Ksiega Przyslów 9:4
Kto bezrozumny niech tu wejdzie! A kto bezmyślny, do tego powiada:
Kto bezrozumny niech tu wejdzie! A kto bezmyślny, do tego powiada:
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Ona, pani głupota, jest namiętna, błaźnica bez jakiejkolwiek wiedzy.
14Na tronie, na wyżynach miasta, zasiada u wejścia do swego domu,
15by przywoływać tych, którzy przechodzą drogą, a chodzą prosto po swoich ścieżkach.
16Kto bezrozumny, niech tu wstąpi! A kto bezmyślny, do tego powiada:
5Chodźcie, zakosztujcie Mojego chleba oraz napijcie się wina, które zmieszałam.
6Porzućcie to, nierozważni, a będziecie żyli; chodźcie prosto po drodze roztropności.
1Najwyższa Mądrość zbudowała sobie dom; wyciosała sobie siedem Swoich filarów.
2Przyrządziła Swoje mięsiwo oraz zmieszała Swoje wino; zastawiła także Swój stół.
3Wysłała Swoje służebnice i wzywa, stojąc na wierzchołku wyżyn miasta:
20Mądrość głośno woła na ulicy, na rynkach podnosi swój głos.
21Po zgiełkliwych rogach nawołuje, mówi przy wrotach bram, wszędzie w mieście wygłasza swoje mowy.
22Bezmyślni! Jak długo będziecie miłowali bezmyślność? Szydercy! Jak długo będziecie mieli upodobanie w szyderstwie; a nierozsądni będą nienawidzić poznania?
23Nawróćcie się na Moje napomnienie. Oto rozleję przed wami Mego Ducha i zapoznam was z Moimi słowami.
1Zaprawdę, Mądrość woła, a roztropność podnosi swój głos.
2Stoi na wierzchołkach wyżyn, przy ścieżce i na rozstaju dróg,
3przy bramach oraz przy wrotach miast; u wejścia do drzwi rozlegają się jej wołania.
4Do was, mężowie, się odzywam; Mój głos kieruję do synów ludzkich!
5Lekkomyślni, zastanówcie się nad przezornością, a wy, ograniczeni, zrozumcie co rozsądne!
7i zauważyłem bezmyślnego młodzika pomiędzy niedoświadczonymi, zobaczyłem pomiędzy młodziakami.
8Przechodził on ulicą obok zakrętu i skierował swe kroki do domu takiej niewiasty.
11Burzliwa ona i niesforna; jej nogi nie mogą jej utrzymać w domu.
12Czyha na ulicy, na rynkach oraz na każdym zakręcie.
4by prostym nadać roztropności, a młodzieńcowi poznanie oraz rozwagę.
5Mądry posłucha, a więc pomnoży swoją wiedzę, a rozsądny pozyska sterowność.
25Niech ku jej drogom nie zboczy twoje serce; nie tułaj się po jej ścieżkach.
5Nabieraj mądrości, nabieraj roztropności; nie zapominaj i nie odstępuj od słów moich ust.
6Nie zaniechaj jej, a będzie cię strzec; umiłuj ją, a cię ochroni.
7Pierwszą rzeczą jest Mądrość; nabieraj mądrości i całym swoim dobytkiem nabieraj roztropności.
8Szanuj ją, a cię wyniesie; jeżeli ją obejmiesz, obdarzy cię szacunkiem.
21Tak go uwiodła usilną swoją namową, zniewoliła go gładkością swoich ust.
22Zatem idzie za nią, idzie jak byk do rzeźni i jak przestępca przywiązany do swoich pęt,
32Bowiem bezmyślnych zabija ich własny upór, a spokój gubi głupców.
4Mów do Mądrości: Ty jesteś moją siostrą ! A rozwagę nazywaj powiernicą.
5By cię ustrzegły od cudzej żony; od obcej, która łagodnie przemawia.
8Oddalaj od niej twą drogę i nie zbliżaj się do drzwi jej domu;
8Jeżeli tego nie wiesz, o najpiękniejsza z niewiast, wejdź w tropy trzód, paś twoje koźlątka przy namiotach pasterzy.
6Chwieją się jej manowce, byś nie wyrównał sobie drogi życia; nie zdołasz jej poznać.
15Prostoduszny wierzy każdemu słowu; a roztropny zastanawia się nad każdym swoim krokiem.
17Jej drogi są uroczymi drogami, a pomyślność na wszystkich jej ścieżkach.
18Ona jest drzewem Życia dla tych, którzy się jej trzymają, a ktokolwiek ją trzyma – został uszczęśliwiony.
4jeśli będziesz Jej szukał jak srebra i poszukiwał niby ukrytych skarbów
18Gdyż wraz ze swoim domem nachyla się ku śmierci, a jej manowce prowadzą do cieni.
1Mądrość kobiet buduje ich dom, lecz głupota burzy go swoimi rękami.
8Mądrością roztropnego jest zrozumienie swojej drogi, zaś obłuda jest niedorzecznością głupców.
9Wszystkie one są dostępne dla rozumnego i proste dla tych, co pozyskali wiedzę.
16Aby cię także ocaliła do cudzej kobiety; od obcej, która łagodnie przemawia;
26Gdyż przez nierządną kobietę schodzi się aż do bochenka chleba; a wiarołomna kobieta usidla i cenne życie.
34Szczęśliwy człowiek, który Mnie słucha oraz dzień w dzień czuwa u Moich drzwi, pilnując podwojów Moich bram.
2byś uważnie nadstawił Mądrości twoje ucho i nakłonił ku rozsądkowi twoje serce;
22Rozum dla tego, który go posiada jest zdrojem życia; a karcenie głupców jest głupotą.