List sw. Jakuba 3:5
Tak i język mały jest członek, wszakże bardzo się wynosi. Oto maluczki ogień, jako wielki las zapala!
Tak i język mały jest członek, wszakże bardzo się wynosi. Oto maluczki ogień, jako wielki las zapala!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6I język jest ogień i świat niesprawiedliwości; takci jest postanowiony język między członkami naszemi, który szpeci wszystko ciało i zapala koło urodzenia naszego, i bywa zapalony od ognia piekielnego.
7Albowiem wszelkie przyrodzenie i dzikich zwierząt, i ptaków, i gadzin, i morskich potworów bywa okrócone i jest okrócone od ludzi;
8Ale języka żaden z ludzi okrócić nie może, który jest nieokrócone złe i pełne jadu śmiertelnego.
9Przez niego błogosławimy Boga i Ojca, i przez niego przeklinamy ludzi, którzy na podobieństwo Boże stworzeni są;
10Z jednychże ust wychodzi błogosławieństwo i przeklęstwo. Nie tak ma być, bracia moi!
2Albowiem w wielu upadamy wszyscy; jeźli kto nie upada w słowie, ten jest doskonałym mężem, który też może na wodzy trzymać i wszystko ciało.
3Oto koniom wędzidła w gęby wprawujemy, aby nam powolne były i wszystkiem ciałem ich kierujemy.
4Oto i okręty, choć tak wielkie są i tęgiemi wiatrami pędzone bywają, wszak i najmniejszym sterem bywają kierowane, gdziekolwiek jest wola sternikowa;
4Zdrowy język jest drzewo żywota; ale przewrotność z niego jest jako zdruzgotanie od wiatru.
19Wielomowność nie bywa bez grzechu; ale kto powściąga wargi swoje, ostrożny jest.
20Srebro wyborne jest język sprawiedliwego; ale serce niezbożnych za nic nie stoi.
1Odpowiedź łagodna uśmierza gniew; ale słowa przykre wzruszają popędliwość.
2Język mądrych zdobi umiejętność; ale usta głupich wywierają głupstwo.
23Kto strzeże ust swoich i języka swego, strzeże od ucisków duszy swojej.
5Albowiem pokazują nieprawość twą usta twoje, chociażeś sobie obrał język chytrych,
31Usta sprawiedliwego rozmnażają mądrość; ale język przewrotny będzie wycięty.
3W ustach głupiego jest rózga hardości; ale wargi mądrych strzegą ich.
27Człowiek niezbożny wykopuje złe, a w wargach jego jako ogień pałający.
20Z owocu ust każdego nasycon bywa żywot jego; urodzajem warg swych będzie nasycony.
21Śmierć i żywot jest w mocy języka, a kto go miłuje, będzie jadł owoce jego.
9Trochę kwasu wszystko zaczynienie zakwasza.
3Każdy mówi kłamstwo z bliźnim swoim: usty pochlebnemi, dwojakiem sercem mówią.
4Niechajże Pan wytraci wszystkie wargi pochlebne, i język mówiący rzeczy wyniosłe.
18Albowiem gdy się niepobożność jako ogień roznieci, pożre głóg i ciernie: potem zapali gęstwinę lasu, skąd się rozwieją jako dym na powietrzu.
27Izaż może kto brać ogień do zanadrzy swoich, aby szaty jego nie zgorzały?
14Boże mój! uczyńże ich jako koło, i jako źdźbło przed wiatrem.
14Przetoż tak mówi Pan, Bóg zastępów: Ponieważeście to mówili, oto Ja kładę słowa moje w usta twoje za ogień, a lud ten za drwa, i pożre ich.
4Oto ogniowi podane bywa na strawienie; gdy oba końce jego ogień strawi, a pośrodek jego ogore, azaż się na co przyda?
5Oto póki było całe, nic nie mogło być z niego urobione; dopieroż gdy je ogień strawił, a spaliło się, na nic się więcej nie przyda.
3Kto strzeże ust swych, strzeże duszy swojej; kto lekkomyślnie otwiera wargi swe, będzie starty.
26Jeźli kto między wami zda się być nabożnym, nie kiełznając języka swego, ale zwodząc serce swe, tego nabożeństwo próżne jest.
3Zaniemiałem milcząc; zamilknąłem i w dobrej sprawie; ale boleść moja bardziej się wzmagała.
21Pod nim są ostre skorupy; ściele sobie na rzeczach ostrych jako na błocie.
21Jako węgiel martwy służy do rozniecenia, i drwa do ognia; tak człowiek swarliwy do rozniecenia zwady.
10Albowiem kto chce żywot miłować i oglądać dni dobre, niech pohamuje języka swego od złego, a usta jego niech nie mówią zdrady;
18Znajdzie takowego, co mówi słowa jako miecz przerażające; ale język mądrych jest lekarstwem.
3Cóż ci da, albo coć za pożytek przyniesie język zdradliwy?
19A tak, bracia moi mili! niech będzie każdy człowiek prędki ku słuchaniu, ale nierychły ku mówieniu i nierychły ku gniewowi.
6Nie dobrać to chluba wasza. Azaż nie wiecie, iż trochę kwasu wszystko zaczynienie zakwasza?
23Jako wiatr północny deszcz przynosi: tak przynosi twarz gniewliwą język uszczypliwy.
14Których usta napełnione są przeklinania i gorzkości;
19Usta twoje rozpuszczasz na złe, a język twój składa zdrady.
15Książę cierpliwością bywa zmiękczony, a język łagodny kości łamie.
18Jako szalony wypuszcza iskry i strzały śmiertelne:
12Słowa ust mądrego są wdzięczne; ale wargi głupiego pożerają go.
2Gdy przyszedł Doeg Edomczyk, i oznajmił Saulowi, mówiąc: Dawid przyszedł do domu Achimelechowego.
13Że tak odpowiada Bogu duch twój, a wypuszczasz z ust twoich takowe mowy?
7Usta jego pełne są złorzeczeństwa, i chytrości, i zdrady; pod językiem jego uprzykrzenie i nieprawość.
20Zwłaszcza, iż nie była wycięta majętność nasza, lecz ostatki ich ogień pożarł.
36Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny;