Ksiega Hioba 5:18
Bo on zrania i zawiązuje; uderza, a ręce jego uzdrawiają.
Bo on zrania i zawiązuje; uderza, a ręce jego uzdrawiają.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Oto błogosławiony człowiek, którego Bóg karze; przetoż karaniem Wszechmocnego nie pogardzaj,
3Który uzdrawia skruszonych na sercu, a zawiązuje boleści ich.
19Z sześciu ucisków wyrwie cię, a w siódmym nie tknie się ciebie złe.
20W głodzie wybawi cię od śmierci, a na wojnie z rąk miecza.
17Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
1W utrapieniu swojem rano mię szukać będą, mówiąc: Pójdźcie, a nawróćmy się do Pana; bo on porwał, a uzdrowi nas; uderzył, i zawiąże rany nasze;
18Widzę drogi jego, wszakże uzdrowię go; doprowadzę go; i przywrócę mu pociechy, i tym , którzy z nim płaczą.
5Przeczże tem więcej przyczyniacie przestępstwa, im więcej was biją? Wszystka głowa chora, i wszystko serce mdłe.
6Od stopy nogi aż do wierzchu głowy niemasz na nim nic całego; rana i siność, i rany zagniłe nie są wyciśnione, ani zawiązane, ani olejkiem odmiękczone.
19Każe go też boleścią na łożu jego, a we wszystkich kościach jego ciężką niemocą.
12Tak zaiste mówi Pan: Ciężkie bardzo będzie skruszenie twoje, nader bolesna rana twoja.
13Nie będzie, ktoby sądził sprawę twoję ku uleczeniu; lekarstwa ku uleczeniu mieć nie będziesz.
5Lecz on zraniony jest dla występków naszych, starty jest dla nieprawości naszych; kaźń pokoju naszego jest na nim, a sinością jego jesteśmy uzdrowieni.
3Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
4Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
13Słuchajże tego pilnie, Ijobie! zastanów się, a uważaj dziwne sprawy Boże.
32Owszem, jeźli zasmuca, zasię się zmiłuje według mnóstwa miłosierdzia swego.
33Zaiste nie z serca trapi i zasmuca synów ludzkich.
39Obaczcież teraz, żem Ja, Jam jest sam, a że nie masz bogów oprócz Mnie; Ja zabijam i ożywiam, zranię, i Ja uleczę, a nie masz kto by z ręki mojej wyrwał.
8Ręce twoje wykształtowały mię, i uczyniły mię; a przecię mię zewsząd gubisz.
30Złemu są lekarstwem siności ran, i razy przenikające do wnętrzności żywota jego.
6Pan zabija i ożywia, wwodzi do grobu i wywodzi.
17Toć jest, com ja obaczył, że dobra i osobliwa rzecz jest, jeść i pić, i używać dobrego ze wszystkiej pracy swej, którą człowiek podejmuje pod słońcem po wszystkie dni żywota swego, które mu dał Bóg; albowiem to jest dział jego.
19A wstawszy chodziłby po ulicy o lasce swej, nie będzie winien ten, który uderzył; tylko omieszkanie jego nagrodzi, a na wyleczenie jego nałoży.
3Który odpuszcza wszystkie nieprawości twoje; który uzdrawia wszystkie choroby twoje;
34Krzepi nogi moje jako jelenie, a na wysokich miejscach moich stawia mię.
20Posyła słowo swe, i uzdrawia ich,a wybawia ich z grobu.
15Przetoż prędko przyjdzie upadek jego; nagle skruszony będzie bez uleczenia.
25Sparzelinę za sparzelinę, ranę za ranę, siność za siność.
35Ćwiczy ręce me do boju, tak że kruszę łuk miedziany ramiony swemi.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
19Bliski jest Pan tym, którzy są skruszonego serca, a utrapionych w duchu zachowuje.
20Wiele złego przychodzi na sprawiedliwego; ale z tego wszystkiego wyrywa go Pan.
6Albowiem kogo Pan miłuje, tego karze, a smaga każdego, którego za syna przyjmuje.
7Tedy zwierz wchodzi do jaskini, a w jamach swoich zostaje.
12Bo kogo Pan miłuje, tego karze, a to jako ojciec, który się w synu kocha.
25Bo wyciągną przeciw Bogu rękę swą, a przeciwko Wszechmocnemu zmocnił się.
22Tylko ciało jego, póki żyw, boleje, a dusza jego w nim kwili.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
18Pokarałci mię Pan srodze; ale mię na śmierć nie podał.
32Bo któż jest Bóg, oprócz Pana? a kto opoką, oprócz Boga naszego?
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.
19Azali go kto przed oczyma jego ułapi? albo powrozy przeciągnie przez nozdrze jego?
14Oto on burzy, a nikt nie zbuduje; zamknie człowieka, a nikt mu nie otworzy.
15On gdy zatrzyma wody, wyschną; a gdy je wypuści, podwracają ziemię.
26Niech będzie mieszkanie ich puste, w namiotach ich niech nikt nie mieszka.
15Wyrwie utrapionego z utrapienia jego, a otworzy w uciśnieniu ucho jego.
1Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
6A jeżeli mu kto rzecze: Cóż to masz za rany na rękach twoich? Tedy rzecze: Temi jestem zraniony w domu tych, którzy mię miłują.