Ksiega Koheleta 10:20
Ani w myśli twojej królowi nie złorzecz, ani w skrytym pokoju twoim nie przeklinaj bogatego; albowiem i ptak niebieski doniósłby ten głos; a to, co ma skrzydła, objawiłoby powieść twoję.
Ani w myśli twojej królowi nie złorzecz, ani w skrytym pokoju twoim nie przeklinaj bogatego; albowiem i ptak niebieski doniósłby ten głos; a to, co ma skrzydła, objawiłoby powieść twoję.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Nie do wszystkich też słów, które mówią ludzie przykładaj serca twego; i niech cię to nie obchodzi, choćciby i sługa twój złorzeczył.
22Boć wie serce twoje, żeś i ty częstokroć drugim złorzeczył.
28Sędziom nie będziesz złorzeczył, a przełożonego ludu twego nie będziesz przeklinał.
10Nie podwodź na sługę przed Panem jego, być snać nie złorzeczył, a ty abyś nie zgrzeszył.
11Jest rodzaj, który ojcu swemu złorzeczy, a matce swojej nie błogosławi.
2Jako się ptak tam i sam tuła, i jako jaskółka lata: tak przeklęstwo niezasłużone nie przyjdzie.
4Nie staraj się, abyś się zbogacił; owszem, zaniechaj opatrzności twojej.
5I miałżebyś obrócić oczy twoje na bogactwo, które prędko niszczeje? bo sobie uczyni skrzydła podobne orlim, i uleci do nieba.
10Sprawiedliwy rozsądek jest w wargach królewskich; w sądzie nie błądzą usta jego.
14Temu, który przyjacielowi swemu wielkim głosem rano wstawając błogosławi, poczytane to będzie za przeklęstwo.
6Nie udawaj się za zacnego przed królem, a na miejscu wielmożnych nie stawaj;
7Bo lepiej jest, iż ci rzeką: Postąp sam: a niżeliby cię zniżyć miano przed księciem; co widują oczy twoje.
8Nie pokwapiaj się do swaru, byś snać na ostatek nie wiedział, co masz czynić, gdyby cię zawstydził bliźni twój.
16Biada tobie, ziemio! której król jest dziecięciem, i której książęta rano biesiadują.
17Błogosławionaś ty, ziemio! której król jest synem zacnych, a której książęta czasu słusznego jadają dla posilenia, a nie dla opilstwa.
2Jać radzę, abyś wyroku królewskiego przestrzegał a wszakże według przysięgi Bożej.
4Bo gdzie słowo królewskie, tam i moc jego: a któż mu rzecze: Co czynisz?
2Strach królewski jest jako, ryk lwięcia; kto go rozgniewa, grzeszy przeciwko duszy swojej.
18Aby snać nie ujrzał Pan, a nie podobałoby się to w oczach jego, i odwróciłby od niego gniew swój na cię.
19Nie gniewaj się dla złośników, ani się udawaj za niepobożnymi;
19Dla uweselenia gotują uczty, i wino rozwesela żywot; ale pieniądze do wszystkiego dopomagają.
19Kto objawia tajemnicę, zdradliwie się obchodzi; przetoż z tymy, którzy pochlebiają wargami swemi, nie miej towarzystwa.
20Kto złorzeczy ojcu swemu albo matce swojej, zgaśnie pochodnia jego w gęstych ciemnościach.
10By cię snać nie zelżył ten, co cię słucha, a niesława twoja zostałaby na tobie.
21Synu mój! bój się Pana i króla, a z niestatecznymi nie mięszaj się;
8Zabawa koło ziemi ma pierwsze miejsce u wszystkich; i król roli służy.
22Błogosławieństwo Pańskie ubogaca, a nie przynosi z sobą utrapienia.
27Jako klatka pełna ptaków, tak domy ich pełne są zdrady; przetoż się wzmogli i zbogacili.
10Nie przystoi głupiemu rozkosz, ani słudze panować nad książętami.
14Gniew królewski jest posłem śmierci; ale mąż mądry ubłaga go.
18Zaż potępisz tego, który może rzec królowi: O bezecny! a książętom: O niepobożny!
19Który nie ma względu na osoby książąt, i nie waży sobie więcej bogacza nad ubogiego; bo oni wszyscy są czynem rąk jego.
4Jeźliby duch panującego powstał przeciwko tobie, nie opuszczaj miejsca twego; albowiem pokora wstręt czyni grzechom wielkim.
5Jest złe, którem widział pod słońcem, to jest, błąd, który pochodzi od zwierzchności:
6Że głupi wywyższani bywają w godności wielkiej, a bogaci w mądrość nisko siadają;
7Nie przystoi mowa poważna głupiemu, dopieroż księciu usta kłamliwe.
18Zaisteć gniew Boży jest nad tobą; patrzże, aby cię nie poraził plagą wielką, tak, żeby cię nie wybawił żaden okup.
19Izali sobie będzie ważył bogactwa twoje? Zaiste ani złota, ani jakiejkolwiek siły, albo potęgi twojej.
6Błogosławieństwo jest nad głową sprawiedliwego; ale usta bezbożnych pokrywają nieprawość.
19Wielomowność nie bywa bez grzechu; ale kto powściąga wargi swoje, ostrożny jest.
2Niechaj cię kto inny chwali, a nie usta twoje; obcy, a nie wargi twoje.
2Bo jako sen przychodzi z wielkiej pracy, tak głos głupiego z wielu słów.
30(I owszem nie dałem zgrzeszyć ustom moim, abym miał żądać przeklęstwa duszy jego.)
8Okup żywota człowieczego jest bogactwo jego; ale ubogi nie słucha łajania.
14Owszem ręka moja znalazła majętność narodów jako gniazdo; a jako zbierają jajka, które są opuszczone, takiem ja wszystkę ziemię zebrał, a nie był ktoby skrzydłem ruszył, albo otworzył usta, i coby mruczał.
10Zaprawdęć marnością są synowie ludzcy, kłamliwi synowie mocarzy; będąli pospołu włożeni na wagę, lekciejszymi będą nad marność.
20Mąż wierny przyczyni błogosławieństwa; ale kto się prędko chce zbogacić, nie bywa bez winy.
11Jako kuropatwa zgromadza jajka, ale ich nie wylęga: tak, kto zbiera bogactwa, a niesprawiedliwie, w połowie dni swoich opuści je, a na ostatek będzie głupim;
10Głos książąt ucichał, a język ich do podniebienia ich przylegał.
10Z jednychże ust wychodzi błogosławieństwo i przeklęstwo. Nie tak ma być, bracia moi!