Ksiega Hioba 17:4
Boś serce ich ukrył przed wyrozumieniem; przetoż ich nie wywyższysz.
Boś serce ich ukrył przed wyrozumieniem; przetoż ich nie wywyższysz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Nie wiedzą, ani rozumieją, przeto, że Bóg zaślepił oczy ich, aby nie widzieli, i serca ich, aby nie rozumieli.
19Niech zaniemieją wargi kłamliwe, które mówią przeciwko sprawiedliwemu rzeczy przykre z hardością i ze wzgardą.
20O jakoż jest wielka dobroć twoja, którąś zachował bojącym się ciebie, którąś pokazywał tym, którzy ufają w tobie przed synami ludzkimi.
13Kości jego jako trąby miedziane; gnaty jego jako drąg żelazny.
18Zaćmiony mając rozsądek, będąc oddaleni od żywota Bożego dla nieumiejętności, która w nich jest z zatwardzenia serca ich.
5Kto pochlebia przyjaciołom, oczy synów jego ustaną.
4Ale nie dał wam Pan serca ku zrozumieniu, i oczu ku widzeniu, ani uszu ku słyszeniu, aż do dnia dzisiejszego.
4Zaiste ty psujesz bojaźń Bożą i znosisz modlitwy do Boga.
10Oni cię nauczą i powiedząć, i z serca swego wypuszczą słowa.
12Aby patrząc patrzeli, ale nie widzieli, i słysząc słyszeli, ale nie zrozumieli, by się snać nie nawrócili, a byłyby im grzechy odpuszczone.
2Nie kocha się głupi w roztropności, ale w tem, co mu objawia serce jego.
28Albowiem ten naród ginie przez rady swe, i nie ma rozumu.
4Tedym Ja rzekł: Podobno ci nędzni są, głupio sobie poczynają; bo nie są powiadomi drogi Pańskiej, i sądu Boga swego.
17Aby człowieka odwiódł od złej sprawy jego, i pychę od męża aby odjął;
15Biada tym, którzy głęboko przed Panem ukrywają radę! których każda sprawa dzieje się w ciemności, i mówią: Któż widzi? Kto wie o nas?
14Wyrwij mię od ludzi ręką twoją, o Panie! od ludzi tego świata, których dział jest w tym żywocie, a których brzuch z szpiżarni twojej napełniasz, skąd nasyceni bywają, i synowie ich, a zostawiają ostatki swoje dzieciom swoim.
22Bo głupi lud mój nie zna mię, synowie niemądrzy i nierozumni są; mądrzy są do czynienia złego, ale dobrze czynić nie umieją.
40Zaślepił oczy ich, i zatwardził serce ich, aby oczyma nie widzieli i sercem nie zrozumieli, i nie nawrócili się, abym je uzdrowił.
10Niech zaćmione będą oczy ich, aby nie widzieli, a grzbietu ich zawsze nachylaj.
8Izażeś tajemnic Bożych słuchał, a nie masz mądrości jedno w tobie?
10Bo ufasz w złości twojej, a mówisz: Nie widzi mię nikt. Mądrość twoja i umiejętność twoja, ta cię przewrotną uczyniła, abyś mówiła w sercu swem: Jam jest, a niemasz oprócz mnie innej.
21Słuchajcież teraz tego, ludu głupi! który niemasz serca, który oczy mając, a nie widzisz, który uszy mając, a nie słyszysz.
33W sercu mądrego odpoczywa mądrość, ale wnet poznać, co jest w sercu głupich.
11Mówi w sercu swem: Zapomnałci tego Bóg; zakrył oblicze swoje, nie ujrzy na wieki.
65Dajże im zatwardziałe serce, i przeklęstwo swe na nich;
13Przeczże niezbożnik draźni Boga, mówiąc w sercu swem: Nie będziesz się o tem pytał?
20Odejmuje usta krasomówcom, a rozsądek starym odbiera.
2Nadstawiszli mądrości ucha twego, i nakłoniszli serca twego do roztropności;
17A drogi pokoju nie poznali;
17Uszy mają, a nie słyszą, ani mają tchnienia w ustach swoich.
12Wszakże one nie znają myśli Pańskich, ani rozumieją rady jego, iż je zgromadza jako snopy na bojewisko.
21Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
3Któż jest ten, pytasz, który zaciemnia radę Bożą nieumiejętnie? Dlatego przyznaję, żem nie zrozumiał; dziwniejsze są te rzeczy, niżbym je mógł pojąć i zrozumieć.
18Co mędrzy powiedzieli, a nie zataili, co mieli od przodków swoich;
4Tedy do Pana wołać będą, a nie wysłucha ich, owszem, zakryje oblicze swoje przed nimi czasu onego, tak jako oni wykonywali złe przedsięwzięcia swoje.
17Który niesie na ziemi jajka swoje, a w prochu ogrzewa je.
10Bo niemasz nic szczerego w ustach ich; wnętrzności ich złośliwe, gardło ich jako grób otwarty, językiem swym pochlebiają.
13A chociażeś to skrył w sercu twojem, wiem jednak, że to jest z woli twojej.
18Aby snać nie ujrzał Pan, a nie podobałoby się to w oczach jego, i odwróciłby od niego gniew swój na cię.
6O jako wielmożne są sprawy twoje, Panie! bardzo głębokie są myśli twoje.
44Okryłeś się obłokiem, aby cię nie dochodziła modlitwa.
5Lecz oni nic nie wiedzą, ani rozumieją; w ciemnościach ustawicznie chodzą; zaczem się zachwiały wszystkie grunty ziemi.
10Tukiem swoim okryli się; hardzie mówią usty swemi.
29Przeto, iż mieli w nienawiści umiejętność, a bojaźni Pańskiej nie obrali sobie,
24
2Albowiem serce ich myśli o drapiestwie, a wargi ich mówią o uciśnieniu.
15I aby była zawściągniona od niepobożnych światłość ich, a ramię wysokie było pokruszone.
13Bo mówi Pan: Przeto, że ten lud przybliża się do mnie usty swemi, a serce jego dalekie jest odemnie, a bojaźni, którą się mnie boją, z przykazań ludzkich nauczyli się:
8Zrozumicież, o wy bydlęcy między ludźmi! a wy szaleni kiedyż zrozumiecie?
13Dlategoć im w podobieństwach mówię, iż widząc nie widzą, i słysząc nie słyszą, ani rozumieją.