Ksiega Psalmów 89:9
Panie, Boże zastępów! któż jest jakoś ty, Pan mocny? bo prawda twoja jest około ciebie.
Panie, Boże zastępów! któż jest jakoś ty, Pan mocny? bo prawda twoja jest około ciebie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Przedziwne rzeczy podług sprawiedliwości mówisz do nas, Boże zbawienia naszego, nadziejo wszystkich krajów ziemi, i morza dalekiego!
7Który utwierdzasz góry mocą swoją, siłą przepasany będąc;
29Obraca burzę w ciszę, tak, że umilkną nawałności ich.
30I weselą się, że ucichło; a tak przywodzi ich do portu pożądanego.
3Podniosły rzeki, o Panie! podniosły rzeki szum swój; podniosły rzeki nawałności swoje.
4Nad szum wielkich wód, nad mocne wały morskie mocniejszy jest Pan na wysokości.
10Ty panujesz nad nadętością morską; gdy się podnoszą nawałności jego, ty je skracasz.
11Tyś potawrł Egipt jako zranionego; mocą ramienia twego rozproszyłeś nieprzyjaciół twoich.
24Ci widują sprawy Pańskie, i dziwy jego na głębi.
25Jako jedno rzecze, wnet powstanie wiatr gwałtowny, a podnoszą się nawałności morskie.
8I w zgromadzeniu świętych bardzo jest Bóg straszliwy, a straszny nade wszystkich, którzy są około niego.
11I rzekłem: Aż dotąd wychodzić będziesz, a dalej nie postąpisz, a tu położysz nadęte wały twoje.
8On sam rozpościera niebiosa, i depcze po wałach morskich.
13Tyś mocą twoją rozdzielił morze, a potarłeś głowy wielorybów w wodach.
10Wionąłeś wiatrem twym, okryło je morze; połknieni są jako ołów w wodach gwałtownych.
12Mocą swą dzieli morze, a roztropnością swą uśmierza nawałności jego.
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
8A tchnieniem nozdrzy twoich zebrały się wody; stanęły jako kupa ciekące wody, zsiadły się otchłani w pośród morza.
15Tyś przerwał źródła i potoki; tyś osuszył rzeki bystre.
10Izaliś nie ty jest, któreś wysuszyło morze, wody przepaści wielkiej? któreś obróciło głębokości morskie w drogę, aby przeszli wybawieni?
11I rozdzieliłeś morze przed nimi, a przeszli przez pośrodek morza po suszy; a tych, którzy ich gonili, wrzuciłeś w głębokości, jako kamień w wody gwałtowne.
15Ja zaiste jestem Pan, Bóg twój, który rozdzielam morze, tak, że szumią wały jego; Pan zastępów jest imię moje.
14Miałżebyś zaniechać ludzi jako ryb morskich, jako płazu, który nie ma pana?
22I nie będziecież się mnie bali? mówi Pan; a przed obliczem mojem nie będziecież się lękali? którym położył morzu piasek za granicę ustawą wieczną, a nie przestąpi jej. Choć się wzruszą, wszakże nie przemogą; choć się wzburzą wały jego, wszakże nie przeskoczą go.
39A tak ocknąwszy się, zgromił wiatr, i rzekł morzu: Umilknij, a uśmierz się. I przestał wiatr, a stało się wielkie uciszenie.
15Jechałeś przez morze na koniach twoich, przez gromadę wód wielkich.
19Huczało grzmienie twoje po obłokach, błyskawice oświeciły okrąg ziemi, ziemia się wzruszyła i zatrzęsła.
16Tak mówi Pan, który sposobił na morzu drogę, i ścieszkę na bystrych wodach.
7Strach ich tam ogarnął i boleść, jako niewiastę rodzącą.
3Głos Pański nad wodami; Bóg chwalebny wzbudza gromy, Pan nad wodami wielkiemi.
8Tyś jest, ty bardzo straszliwy; i któż jest, coby się ostał przed obliczem twojem, gdy się zapali gniew twój?
1Pan króluje, oblekł się w dostojność; oblekł się Pan w możność, i przepasał się; utwierdził też okrąg świata, aby się nie poruszył.
11Nadto rzekli do niego: Cóż z tobą uczynimy, aby się morze uspokoiło? Bo się morze im dalej tem bardziej burzyło.
7Niech zaszumi morze, i co w niem jest, okrąg świata, i mieszkający na nim.
13Tyś stworzył północy i południe; Tabor i Hermon śpiewają o imieniu twojem.
29Gdy zakładał morzu granice jego, i wodom, aby nie przestępowały rozkazania jego; gdy rozmierzał grunty ziemi:
7Który zgromadził jako na kupę wody morskie, i złożył do skarbu przepaści.
16I okazały się głębokości morskie, a odkryły się grunty świata na fukanie Pańskie, na tchnienie Ducha z nózdrz jego.
7Spuściłeś mię w dół najgłębszy, do najciemniejszego i najgłębszego miejsca.
16Odkupiłeś ramieniem twojem lud swój, syny Jakóbowe i Józefowe. Sela.
26I rzekł do nich: Przeczże jesteście bojaźliwi? o małowierni! Tedy wstawszy, zgromił wiatry i morze, i stało się uciszenie wielkie.
3Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośród morza;
6Przepaścią jako szatą przyodziałeś ją był, tak, że wody stały nad górami.
9Zamierzyłeś im kres, aby go nie przestępowały, ani się wracały na okrycie ziemi.
15Zatem wzięli Jonasza i wrzucili go w morze; i uspokoiło się morze od wzburzenia swego.
10Który uśmierza wojny aż do kończyn ziemi, łuk kruszy, i oręże łamie, a wozy ogniem pali.
18Obyżeś był pilnował przykazania mego! byłby jako rzeka pokój twój, a sprawiedliwość twoja jako wały morskie;
10Pan nad potopem siedział, i będzie siedział Pan, będąc królem na wieki.
25Nadto prawda moja i miłosierdzie moje z nim będzie, a w imieniu mojem wywyższony będzie róg jego.