Ksiega Psalmów 78:26
Pognał po niebie wschodni wiatr i Swą mocą sprowadził południowy.
Pognał po niebie wschodni wiatr i Swą mocą sprowadził południowy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Z krańca ziemi wznosi obłoki, tworzy błyskawice dla deszczu, wyprowadza wiatr ze Swych skarbnic.
27I jak proch, niczym deszcz spuścił na nich mięso, ptactwo skrzydlate jak piasek morski.
28Rzucał je na środek ich obozu, wokoło ich namiotów.
15On utworzył ziemię Swoją mocą, świat utwierdził Swoją mądrością i Swym rozumem rozpostarł niebiosa.
16Kiedy wydaje głos, szumią wody na niebie; gdy z krańców ziemi wyprowadza obłoki, tworzy błyskawice dla deszczu i wyprowadza wicher ze Swych składów –
9Ze składu wychodzi burza, a mróz od rozpędzonych wichrów.
18Posyła Swoje Słowo i je roztapia; wieje Swym wiatrem i leją się wody.
21Wicher go uniesie i odejdzie, gdyż porwie go z jego miejsca.
12Bo to On utworzył ziemię Swoją mocą, świat utwierdził Swoją mądrością i rozpostarł niebiosa Swym rozumem.
13A kiedy się odzywa grzmotem wody szumią na niebie; gdy podnosi obłoki z krańców ziemi tworzy błyskawice dla deszczu i wyprowadza wicher ze Swoich magazynów.
25Więc powiedział i wzniecił gwałtowny wicher, który podniósł jego bałwany;
8Skarciłeś go wygnaniem dopiero wtedy, gdy miara była pełna; w dzień burzliwy, dopiero wtedy go wypędziłeś Swoim gwałtownym wichrem.
23Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios.
24I, jak deszcz, spuścił na nich mannę na pokarm, dając im zboże niebios.
25Człowiek spożywał chleb bogatych; do syta zesłał im zapasów.
12Swoją mocą spienił morze, a Swą mądrością zmiażdżył jego napór.
13Jego tchnieniem rozjaśnia się niebo; Jego ręka skręciła zwinnego węża.
24Która jest droga tam, gdzie się dzieli światło, a po ziemi roztacza wschodni wicher?
3Twoje górne sklepienia pokrywasz wodami, Twym wozem czynisz obłokii unosisz się na skrzydłach wiatru.
17W jaki sposób ogrzewają się twoje szaty, kiedy ucisza ziemię powiewem od południa?
8Ogień i grad, śnieg i mgła, oraz gwałtowny wicher, wykonawca Jego rozkazu.
11Wsiadł na cherubina i nadleciał; na skrzydłach wichru się ukazał.
12Wokół siebie roztoczył mrok, niby namiot, zebrane wody, gęste obłoki.
10Skłonił niebiosa i zstąpił, a pod Jego stopami gęsta mgła.
6Wiatr idzie, stale krążąc; idzie na południe, a zwraca się ku północy i wraca po swoich wirach.
25Gdy nadał wiatrowi wagę, a wody urządzał miarą;
26kiedy zakreślił deszczowi prawo i szlaki błyskom gromów
6Słowem BOGA zostały uczynione niebiosa, tchnieniem Jego ust wszystkie ich zastępy.
55a kiedy wiatr wiejący od południa, mówicie: Będzie upał, i się staje.
19A WIEKUISTY skierował bardzo silny, zachodni wiatr, który uniósł szarańczę, po czym wtrącił ją do morza Sitowia. I nie pozostała ani jedna szarańcza na całym obszarze Micraim.
12Nadciąga ku Mnie gwałtowny wicher z tych stron, więc teraz Ja się z nimi rozprawię.
16Od groźby WIEKUISTEGO, od zadęcia gniewnego Jego Ducha, ukazały się łożyska morza, obnażyły się posady świata.
13Zatem Mojżesz wyciągnął swoją laskę na ziemię Micraim, a WIEKUISTY sprowadził na tę ziemię wschodni wiatr, który wiał przez cały dzień oraz przez całą noc. A kiedy nastał poranek, wschodni wiatr przyniósł szarańczę.
22Podnosisz mnie, zawieszasz w powietrzu oraz niweczysz mój rozsądek.
18Natomiast morze zostało rozbudzone dęciem wielkiego wiatru.
16Wydobywał strumienie ze skały i sprowadzał wodę jak rzeki.
8W Swoich chmurach związuje wody, a jednak nie rwie się obłok pod nimi.
13Rozdzielił morze oraz ich przeprowadził, ustawił wody jak groble.
14I we dnie prowadził ich obłokiem, a w nocy przy świetle ognia.
10Zadąłeś Twoim tchnieniem i okryło ich morze; w potężnych wodach pogrążyli się jakby ołów.
22Od północy zjawia się jakby złoto; wokół Boga roztacza się straszny majestat.
40Zażądano – a przyprowadził przepiórki oraz nasycał ich chlebem niebios.
3Pod całym niebem go rozsyła, a Jego światło idzie po krańce ziemi.
11Obciąża też chmury gradem, obłoki rozprasza Swoim światłem,
26by zrosić deszczem ziemię przez nikogo nie zamieszkałą; pustynię, na której nie ma człowieka?
7Tam ogarnęła ich trwoga, drżenie jak rodzącą.
29Zamienił burzę na ciszę i uśmierzyły się fale.
13Zaś kiedy lekko zawiał wiatr południowy, spodziewając się dopiąć postanowienia, podnieśli żagle oraz płynęli wzdłuż, bliżej Krety.