Ksiega Hioba 17:5
Kto pochlebia przyjaciołom, oczy synów jego ustaną.
Kto pochlebia przyjaciołom, oczy synów jego ustaną.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Człowiek, który pochlebia przyjacielowi swemu, rozciąga sieć przed nogami jego.
2Przewrotność niepobożnego świadczy w sercu mojem: Niemasz bojaźni Bożej przed oczyma jego.
3Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
4Boś serce ich ukrył przed wyrozumieniem; przetoż ich nie wywyższysz.
19Kto objawia tajemnicę, zdradliwie się obchodzi; przetoż z tymy, którzy pochlebiają wargami swemi, nie miej towarzystwa.
20Kto złorzeczy ojcu swemu albo matce swojej, zgaśnie pochodnia jego w gęstych ciemnościach.
2Ratuj, Panie! boć już niestaje miłosiernego, a wyginęli uprzejmi z synów ludzkich.
3Każdy mówi kłamstwo z bliźnim swoim: usty pochlebnemi, dwojakiem sercem mówią.
23Kto strofuje człowieka, większą potem łaskę znajduje, niż ten, co pochlebia językiem.
24Kto łupi ojca swego, albo matkę swoją, a mówi, iż to nie grzech: towarzyszem jest mężobójcy.
15Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
4Zły pilnuje warg złośliwych, a kłamca słucha języka przewrotnego.
5Kto się naśmiewa z ubogiego, uwłacza stworzycielowi jego; a kto się raduje z upadku czyjego, nie ujdzie pomsty.
6Korona starców są synowie synów ich, a ozdoba synów są ojcowie ich.
7Nie przystoi mowa poważna głupiemu, dopieroż księciu usta kłamliwe.
28Człowiek języka kłamliwego ma utrapienie w nienawiści, a usta łagodne przywodzą do upadku.
20Przewrotny w sercu nie znajduje dobrego; a kto jest przewrotnego języka, wpadnie we złe.
21Kto spłodził głupiego, na smutek swój spłodził go, ani się rozweseli ojciec niemądrego.
9Panie! prowadź mię w sprawiedliwości twojej dla nieprzyjaciół moich, a wyprostuj przed obliczem mojem drogę twoję.
21Będąli zacni synowie jego, tego on nie wie; jeźli też wzgardzeni, on nie baczy.
27I na sierotę targacie się, i kopiecie doły pod przyjacielem swoim.
10Synowie jego będą się korzyć ubogim; bo ręce jego muszą wracać, co wydarł.
17Oko, które się naśmiewa z ojca, i wzgardza posłuszeństwem macierzyńskiem, wykłują kruki u potoków, i orlęta je wyjedzą.
5Fałszywy świadek nie będzie bez pomsty; a kto mówi kłamstwo, nie ujdzie.
7Wszyscy bracia ubogiego nienawidzą go; daleko więcej inni przyjaciele jego oddalają się od niego; woła za nimi, a niemasz ich.
11Bądź mądrym, synu mój! a uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał.
4Oddaleni będą synowie jego od zbawienia, i starci będą w bramie, a nie będzie, ktoby ich wyrwał.
10Kto mruga okiem, przynosi frasunek, ale głupi od warg swoich upadnie.
18Kto pokrywa nienawiść wargami kłamliwemi, i kto rozgłasza hańbę, głupi jest.
19Usta twoje rozpuszczasz na złe, a język twój składa zdrady.
20Zasiadłszy mówisz przeciwko bratu twemu, a lżysz syna matki twojej.
11Kto miłuje czystość serca, a jest wdzięczność w wargach jego, temu król przyjacielem będzie.
12Oczy Pańskie strzegą umiejętności; ale przedsięwzięcia przewrotnego podwraca.
5Nie wierzcie przyjacielowi, ani ufajcie wodzowi; przed tą, która leży na łonie twojem, strzeż drzwi ust swoich.
4Nad kimże się cieszycie? przeciwko komuż rozdzieracie gębę, i wywieszacie język? Izali nie jesteście synowie nierządu, nasienie kłamliwe?
4Przed którego oczyma wzgardzony jest niezbożnik, ale tych, którzy się boją Pana, ma w uczciwości; który, choć przysięże z szkodą swoją, nie odmienia;
30Kto mruga oczyma swemi, zmyśla przewrotności; a kto rucha wargami swemi, broi złe.
8Sztuczkę twoję, którąś zjadł, zwrócisz, a utracisz wdzięczne słowa twoje.
14Przeciwko temu, którego litość słabieje ku bliźniemu swemu, i który bojaźń Wszechmogącego opuścił?
6Lepsze są rany od przyjaciela, niż łagodne całowanie człowieka nienawidzącego.
10By cię snać nie zelżył ten, co cię słucha, a niesława twoja zostałaby na tobie.
6Nieprzyjaciele moi mówili źle o mnie: Kiedyż wżdy umrze, a zginie imię jego?
19Świadka fałszywego, który mówi kłamstwo, i tego, który sieje rosterki między braćmi.
6Wystawił mię zaiste na przypowieść ludziom, i jako śmiechowisko przed nimi.
18Aby snać nie ujrzał Pan, a nie podobałoby się to w oczach jego, i odwróciłby od niego gniew swój na cię.
12Czemuż cię tak uniosło serce twoje? Czemu mrugają oczy twoje?
54Mąż pieszczotliwy między wami, i w rozkoszy wychowany, będzie zajrzał bratu swemu, i własnej żonie swej, i ostatkowi synów swych, który pozostanie.
25Syn głupi żałością jest ojcu swemu, a gorzkością rodzicielce swojej.
26Syn wstyd i hańbę zadawający, ojca gubi i matkę wygania.
28Mąż przewrotny rozsiewa zwady, a klatecznik rozłącza przyjaciół.