Ksiega Psalmów 127:4
Jak strzały w ręku bohatera, takie są dzieci młodości.
Jak strzały w ręku bohatera, takie są dzieci młodości.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Szczęśliwy mąż, który napełnił nimi swój kołczan; nie powstydzą się, gdy w bramie rozprawią się ze swym wrogiem.
3Oto dzieci są darem WIEKUISTEGO, owoc nagrodą życia.
16Jego kołczan jest jak otwarty grób; wszyscy są mężni.
12Aby nasi synowie byli jak latorośle, co są pielęgnowane w młodości;a nasze córki były jak rzeźby wyciosane na przedzie pałacu.
13By nasze stodoły były pełne i starczyło od zbioru do zbioru; a na naszych błoniach nasze trzody, w tysiącach i wydające tysiące.
4że jesteś jak wyostrzone strzały bohatera, czy też jak węgle jałowca?
5Wystąp w swym stroju, wyrusz dla sprawy prawdy i pognębionej sprawiedliwości; twoja prawica niech będzie godnym podziwu przewodnikiem.
6Koroną starców są wnuki, a ozdobą dzieci ich rodzice.
4Łuk dzielnych się kruszy, a słabi przepasują się mocą!
3Twoja żona jakby bujna winorośl w obrębie twojego domu; twoi synowie jakby różdżki oliwne wkoło twego stołu.
4Tak oto jest błogosławiony mąż, który się boi WIEKUISTEGO.
2WIEKUISTY, Panie nasz, który wzniosłeś Twoją świetność na niebiosach, jak wspaniałe na całej ziemi jest Twoje Imię.
12Bo zastawili na Ciebie zło; knuli zdradę, a nic nie dokazali.
12Napiął Swój łuk, a mnie postawił jako cel dla strzały.
13Wbił w moje nerki dzieci Swojego kołczanu.
35Me ręce ćwiczy do boju, więc swymi ramionami napinam łuk spiżowy.
7Szukają nieprawości, spełniają uknuty zamysł. A wnętrze i serce człowieka są głębokie.
34Moje nogi upodobnił do jelenich i mnie stawia na mych wyżynach.
7Boże, pokrusz zęby w ich ustach; WIEKUISTY, pogruchocz szczęki lwiąt.
6Wychowuj chłopca według jego drogi; bo z niej nie zboczy i wtedy, kiedy się zestarzeje.
21Potem pośle sługę, mówiąc: Idź, znajdź strzały! A kiedy powiem słudze: Oto przed tobą strzały, bliżej – możesz nawet jedną zabrać i przyjść, gdyż będziesz bezpieczny i nic ci nie będzie, jak żywym jest WIEKUISTY.
22Gdybym jednak tak powiedział do sługi: Oto przed tobą strzały, tam dalej – odejdź, jak gdyby sam WIEKUISTY cię wysłał!
2Bo oto niegodziwi napięli łuk, na cięciwę założyli strzałę, by w ciemności wystrzelać prawych sercem.
24Głośno się raduje ojciec sprawiedliwego; kto zrodził mędrca – cieszy się z niego.
13On umacnia zawory twoich bram, błogosławi twoim synom wśród ciebie.
26W bojaźni WIEKUISTEGO spoczywa silna ufność; będzie jeszcze obroną jego dzieci.
13Jeśli człowiek się nie nawróci wyostrzy Swój miecz, Swój łuk naciągnie i wymierzy.
14Od tłumów, które są w Twojej ręce, od tłumów tej ziemi. Ich udział jest w tym życiu, Twoimi darami napełniasz ich żywot; nasycają się nimi synowie, a nadmiar zostawiają swym dzieciom.
4Jego dzieci dalekie są od pomocy; zostają zdeptane w bramie i nikt ich nie ocala.
2I uczynił me usta jak ostry miecz; chował mnie w cieniu Swej ręki, krył mnie w Swoim kołczanie i uczynił mnie wyostrzonym grotem.
14Jeśli jego synowie podrosną – pójdą pod miecz, a jego potomkowie nie nasycą się chlebem.
9Szczęśliwy kto pochwyci i roztrąci o skałę twoje dzieci.
18Młodzieńców roztrzaskują łukami, nie litują się nad płodem życia, ich oko nie użala się nad dziećmi.
28Wyostrzone są jego strzały oraz napięte wszystkie łuki; kopyta jego koni podobne są do krzemienia, a jego koła jak wicher.
6Zabłyśnij błyskawicą i ich rozprosz, spuść Twoje strzały i ich poraź.
36I powiedział do swego sługi: Pobiegnij, poszukaj strzał, które wypuszczę. Zatem sługa pobiegł, a on wypuścił strzałę tak, aby go prześcignęła.
37A gdy sługa przyszedł na miejsce strzały, którą wypuścił Jonatan – Jonatan zwołał za chłopcem: Oto strzała przed tobą, ale dalej!
3Przed spiskiem złych mnie ukryj i przed wzburzeniem złoczyńców,
4którzy zaostrzyli swój język jak miecz, i nałożyli swą strzałę - słowo goryczy;
4Ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, ale je wychowujcie w karności oraz napominaniu Pana.
4A na ich naczelników naznaczę dzieci, zatem będą nad nimi panować niedorostki.
16prowadzone są wśród wesela, radości oraz wchodzą do królewskiego pałacu.
11Słońce i księżyc stanęły na swym okręgu; chodzą przy świetle Twoich strzał, przy blasku Twej połyskliwej włóczni!
4Ich młode nabierają sił, odchowują się na otwartym polu; odbiegają i do nich już nie wracają.
9Synowie Efraima, zbrojni łucznicy, cofnęli się w dzień boju.
2WIEKUISTY, nie gań mnie w Twoim gniewie, a w Twoim oburzeniu mnie nie karz.
15Jeśli do serca chłopca przylgnęła głupota – rózga napomnienia oddali ją od niego.
15Lecz ich miecz przebije ich serce, zaś ich łuki będą połamane.
18Jak szaleniec, który rzuca płomienne strzały oraz śmiertelne pociski