Ksiega Przyslów 27:21
Tygiel dla srebra, piec dla złota – zaś dla człowieka jego sława.
Tygiel dla srebra, piec dla złota – zaś dla człowieka jego sława.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Tygiel dla srebra, piec dla złota; lecz serca próbuje WIEKUISTY.
4Niech wydzielą się żużle ze srebra, a złotnikowi uda się naczynie.
22Choćbyś wśród ziarna i głupca utłukł w moździerzu – to jednak jego głupota od niego się nie oddzieli.
10Gdyż doświadczyłeś nas, Boże; wypławiałeś nas ogniem, jak się wypławia srebro.
1Srebro ma swą kopalnię, a złoto miejsce, gdzie je oczyszczają.
2Żelazo wydobywa się z ziemi, a z kamienia stapiają kruszec.
12Ludzi uczynię rzadszym niż szczere złoto, a człowieka od kruszcu Ofiru.
10Gdyby poznał drogę, którą szedłem i gdyby mnie doświadczył – okazałbym się jak złoto.
17Żelazo ostrzy się żelazem; zaś jeden człowiek niech wygładza spojrzenie drugiego.
22Tak, jak się topi w piecu srebro – roztopicie się w jej wnętrzu i poznacie, że Ja, WIEKUISTY, wylałem nad wami Me oburzenie.
11Jak złote jabłuszka na wycyzelowanych, srebrnych naczyniach – tak słowo wypowiedziane stosownie do swoich właściwych okoliczności.
12Jak złoty kolczyk z błyszczącym klejnotem – tak mądry mówca wobec uważnego ucha.
19Jak w wodzie odbija się twarz naprzeciwko twarzy tak i serce człowieka w człowieku.
20Przepaść i Kraina Umarłych nigdy nie mają dosyć; tak też i oczy ludzkie są nienasycone.
7by próba waszej wiary była znacznie cenniejsza od niszczącego się złota. Ale kiedy jest próbowane pośród ognia, zostanie znalezione dla pochwały, nagrody oraz dobrego imienia w czasie objawienia Jezusa Chrystusa.
3I zasiądzie jakby miał przetapiać oraz oczyszczać srebro; on oczyści Lewitów oraz ich wypławi jak srebro i złoto, aby WIEKUISTY miał znowu tych, co składają Mu dary w sprawiedliwości.
29Spalił się miech, od ognia zniszczył się ołów; daremnie pławiono i pławiono – źli się nie oddzielili.
30Nazywają ich srebrem wzgardzonym, gdyż WIEKUISTY nimi wzgardził
10Oto cię przetapiałem – lecz nie jak srebro, doświadczałem cię w topieli niedoli.
19Czy ów posąg, który odlewa rzeźbiarz, a złotnik oprawia złotem i przyozdabia srebrnymi łańcuszkami?
6Wobec bólu żebrzących, wobec jęku ubogich, teraz powstanę – mówi WIEKUISTY; postawię wśród bezpieczeństwa tego, co we Mnie otwarcie mówi.
8Mąż bywa chwalony w miarę swojego rozumu; a kto jest przewrotnego serca, popadnie w pogardę.
11Odwróć ode mnie Twoją plagę, bo ginę od grozy Twojej ręki.
18Synu człowieka! Dom Israela zamienił Mi się w rudę; wszyscy oni są w piecu: Miedzią, cyną, żelazem i ołowiem; stali się rudą srebra.
23Srebrną polewą, którą pokryte jest naczynie, są żarliwe usta oraz niecne serce.
17Oto szczęśliwy człowiek, którego karci Bóg. Zatem karaniem Wszechmocnego nie pogardzaj.
12A czy ktoś na tym fundamencie nadbudowuje złotem, srebrem, kosztownymi kamieniami, drewnem, sianem, słomą,
13każdego praca stanie się jawna, bo w ogniu zostanie objawiona; gdyż ów dzień ją pokaże i ogień wypróbuje jaką jest praca.
16Choćby nagromadzał srebra jak prochu oraz nabył sobie szat jak błota,
17on nabędzie, ale sprawiedliwy je przyodzieje, a to srebro rozdzieli nieskazitelny.
2Niech chwali cię inny, a nie twe usta; obcy, a nie twoje własne wargi.
6Bo śmiech głupca jest taki, jak trzeszczenie cierni pod garnkiem; więc to także jest marność.
20A w wielkim domu nie są tylko złote i srebrne naczynia, ale także drewniane i gliniane; te o wartości, i te do wzgardy.
21Więc jeśli ktoś wyczyści samego siebie od tych rzeczy, będzie naczyniem o wartości, uświęconym, przydatnym Władcy Absolutnemu, będącym przysposobionym do każdego odpowiedniego działania.
9Na wyrób rzemieślnika i ręki złotnika srebro w blachach sprowadza się z Tarszyszu, a złoto z Ufaz; błękit i purpura będzie ich strojem, to wszystko jest dziełem zręcznych w pracy.
39Zrobią go, wraz ze wszystkimi naczyniami, z talentu czystego złota.
20W siedzibie mędrca jest drogocenny skarb i oliwa, a głupi człowiek go marnuje.
20Jeśli zobaczysz człowieka porywczego w swych słowach – oto więcej nadziei dla głupca, niż dla niego.
1Imię jest cenniejsze od wielkiego bogactwa; miła przychylność od srebra i złota.
11Po czy zostaw go pustym na jego węglach, by rozżarzył się jego kruszec i w nim roztopiła się jego nieczystość; aby została strawioną jego rdza.
17wtedy jest oszołomiony każdy człowiek oraz nie może tego pojąć. Także, z powodu rzeźby, pohańbiony jest każdy złotnik, bo jego odlew jest kłamstwem; nie ma w nim ducha.
21Węgiel do żaru, drzewo do ognia, a człowiek kłótliwy do wzniecania waśni.
9Czy byłoby to dobrze, gdyby was zbadał; czy też chcecie Go zwodzić, jak się zwodzi człowieka?
23Duma człowieka go poniży, lecz pokorny dostąpi chwały.
20jak się wrzuca do wnętrza pieca: Srebro, miedź, żelazo, ołów i cynę, aby rozżarzyć nad tym ogień i je stopić. Tak zrzucę także was w gniewie i Moim oburzeniu, strącę was oraz roztopię.
14Z plonu swych ust każdy nasyca się dobrem; a o czym świadczą ręce człowieka – to bywa mu oddane.
22Mędrzec nachodzi miasto mocarzy oraz burzy warownię, na której polegało.