Ksiega Przyslów 2:18
Gdyż wraz ze swoim domem nachyla się ku śmierci, a jej manowce prowadzą do cieni.
Gdyż wraz ze swoim domem nachyla się ku śmierci, a jej manowce prowadzą do cieni.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
19Żaden z tych, co do niej wchodzą – nie wraca, i nie dosięgną już ścieżek życia.
20Ale byś chodził drogą szlachetnych i przestrzegał ścieżek sprawiedliwych.
25Niech ku jej drogom nie zboczy twoje serce; nie tułaj się po jej ścieżkach.
26Bo położyła dużo trupów, wielu tych wszystkich, których wymordowała.
27Jej dom jest pełen dróg do Krainy Umarłych, prowadzących do komnat śmierci.
4Ale jej koniec jest gorzki jak piołun, ostry jak miecz obosieczny.
5Jej nogi schodzą do śmierci, a jej kroki trzymają się Krainy Umarłych.
6Chwieją się jej manowce, byś nie wyrównał sobie drogi życia; nie zdołasz jej poznać.
15których ścieżki zostały skrzywione, i są chytrzy na swych manowcach.
16Aby cię także ocaliła do cudzej kobiety; od obcej, która łagodnie przemawia;
17która opuściła druha swojej młodości i zapomniała przymierza swego Boga.
8Oddalaj od niej twą drogę i nie zbliżaj się do drzwi jej domu;
17Jej drogi są uroczymi drogami, a pomyślność na wszystkich jej ścieżkach.
18Ona jest drzewem Życia dla tych, którzy się jej trzymają, a ktokolwiek ją trzyma – został uszczęśliwiony.
26Znalazłem też kobietę bardziej gorzką niż śmierć; jest ona podobna do potrzasku, jej serce do sieci, a jej ręce do kajdan. Kogo sobie Bóg upodobał tego od niej ocala, ale grzesznik bywa przez nią pojmany.
11Burzliwa ona i niesforna; jej nogi nie mogą jej utrzymać w domu.
12Czyha na ulicy, na rynkach oraz na każdym zakręcie.
8Przechodził on ulicą obok zakrętu i skierował swe kroki do domu takiej niewiasty.
6Nad jej dziećmi też się nie ulituję, ponieważ są dziećmi nierządu.
7Bo ich matka była rozpustną, sprośną ich rodzicielka; gdyż mówiła: Pójdę za moimi zalotnikami, którzy mi dostarczają mego chleba i mojej wody, mej wełny i mego lnu, mojej oliwy i mych napojów.
18Zaś on nie dochodzi do wniosku, że są tam śmiertelne cienie i że jej goście przebywają w głębinach Krainy Umarłych.
16Człowiek, który zbacza z drogi rozsądku, niedługo spocznie w zgromadzeniu cieni.
32Ty, wszeteczna kobieto, która jesteś podległa swojemu mężowi, a brałaś od cudzych!
26Gdyż przez nierządną kobietę schodzi się aż do bochenka chleba; a wiarołomna kobieta usidla i cenne życie.
12Niejedna droga wydaje się człowiekowi prostą, jednak jej koniec prowadzi do śmierci.
21Tak go uwiodła usilną swoją namową, zniewoliła go gładkością swoich ust.
22Zatem idzie za nią, idzie jak byk do rzeźni i jak przestępca przywiązany do swoich pęt,
13Od tych, co opuszczają ścieżki prostoty, by chodzić drogami ciemności;
27Gdyż nierządnica jest głębokim dołem, a obca ciasną studnią.
14Usta cudzych kobiet są głębokim dołem; wpada tam przeklęty przez WIEKUISTEGO.
24Rozumnego prowadzi w górę ścieżka życia, by uniknął przepaści na nizinie.
14Na tronie, na wyżynach miasta, zasiada u wejścia do swego domu,
15by przywoływać tych, którzy przechodzą drogą, a chodzą prosto po swoich ścieżkach.
16Kto bezrozumny, niech tu wstąpi! A kto bezmyślny, do tego powiada:
14Nie wstępuj na ścieżkę niegodziwych i po drodze niecnych się nie przechadzaj.
15Opuść go, nie chodź obok niego; odwróć się od niego i przejdź.
2Przyrządziła Swoje mięsiwo oraz zmieszała Swoje wino; zastawiła także Swój stół.
1Mądrość kobiet buduje ich dom, lecz głupota burzy go swoimi rękami.
6Zaś ta żyjąca wystawnie, żyjąc jest umarłą.
2Stoi na wierzchołkach wyżyn, przy ścieżce i na rozstaju dróg,
4Kto bezrozumny niech tu wejdzie! A kto bezmyślny, do tego powiada:
6Nie zaniechaj jej, a będzie cię strzec; umiłuj ją, a cię ochroni.
18Ku nim zwracają się na swej drodze karawany – ciągną na pustkowie i giną.
25Niejedna droga wydaje się człowiekowi prostą; jednak jej koniec prowadzi do śmierci.
15Mój synu! Nie udawaj się z nimi w drogę, powstrzymuj swoją nogę od ich ścieżki!
16Gdyż ich nogi zdążają ku złemu oraz się śpieszą, by rozlać krew.
28Na drodze sprawiedliwych jest życie, a kierunek tej ścieżki to nieśmiertelność.
20byś je sprowadził do swej granicy, jeżeli zrozumiałeś ścieżki do ich domu?
24By cię uchować od niecnej kobiety, od gładkiego języka cudzej.
33Jak pięknie urządzasz twoją drogę, aby szukać miłostek! W tym też celu uczysz twoich zdrożnych postępków.