Ksiega Przyslów 23:32
Bo w końcu kąsa jak wąż i pryska jadem jak bazyliszek.
Bo w końcu kąsa jak wąż i pryska jadem jak bazyliszek.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
32Gdyż z winnicy Sedomu ich winnica, a ich jagody z pól Amory – jagody jadowite, co mają cierpkie grona.
33Jadem węży ich wino i okrutną trucizną żmij.
34Czyż to nie u Mnie schowane, zapieczętowane w Moim schowku?
28Ona czyha niby rozbójnik i mnoży wiarołomnych pośród ludzi.
29Komu dolega bieda? Komu cierpienie? Komu kłótnie? Komu żale? Komu rany bez przyczyny? Komu zaczerwienione oczy?
30Tym, co do późna przesiadują przy winie; co przychodzą, by wypróbować napój.
31Nie spoglądaj na wino gdy się czerwieni, kiedy się perli w pucharze i gładko się ześlizguje.
33Twoje oczy zaczynają widzieć dziwadła, a twe serce mówi przewrotności.
34Jesteś jak ten, co leży na środku morza i śpi na wierzchołku masztu.
3Bowiem usta cudzej kapią samościekającym miodem, a jej podniebienie gładsze jest niż oliwa.
4Ale jej koniec jest gorzki jak piołun, ostry jak miecz obosieczny.
4Odszczepili się złoczyńcy od chwili urodzenia, kłamcy błądzą od łona matki.
11Jeżeli żmija gryzie, ponieważ nie była zaklętą, wtedy nie ma pożytku ten, co zaklina.
16Wessał jad jaszczurzy, więc uśmierca go żądło syczących gadów.
17Bo oto puszczam na was żmije i węże, przeciw którym nie ma zaklęcia, by was kąsały mówi WIEKUISTY.
3Od tych, co zamyślają złe w ich sercu i wszczynają walki co dnia.
21Tak go uwiodła usilną swoją namową, zniewoliła go gładkością swoich ust.
22Zatem idzie za nią, idzie jak byk do rzeźni i jak przestępca przywiązany do swoich pęt,
23póki strzała nie przebije mu wątroby. Spieszy się do sideł jak ptak – nie wiedząc, że chodzi o jego duszę.
8Kto kopie dół może do niego wpaść; a kto burzy mur tego może ukąsić żmija.
1Wino czyni szydercą, ostry napój – zgiełkliwym; nikt nie jest mądrym, kto się nim odurza.
2Niczym ryk lwa jest uniesienie króla; kto go jątrzy – zawinia przeciw sobie.
9Cierń wniknął w rękę opoja, a przypowieść w usta głupców.
15Biada temu, co upija bliźniego, dolewając mu swego gniewu; tak, aby go odurzył i napawał się jego nagością.
19To tak, jak gdyby ktoś uciekał przed lwem, a spotkał go niedźwiedź; a kiedy w końcu wszedł do domu i oparł się o ścianę, to wąż go ukąsił.
12Chociaż zło jest słodkie w jego ustach oraz chowa je pod językiem;
13chociaż je pielęgnuje i nie wypuszcza, trzymając na swoim podniebieniu;
14jednak pokarm zamienia się w jego trzewiach w jaszczurzą żółć we wnętrzu.
26Znalazłem też kobietę bardziej gorzką niż śmierć; jest ona podobna do potrzasku, jej serce do sieci, a jej ręce do kajdan. Kogo sobie Bóg upodobał tego od niej ocala, ale grzesznik bywa przez nią pojmany.
11Abyś w końcu nie jęczał, kiedy zanikną mięśnie i twoje ciało,
32Ty, wszeteczna kobieto, która jesteś podległa swojemu mężowi, a brałaś od cudzych!
13Otwartym grobem jest ich gardło, oszukiwali swoimi językami, jad żmij przy ich wargach;
14ich usta są pełne klątwy i goryczy;
8Ale nikt z ludzi nie może ujarzmić języka; jest nieopanowanie zgubny, pełny śmiercionośnego jadu.
10Bo choćby byli spleceni jak ciernie i przesiąknięci jak ich napitek – to jednak jak suche rżysko będą do szczętu strawieni.
20Taką jest droga wiarołomnej kobiety: Zjada, obciera usta i mówi: Nie popełniłam nieprawości!
25Nie pożądaj jej piękności w swoim sercu i niech cię nie ujmie swoimi rzęsami.
26Gdyż przez nierządną kobietę schodzi się aż do bochenka chleba; a wiarołomna kobieta usidla i cenne życie.
7Czy nagle nie powstaną twoi wierzyciele i nie rozbudzą się ci, którzy cię zaczną szarpać? A wtedy sam staniesz się dla nich łupem.
25abyś się nie nauczył jego ścieżek oraz nie przygotował sideł dla twej duszy.
9Ani nie wystawiajmy na próbę Chrystusa, jak niektórzy z nich wystawiali i byli zgładzeni na skutek węży.
4A wąż powiedział do niewiasty: Umrzeć nie umrzecie.
11Nierząd, wino i moszcz odbierają rozum.
17Niech Dan będzie wężem na drodze, żmiją na ścieżce, co kąsa pęciny rumaka tak, że jego jeździec pada na wznak.
24Gdy będą wycieńczeni głodem, strawieni gorączką i jadowitą zarazą – wtedy pośle na nich ząb zwierząt, wraz z żądłem tych, co pełzają w prochu.
17Żywią się chlebem niegodziwości i zapijają winem krzywdy.
18Jak szaleniec, który rzuca płomienne strzały oraz śmiertelne pociski
8Czy chciałbyś wypluć kęs, który spożyłeś? Gdyż daremnie straciłeś twoje uprzejme słowa.
14Zatem WIEKUISTY, Bóg, powiedział do węża: Że to uczyniłeś, bądź przeklętym pomiędzy wszelkim bydłem i wszelkim dzikim zwierzem; będziesz się czołgał na twoim brzuchu oraz żywił się prochem po wszystkie dni twego życia.
1Człowiek napominany, a krnąbrny, będzie nagle zniszczony i to już nieuleczalnie.