Ksiega Hioba 14:21
Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
22Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.
9Oko, które go widziało, nie ogląda go więcej, i nie ujrzy go więcej miejsce jego.
10Synowie jego będą się korzyć ubogim; bo ręce jego muszą wracać, co wydarł.
11Kości jego napełnione są grzechami młodości jego, a w prochu z nim leżeć będą.
14Jako nagi wyszedł z żywota matki swojej, tak się wraca, jako był przyszedł, a nie odnosi nic z pracy swojej, coby miał wziąć w rękę swoję.
19Bo Bóg chowa synom jego pomstę jego; nadgradza mu, aby to poczuł.
20Oglądają oczy jego nieszczęście swoje, a z popędliwości Wszechmocnego pić będzie.
21Co za staranie jego o domu jego po nim, gdyż liczba miesięcy jego umniejszona jest?
9Pożarli obcy siłę jego, a on o tem nie wie; sędziwość też nań występuje, wszakże on tego nie wie.
17Nie bójże się, gdy się kto zbogaci, a gdy się rozmnoży sława domu jego.
18Bo umierając nie weźmie nic z sobą, ani za nim zstąpi sława jego.
19A choć duszy swej za żywota swego pobłaża i chwalono go, gdy sobie dobrze czynił:
20Przecież musi iść za rodziną ojców swych, a na wieki nie ogląda światłości. Owóż człowiek, który jest we czci, a nie zrozumiewa tego, podobny jest bydlętom, które giną.
6Korona starców są synowie synów ich, a ozdoba synów są ojcowie ich.
14A oto jeżeliby spłodził syna, któryby widział wszystkie grzechy ojca swego, które czynił, a widząc nie czyniłby tak;
20Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
21Kto w rozkoszy chowa z dzieciństwa sługę swego, na ostatek będzie chciał być za syna.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
18Wypędzą go z światłości do ciemności, a z okręgu świata wyrzucą go.
20Nade dniem jego zdumiewają się potomkowie, a przodków ogarnie strach.
4Oddaleni będą synowie jego od zbawienia, i starci będą w bramie, a nie będzie, ktoby ich wyrwał.
20Syn mądry uwesela ojca; ale głupi człowiek lekce waży matkę swoję.
21Azaż zacność ich nie pomija z nimi? umierają, ale nie w mądrości.
21Głos straszliwy brzmi w uszach jego, że czasu pokoju pustoszący przypadnie nań.
23Pycha człowiecza poniża go; ale pokorny w duchu sławy dostępuje.
4Boś serce ich ukrył przed wyrozumieniem; przetoż ich nie wywyższysz.
5Kto pochlebia przyjaciołom, oczy synów jego ustaną.
25Syn głupi żałością jest ojcu swemu, a gorzkością rodzicielce swojej.
18Jeźliby kto miał syna swawolnego, i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a będąc strofowany, nie usłuchałby ich:
14Jeźli się rozmnożą synowie jego, pójdą pod miecz: a potomstwo jego nie nasyci się chleba.
15Którzy po nim zostaną w śmierci pogrzebieni będą, a wdowy jego nie będą go płakały;
15Gdyż cię jedno trochę nawiedził gniew jego, jakoby nie wiedział wielkości grzechów twoich.
4Bo ten próżno przyszedłszy do ciemności odchodzi, a ciemnościami imię jego okryte bywa.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
23Daje mu Bóg, na czemby bezpiecznie spolegać mógł: wszakże oczy jego patrzą na drogi ich.
31Któż mu oznajmi w oczy drogę jego? a to, co czynił, kto mu odpłaci?
32Wszakże i on do grobów zaprowadzony będzie, a w kupie umarłych zawżdy zostanie.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
13Trawią w dobrem dni swoje, a we mgnieniu oka do grobu zstępują.
13Boleści rodzącej ogarną go; on synem niemądrym, bo inaczej nie zostawałby tak długo w żywocie matki.
21Wylewa wzgardę na książęta, a mdli siły mocarzów.
21Kto spłodził głupiego, na smutek swój spłodził go, ani się rozweseli ojciec niemądrego.
21Oczy bowiem jego nad drogami człowieczemi, a on widzi wszystkie kroki jego.
24Wszakże na grób nie ściągnie ręki swej, a gdy ich niszczyć będzie, wołać nie będą.
11Mówi w sercu swem: Zapomnałci tego Bóg; zakrył oblicze swoje, nie ujrzy na wieki.
13Lepszy jest chłopiec ubogi a mądry, niżeli król stary a głupi, który już nie umie przyjmować napominania.
22Boć znagła powstanie zginienie ich, a upadek obydwóch któż wie?
29Nie zbogaci się, i nie ostoi się majętność jego, ani się rozszerzy na ziemi doskonałość takowych.
37Ale na ostatek posłał syna swego, mówiąc: Będą się wstydzić syna mego.
7Ściśnione będą kroki siły jego, a porazi go rada jego.