pod miecz i giną z powodu braku poznania.
13Bo jako obłudni w sercu, burzą się w gniewie i nie wołają do Niego nawet kiedy ich wiąże.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
21Gdy w nich zerwała się linaich namiotu – umierają, i zaiste, nie umierają w mądrości.
11Choć jego członki napełnione są młodzieńczą siłą, to ona musi spocząć z nim w prochu.
25A inny umiera w goryczy duszy, gdyż nigdy nie zakosztował szczęścia.
26Wspólnie ułożyli się w prochu i obu pokrywa robactwo.
15z którym wspólnie napawaliśmy się rozmową i z zapałem chodziliśmy do Domu Boga.
13W szczęściu spędzają swoje dni, po czym w mgnieniu oka zstępują do Krainy Umarłych.
4że nie mają udręk aż do śmierci, a nadto krzepka jest ich siła.
5Nie dzielą mozołu sług i wraz z ludźmi nie bywają trapieni.
4Wymrą od ciężkich śmierci, nie będą opłakiwani ani pochowani, staną się gnojem na roli ziemi; wyginą od miecza i głodu, a ich zwłoki będą żerem dla ptactwa nieba oraz dla zwierza ziemi.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
20W mgnieniu oka i pośród nocy giną; naród się wzburza, a znikają; usuwa mocarzy nie poruszając ręką.
14Zmarli ci nie ożyją! Cienie nie powstaną! Bowiem ich nawiedziłeś, wytępiłeś i zgładziłeś o nich wszelką pamięć.
14Taka jest ich droga, w tym ich niedorzeczność; a ci, którzy idą w ich ślady, potakują ich mowom. Sela.
12pokoleniu czystemu w swoich oczach, które jest nieumyte ze swych brudów;
32Przez swą złość bywa strącony niegodziwy; lecz sprawiedliwy ufa jeszcze przy swojej śmierci.
26Gdyby sprawiedliwy odwrócił się od swych czynów sprawiedliwości i pełniąc bezprawie, przez to zginął – zginie na skutek bezprawia, którego się dopuścił.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
4Kto odda zapłatę czystego nieczystemu? Ani jeden!
7Ze śmiercią niegodziwego człowieka ginie jego nadzieja; także znika otucha silnych.
18Ku nim zwracają się na swej drodze karawany – ciągną na pustkowie i giną.
9Zginęli od Bożego tchnienia, zostali zniweczeni od zadęcia Jego nozdrzy.
33Więc w marności spełnili swe dni, a swoje lata w trosce.
18Zaś jego ojciec, ponieważ wyrządzał krzywdy, od każdego zagrabiał cudze oraz spełniał wśród swoich współplemieńców to, co jest niedobre – oto on zginął wskutek swojej winy.
29Ukrywasz Twoje oblicze a ogarnia je trwoga; odbierasz im ducha umierają oraz wracają do swego prochu.
12Choć stoi w swojej pierwszej świeżości oraz nie zostało skoszone – jednak więdnie szybciej niż każda inna trawa.
13Tak się dzieje wszystkim, którzy zapomnieli o Bogu, bo nadzieja niegodziwego ginie.
20Nie połączysz się z nimi w grobie, bowiem zniszczyłeś twoją ziemię, a twój lud wymordowałeś. Nie będzie wspomniany na wieki płód zbrodniarzy.
14Zatem błądzili po ulicach jak niewidomi, zbrukani krwią, tak, że nie można było się dotknąć ich szat.
15Usuńcie się nieczysty! tak wołano przed nimi usuńcie się, usuńcie, jego się nie dotykajcie! Kiedy się rozproszyli i rozpierzchli, mówiono pomiędzy narodami: Już dłużej tam nie zamieszkają.
15Lecz nędzarza ocala z jego nędzy i w ucisku otwiera im ich ucho.
4Jego duch ujdzie, a on wróci do swojego prochu; w ów dzień znikną jego zamysły.
1Sprawiedliwy ginie, a nikt tego nie bierze sobie do serca; mężowie wierności porwani, a nikt nie zwraca uwagi, że przed złym został porwany sprawiedliwy.
6Nie ożywia niegodziwego, S a żebrzącym pomaga w sądzie.
26Na publicznym miejscu chłoszcze ich jako niegodziwców,
18Kiedy sprawiedliwy odwraca się od swej sprawiedliwości oraz dopuszcza się bezprawia – wskutek tego musi on zginąć!
19Jak posucha i upał trawi śnieżne wody, tak też i grób grzeszników.
24Ale czyż każdy nie wyciąga jeszcze ręki w upadku; albo czy ginąc, nie podnosi jeszcze błagalnego krzyku?
18Ich dusza gardziła wszelką strawą i doszli do bram śmierci.
14Czym jest człowiek, by mógł być czystym, albo by zrodzony z niewiasty był sprawiedliwym?
15razem by wyginęła cała cielesna natura, a człowiek wrócił do prochu.
28Dodaj nieprawość do ich nieprawości, niech nie wchodzą przez Twoją sprawiedliwość.
17mają uszy a nie słyszą i nie mają tchnienia w swych ustach.
36Jednak źródło, czy studnia jako zbiór wody zostaną czyste; ale kto się dotknie ich padliny będzie nieczystym.
15Zaś pozostali po nim, będą pochowani w czasie zarazy i nie zapłaczą po nich ich wdowy.
17Bo niegodziwość rozpali się jak ogień, pochłonie głóg i ciernie, i rozżarzy się w gęstwinach lasu, więc zakłębią się w unoszącym się dymie.
31Tak będziecie ochraniać synów Israela od ich nieczystości, aby nie umierali w swojej nieczystości, zanieczyszczając Mój Przybytek, który jest pośród nich.