Ksiega Psalmów 147:3
Który uzdrawia skruszonych na sercu, a zawiązuje boleści ich.
Który uzdrawia skruszonych na sercu, a zawiązuje boleści ich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Pan Jeruzalem buduje, a rozproszonego Izraela zgromadza.
17Ale oblicze Pańskie przeciwko tym, którzy broją złości, aby wykorzenił z ziemi pamiątkę ich.
18Wołają sprawiedliwi, a Pan ich wysłuchiwa, i ze wszystkich trudności ich wybawia ich.
19Bliski jest Pan tym, którzy są skruszonego serca, a utrapionych w duchu zachowuje.
20Wiele złego przychodzi na sprawiedliwego; ale z tego wszystkiego wyrywa go Pan.
18Bo on zrania i zawiązuje; uderza, a ręce jego uzdrawiają.
18Widzę drogi jego, wszakże uzdrowię go; doprowadzę go; i przywrócę mu pociechy, i tym , którzy z nim płaczą.
19Stworzę owoc warg, pokój dalekiemu i bliskiemu, mówi Pan; a tak uzdrowię go.
4Który rachuje liczbę gwiazd, a każdą z nich imieniem jej nazywa.
3Który odpuszcza wszystkie nieprawości twoje; który uzdrawia wszystkie choroby twoje;
4Który wybawia od śmierci żywot twój; który cię koronuje miłosierdziem i wielką litością:
1W utrapieniu swojem rano mię szukać będą, mówiąc: Pójdźcie, a nawróćmy się do Pana; bo on porwał, a uzdrowi nas; uderzył, i zawiąże rany nasze;
20Posyła słowo swe, i uzdrawia ich,a wybawia ich z grobu.
17Tedyć zdrowie przywrócę, i od ran twoich uleczę cię, mówi Pan, przeto, że wygnaną nazwali cię (mówiąc:) Tać jest Syon, niemasz nikogo, ktoby ją nawiedził.
2Panie! wywyższać cię będę; albowiem wywyższyłeś mię, a nie dałeś pociechy nieprzyjaciołom moim ze mnie.
4Zaiste on niemocy nasze wziął na się, a boleści nasze własne nosił; a myśmy mniemali, że jest zraniony, ubity od Boga i utrapiony.
5Lecz on zraniony jest dla występków naszych, starty jest dla nieprawości naszych; kaźń pokoju naszego jest na nim, a sinością jego jesteśmy uzdrowieni.
12Tak zaiste mówi Pan: Ciężkie bardzo będzie skruszenie twoje, nader bolesna rana twoja.
13Nie będzie, ktoby sądził sprawę twoję ku uleczeniu; lekarstwa ku uleczeniu mieć nie będziesz.
22Serce wesołe oczerstwia jako lekarstwo; ale duch sfrasowany wysusza kości.
8Pan otwiera oczy ślepych; Pan podnosi upadłych; Pan miłuje sprawiedliwych.
17Panie! otwórz wargi moje, a usta moje opowiadać będą chwałę twoję.
18Albowiem nie pragniesz ofiar, choćbym ci je dał, ani całopalenia przyjmiesz.
22Bomci ja jest ubogi i nędzny, a serce moje zranione jest w wnętrznościach moich.
8Oto się kochasz w prawdzie wewnętrznej, a skrytą mądrość objawiłeś mi.
32Owszem, jeźli zasmuca, zasię się zmiłuje według mnóstwa miłosierdzia swego.
15Który stworzył serce każdego z nich, upatruje wszystkie sprawy ich.
20I wysłuchał Pan Ezechyjasza, i zachował lud.
8Albowiem wnętrzności moje pełne są brzydkości, a nie masz nic całego w ciele mojem.
13Serce wesołe uwesela twarz; ale dla żałości serca duch strapiony bywa.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
3Duszę moję posila: prowadzi mię ścieszkami sprawiedliwości dla imienia swego.
9Wykrzykajcie a śpiewajcie społem, pustynie Jeruzalemskie! bo pocieszył Pan lud swój, odkupił Jeruzalem.
14Duch męża znosi niemoc swoję; ale ducha utrapionego któż zniesie?
4Ale Pan sprawiedliwy poprzecinał powrozy niezbożników.
14Trzyma Pan wszystkich upadających, a podnosi wszystkich obalonych.
14Uzdrów mię, Panie! a będę uzdrowiony: zbaw mię, a będę zbawiony; albowiemeś ty chwała moja.
17Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
16Przeto, że nie pamiętał, aby czynił miłosierdzie, ale prześladował człowieka nędznego i ubogiego,a tego,który był serca utrapionego, chciał zamordować.
3Pan go będzie strzegł, i żywić go będzie; błogosławony będzie na ziemi, ani go poda na wolę nieprzyjaciół jego.
2Panie! w popędliwości twojej nie nacieraj na mię, a w gniewie twoim nie karz mię.
18Tęskniących po Jeruzalemie zasię zgromadzę, bo z ciebie są i smutni dla brzemienia zelżywości włożonej na cię.
21Gdy zgorzkło serce moje, a nerki moje cierpiały kłucie:
20Ty znasz pohańbienie moje, i zelżywość moję, i wstyd mój: przed tobąć są wszyscy nieprzyjaciele moi.
1Duch Panującego Pana jest nademną; przeto mię pomazał Pan, abym opowiadał Ewangeliję cichym, posłał mię, abym związał rany tych, którzy są skruszonego serca, abym zwiastował pojmanym wyzwolenie, a więźniom otworzenie ciemnicy;
6Od stopy nogi aż do wierzchu głowy niemasz na nim nic całego; rana i siność, i rany zagniłe nie są wyciśnione, ani zawiązane, ani olejkiem odmiękczone.
17Albowiem ramiona niezbożników będą pokruszone; ale sprawiedliwych Pan podpiera.
26Niech będzie mieszkanie ich puste, w namiotach ich niech nikt nie mieszka.
18Duch Pański nade mną; przeto mię pomazał, abym opowiadał Ewangieliję ubogim; posłał mię, abym uzdrawiał skruszone na sercu, abym zwiastował pojmanym wyzwolenie, i ślepym przejrzenie, i abym wypuścił uciśnione na wolność;
16Przeto, że kruszy bramy miedziane, a zawory żelazne rąbie.