Ksiega Przyslów 23:14
Ty go bij rózgą, a duszę jego z piekła wyrwiesz.
Ty go bij rózgą, a duszę jego z piekła wyrwiesz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Obróć do nauki serce twoje, a uszy twoje do powieści umiejętności.
13Nie odejmuj od młodego karności; bo jeźli go ubijesz rózgą, nie umrze.
24Kto zawściąga rózgi swej, ma w nienawiści syna swego; ale kto go miłuje, wczas go karze.
15Głupstwo przywiązane jest do serca młodego; ale rózga karności oddali je od niego.
18Karz syna swego, póki o nim nadzieja, a zabiegając zginieniu jego niech mu nie folguje dusza twoja.
19Wielki gniew okazuj, kiedy odpuszczasz karanie, grożąc mu, ponieważ odpuszczasz, że potem srożej karać będziesz.
17Karz syna twego, a sprawić odpocznienie, i sposobi rozkosz duszy twojej.
15Rózga i karność mądrość daje; ale dziecię swawolne zawstydza matkę swoję.
20Jeźliby zaś uderzył kto niewolnika swego, albo niewolnicę swoję kijem, i umarliby w ręku jego, koniecznie karanie odniesie;
15Synu mój! będzieli mądre serce twoje, będzie się weseliło serce moje, serce moje we mnie;
5Ciernie i sidła są na drodze przewrotnego; kto strzeże duszy swej, oddala się od nich.
6Ćwicz młodego według potrzeby drogi jego; bo gdy się zstarzeje, nie odstąpi od niej.
11Synu mój! karania Pańskiego nie odrzucaj, i nie uprzykrzaj sobie ćwiczenia jego.
12Bo kogo Pan miłuje, tego karze, a to jako ojciec, który się w synu kocha.
5Czyliście zapamiętali napominania, które wam jako synom mówi: Synu mój, nie lekceważ sobie kaźni Pańskiej, a nie trać serca, gdy od niego bywasz karany;
6Albowiem kogo Pan miłuje, tego karze, a smaga każdego, którego za syna przyjmuje.
7Jeźli znosicie karanie, Bóg się wam ofiaruje jako synom; albowiem któryż jest syn, którego by ojciec nie karał?
8A jeźli jesteście bez karania, którego wszyscy są uczestnikami, tedy jesteście bękartami, a nie synami.
14Ja mu będę za ojca, a on mi będzie za syna, który gdy wystąpi, skarzę go rózgą ludzką, i plagami synów człowieczych.
5Poznajże tedy w sercu swem, że jako ćwiczy człowiek syna swego, tak Pan, Bóg twój, ćwiczy ciebie.
18Jeźliby kto miał syna swawolnego, i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a będąc strofowany, nie usłuchałby ich:
19Tedy go wezmą ojciec jego i matka jego, i przywiodą go do starszych miasta swego, i do bramy sądowej miejsca onego,
3Bicz na konia, ogłów na osła, a kij potrzebny jest na grzbiet głupiego.
15Kto by uderzył ojca swego, albo matkę swoję, śmiercią umrze.
4A wy ojcowie! nie pobudzajcie do gniewu dziatek waszych, ale je wychowujcie w karności i w napominaniu Pańskiem.
12Błogosławiony jest mąż, którego ty ćwiczysz, Panie! a zakonu twego uczysz go.
13Abyś mu sprawił pokój od złych dni, ażby był wykopany dół niezbożnikowi.
32Jeźliby ustawy moje splugawili, a przykazań moich nie przestrzegali:
10Karanie srogie należy temu, co opuszcza drogę; a kto ma w nienawiści karność, umrze.
11Piekło i zatracenie są przed Panem; jakoż daleko więcej serca synów ludzkich.
17Oto błogosławiony człowiek, którego Bóg karze; przetoż karaniem Wszechmocnego nie pogardzaj,
2A jeźli godzien będzie bicia niepobożny, tedy każe go położyć sędzia, i każe go bić przed sobą według miary nieprawości jego, pod liczbą.
3Czterdzieści kroć uderzy go; więcej nie przyda, by snać, jeźliby mu nad to zadano więcej plag, nie znikczemniał brat twój przed oczyma twemi.
13W wargach roztropnego znajduje się mądrość; ale kij na grzbiecie szalonego.
21Kto w rozkoszy chowa z dzieciństwa sługę swego, na ostatek będzie chciał być za syna.
18Zaisteć gniew Boży jest nad tobą; patrzże, aby cię nie poraził plagą wielką, tak, żeby cię nie wybawił żaden okup.
17Kto by złorzeczył ojcu swemu albo matce swojej, śmiercią umrze.
1Syn mądry przyjmuje ćwiczenie ojcowskie, ale naśmiewca nie słucha strofowania.
31Bo od głosu Pańskiego starty będzie Assyryjczyk, który innym kijem bijał.
22Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.
8Kto sieje nieprawość, żąć będzie utrapienie, a rózga gniewu jego ustanie.
9Ale koniecznie zabijesz go; ręka twoja najpierwsza nad nim będzie, na zabicie jego, a ręka wszystkiego ludu potem.
13Boleści rodzącej ogarną go; on synem niemądrym, bo inaczej nie zostawałby tak długo w żywocie matki.
24Drogę żywota rozumny ma ku górze, aby się uchronił piekła głębokiego.
23Onci umrze, przeto, że nie przyjmował ćwiczenia, a dla wielkości głupstwa swego będzie błądził.
18Pokarałci mię Pan srodze; ale mię na śmierć nie podał.
25Syn głupi żałością jest ojcu swemu, a gorzkością rodzicielce swojej.