Ksiega Hioba 38:11
I rzekłem: Aż dotąd wychodzić będziesz, a dalej nie postąpisz, a tu położysz nadęte wały twoje.
I rzekłem: Aż dotąd wychodzić będziesz, a dalej nie postąpisz, a tu położysz nadęte wały twoje.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Izażeś za dni twoich rozkazywał świtaniu, i ukazałeś zorzy miejsce jej?
13Aby ogarnęła kończyny ziemi, a iżby byli z niej wyrzuceni niepobożni.
10Gdym postanowił o niem dekret mój, a przyprawiłem zaworę i drzwi do niego,
28Gdy utwierdzał obłoki w górze, i umacniał źródła przepaści;
29Gdy zakładał morzu granice jego, i wodom, aby nie przestępowały rozkazania jego; gdy rozmierzał grunty ziemi:
16Izażeś przyszedł aż do źródeł morskich, a po dnie przepaści przechodziłeś się?
22I nie będziecież się mnie bali? mówi Pan; a przed obliczem mojem nie będziecież się lękali? którym położył morzu piasek za granicę ustawą wieczną, a nie przestąpi jej. Choć się wzruszą, wszakże nie przemogą; choć się wzburzą wały jego, wszakże nie przeskoczą go.
9Panie, Boże zastępów! któż jest jakoś ty, Pan mocny? bo prawda twoja jest około ciebie.
9Zamierzyłeś im kres, aby go nie przestępowały, ani się wracały na okrycie ziemi.
10Położył granice wodom, aż weźmie koniec światłość i ciemność.
11Słupy niebieskie trzęsą się, i chwieją się na gromienie jego.
12Mocą swą dzieli morze, a roztropnością swą uśmierza nawałności jego.
8Któż zamknął drzwiami morze, gdy się wyrywało, jakoby z żywota wychodząc?
8A tchnieniem nozdrzy twoich zebrały się wody; stanęły jako kupa ciekące wody, zsiadły się otchłani w pośród morza.
33I znaszże porządek nieba? a możeszże rozrządzić panowanie jego na ziemi?
34Izali podniesiesz ku obłokowi głos twój, aby cię wielkość wód okryła?
8On sam rozpościera niebiosa, i depcze po wałach morskich.
7Boże mój! dusza moja tęskni sobie we mnie; przetoż na cię wspominam w ziemi Jordańskiej i Hermońskiej, na górze Mizar.
5Morze! cóż ci się stało, iżeś uciekło? O Jordanie! żeś się nazad wrócił?
25Jako jedno rzecze, wnet powstanie wiatr gwałtowny, a podnoszą się nawałności morskie.
7Który utwierdzasz góry mocą swoją, siłą przepasany będąc;
19Huczało grzmienie twoje po obłokach, błyskawice oświeciły okrąg ziemi, ziemia się wzruszyła i zatrzęsła.
11Nadto rzekli do niego: Cóż z tobą uczynimy, aby się morze uspokoiło? Bo się morze im dalej tem bardziej burzyło.
3Podniosły rzeki, o Panie! podniosły rzeki szum swój; podniosły rzeki nawałności swoje.
4Nad szum wielkich wód, nad mocne wały morskie mocniejszy jest Pan na wysokości.
9Dłuższa miara ich, niż ziemia, a szersza, niż morze.
3I rzekł: Wołałem z ucisku swego do Pana, a ozwał mi się; z głębokości grobu wołałem, a wysłuchałeś głos mój.
30Jakoż się kamieniem wody nakrywają, gdy wierzch przepaści zamarza.
15Tyś przerwał źródła i potoki; tyś osuszył rzeki bystre.
15On gdy zatrzyma wody, wyschną; a gdy je wypuści, podwracają ziemię.
16I okazały się głębokości morskie, a odkryły się grunty świata na fukanie Pańskie, na tchnienie Ducha z nózdrz jego.
11I rozdzieliłeś morze przed nimi, a przeszli przez pośrodek morza po suszy; a tych, którzy ich gonili, wrzuciłeś w głębokości, jako kamień w wody gwałtowne.
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
24Którąż się drogą dzieli światłość, i gdzie się rozchodzi wiatr wschodni po ziemi?
25Któż rozdzielił stok powodziom? a drogę błyskawicy gromów?
10Izaliś nie ty jest, któreś wysuszyło morze, wody przepaści wielkiej? któreś obróciło głębokości morskie w drogę, aby przeszli wybawieni?
10Wionąłeś wiatrem twym, okryło je morze; połknieni są jako ołów w wodach gwałtownych.
7Spuściłeś mię w dół najgłębszy, do najciemniejszego i najgłębszego miejsca.
15Ja zaiste jestem Pan, Bóg twój, który rozdzielam morze, tak, że szumią wały jego; Pan zastępów jest imię moje.
16Tak mówi Pan, który sposobił na morzu drogę, i ścieszkę na bystrych wodach.
7Który zgromadził jako na kupę wody morskie, i złożył do skarbu przepaści.
18Obyżeś był pilnował przykazania mego! byłby jako rzeka pokój twój, a sprawiedliwość twoja jako wały morskie;
4Gdzieżeś był, kiedym Ja zakładał grunty ziemi? Powiedz, jeźliże nasz rozum.
15Wypuścił strzały swe, i rozproszył ich, a błyskawicami gęstemi rozgromił ich.
15Jechałeś przez morze na koniach twoich, przez gromadę wód wielkich.
10Rozdzieliłeś rzeki ziemi: widziały cię góry i zadrżały, powódź wód przeminęła; przepaść wydała głos swój, głębokość ręce swoje podniosła.
22Izaliś przyszedł do skarbów śniegów? aby skarby gradu widzałeśli?
29Obraca burzę w ciszę, tak, że umilkną nawałności ich.
5Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
3To widząc morze, uciekło a Jordan wrócił się nazad.