Ksiega Hioba 32:7
Myślałem: Długi wiek mówić będzie, a mnóstwo lat nauczy mądrości.
Myślałem: Długi wiek mówić będzie, a mnóstwo lat nauczy mądrości.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Bo Elihu oczekiwał, jako oni Ijobowi odpowiedzą, gdyż oni starsi byli w latach niż on.
5Ale widząc Elihu, że nie było odpowiedzi w ustach onych trzech mężów, rozpalił się w gniewie swoim.
6I odpowiedział Elihu, syn Barachela Buzytczyka, i rzekł: Jam najmłodszy w latach, a wyście starcy; przetoż wstydziłem się, i nie śmiałem wam oznajmić zdania swego.
1Nadto mówił Elihu, i rzekł:
2Słuchajcież, mądrzy! mów moich, a nauczeni posłuchajcie mię.
12W ludziach starych jest mądrość, a w długich dniach roztropność.
13Dopieroż u Pana jest mądrość, i siła, i rada, i umiejętność.
8Aleć duch, który jest w ludziach, i natchnienie Wszechmogącego daje rozum.
9Zacni nie zawsze mądrzy, a starcy nie zawżdy rozumieją sądu.
10Przetoż mówię: słuchaj mię; ja też oznajmię zdanie swoje.
11Otom oczekiwał słów waszych, a przysłuchiwałem się dowodom waszym, czekając, ażbyście doszli rzeczy.
34Mężowie rozumni toż rzeką ze mną, a człowiek mądry przypadnie na to,
35Że Ijob nie mówi mądrze, a słowa jego nie są roztropne.
1Do tego przydał Elihu, i rzekł:
2Poczekaj mię maluczko, a ukażęć; bo jeszcze mam, cobym za Bogiem mówił.
1Nadto mówił Elihu, i rzekł:
7Wspomnij na dni dawne, uważajcie lata każdego wieku; spytaj ojca twego, a oznajmi tobie; starszych twoich, a powiedząć.
3Wszakże radbym z Wszechmocnym mówił, i radbym się z Bogiem rozpierał.
31Uważaj to, Ijobie, słuchaj mię; milcz, a ja będę mówił.
32Wszakże maszli co mówić, a odpowiedzże mi; mów, bobym cię rad usprawiedliwił.
33A jeźli niemasz, słuchajże mię, a nauczę cię mądrości.
5Zatrzymywałeś oczy moje, aby czuły; potartym był, ażem nie mógł mówić.
3Któż jest ten, pytasz, który zaciemnia radę Bożą nieumiejętnie? Dlatego przyznaję, żem nie zrozumiał; dziwniejsze są te rzeczy, niżbym je mógł pojąć i zrozumieć.
4Wysłuchajże, proszę, gdybym mówił; a gdy się będę pytał, oznajmijże mi.
1Zatem odpowiedział Ijob i, rzekł:
2Wieraście wy sami ludźmi? i z wamiż umrze mądrość?
3Teżci ja mam serce jako i wy, anim jest podlejszym niżeli wy; a któż i tego nie wie, co i wy?
17Okażęć, tylko mię słuchaj; a com widział, oznajmięć,
5Dni twoje, zaż są jako dni człowiecze? a lata twoje jako lata ludzkie?
12Nauczże nas obliczać dni naszych, abyśmy przywiedli serce do mądrości.
22Bo lata zamierzone nadchodzą, a ścieszką, którą się nie wrócę, już idą.
4Jakom był za dni młodości mojej, gdy była przytomność Boża nad przybytkiem moim;
10Nie mów: Cóż to jest, że dni pierwsze lepsze były, niż teraźniejsze? Bobyś się o tem nie mądrze pytał.
17Odpowiem ja też z mej strony; oznajmię ja też zdanie swoje.
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
14Aczci się Ijob nie zemną wdał w rzecz, a ja mu też nie waszemi słowy odpowiem.
16Maszli tedy rozum, słuchaj tego, a przyjmuj w uszy swe głos mowy mojej.
15Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
2Dokądże nie uczynicie końca mowom? pomyślcie pierwej, a potem mówić będziemy.
11Bo przez mię rozmnożą się dni twoje, i przedłużą się lata żywota.
5Dowiedziałbym się, jakoby mi odpowiedział, a zrozumiałbym, coby mi rzekł.
8A wszakżeś rzekł w uszy moje, i słyszałem głos słów moich.
4Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
20Będę tedy mówił, a wytchnę sobie; otworzę wargi swe, i odpowiem.
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
1A przetoż, Ijobie! słuchaj proszę mów moich, a wszystkie słowa moje przyjmij w uszy.
11Uczę was, będąc w ręce Bożej, a jako idę z Wszechmocnym, nie taję.
10Oni cię nauczą i powiedząć, i z serca swego wypuszczą słowa.