Ksiega Przyslów 26:21
Jako węgiel martwy służy do rozniecenia, i drwa do ognia; tak człowiek swarliwy do rozniecenia zwady.
Jako węgiel martwy służy do rozniecenia, i drwa do ognia; tak człowiek swarliwy do rozniecenia zwady.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Jakoby też psa za uszy łapał, kto się mimo idąc w cudzą zwadę wdaje.
18Jako szalony wypuszcza iskry i strzały śmiertelne:
19Tak jest każdy, który podchodzi przyjaciela swego, a mówi: Azam ja nie żartował?
20Gdy niestaje drew, gaśnie ogień; tak gdy nie będzie klatecznika, ucichnie zwada.
18Mąż gniewliwy wszczyna swary; ale nierychły do gniewu uśmierza zwady.
22Człowiek gniewliwy wszczyna zwadę, a pierzchliwy wiele grzeszy.
22Słowa obmówcy są jako słowa zranionych; a wszakże przenikają do wnętrzności żywota.
23Wargi nieprzyjacielskie i serce złe są jako srebrna piana, którą polewają naczynie gliniane.
27Człowiek niezbożny wykopuje złe, a w wargach jego jako ogień pałający.
28Mąż przewrotny rozsiewa zwady, a klatecznik rozłącza przyjaciół.
29Mąż okrutny przewabia bliźniego swego, i wprowadza go na drogę niedobrą.
14Kto zaczyna zwadę, jest jako ten, co przekopuje wodę; przetoż niż się zwada rozsili, zaniechaj go.
21Pod nim są ostre skorupy; ściele sobie na rzeczach ostrych jako na błocie.
27Izaż może kto brać ogień do zanadrzy swoich, aby szaty jego nie zgorzały?
28Izaż może kto chodzić po rozpalonym węglu, aby się nogi jego nie poparzyły?
18Albowiem gdy się niepobożność jako ogień roznieci, pożre głóg i ciernie: potem zapali gęstwinę lasu, skąd się rozwieją jako dym na powietrzu.
14Boże mój! uczyńże ich jako koło, i jako źdźbło przed wiatrem.
15Kapanie ustawiczne w dzień gwałtownego deszczu, i żona swarliwa są sobie podobni;
19Świadka fałszywego, który mówi kłamstwo, i tego, który sieje rosterki między braćmi.
31I będzie mocarz jako zgrzebia, a ten, który go uczynił, jako iskra; i zapalą się oboje pospołu, a nie będzie, ktoby zagasił.
10Wyrzuć naśmiewcę, a ustanie zwada; owszem uspokoi się swar i pohańbienie.
10A wodza tych, którzy mię obstąpili, nieprawość warg ich niech ich okryje.
19Brat krzywdą urażony trudniejszy nad miasto niedobyte, a swary są jako zawory u pałacu.
22Bo węgle rozpalone zgromadzisz na głowę jego, a Pan ci nagrodzi.
23Jako wiatr północny deszcz przynosi: tak przynosi twarz gniewliwą język uszczypliwy.
6Wargi głupiego zmierzają do swaru, a usta jego do bitwy wyzywają.
19Lepiej mieszkać w ziemi pustej, niż z żoną swarliwą i gniewliwą.
18Każdy, kto mówi fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu, jest jako młot, i miecz, i strzała ostra.
20Zwłaszcza, iż nie była wycięta majętność nasza, lecz ostatki ich ogień pożarł.
13Syn głupi jest utrapieniem ojcu swemu, a żona swarliwa jest jako ustawiczne kapanie przez dach.
12Gdyż ten ogień aż do zatracenia pożera, a dochody moje wszystkie wykorzenić może.
3Uczciwa rzecz każdemu, poprzestać zwady; ale głupim jest, co się w nią wdaje.
24Nie bądź przyjacielem gniewliwemu, a z mężem popędliwym nie obcuj,
5Tak i język mały jest członek, wszakże bardzo się wynosi. Oto maluczki ogień, jako wielki las zapala!
6I język jest ogień i świat niesprawiedliwości; takci jest postanowiony język między członkami naszemi, który szpeci wszystko ciało i zapala koło urodzenia naszego, i bywa zapalony od ognia piekielnego.
21Tygiel srebra a piec złota doświadcza, a człowieka wieść sławy jego.
14Przewrotności są w sercu jego, myśli złe na każdy czas, a zwady rozsiewa.
19Kto miłuje zwadę, miłuje grzech; a kto wynosi usta swe, szuka upadku.
6Jeźliby wyszedł ogień, a trafiłby na ciernie, i spaliłby stóg, albo stojące zboże, albo pole samo, koniecznie nagrodzi ten, co zapalił, co zgorzało.
10Samą tylko pychą człowiek zwady wszczyna, ale przy tych, co radę przyjmują, jest mądrość.
9Mąż mądry, wiedzieli spór z mężem głupim, choćby się gniewał, choćby się też śmiał, nie będzie miał pokoju.
4Który jest jako strzały ostre mocarza, i jako węgle jałowcowe.
20Jeźli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeźli pragnie, napój go: bo to czyniąc, węgle rozpalone zgarniesz na głowę jego.
9Kto przenosi kamienie, urazi się niemi; a kto łupie drwa, niebezpieczen jest od nich.
8Tedy się ziemia wzruszyła i zadrżała, a fundamenty gór zatrząsnęły się, i wzruszyły się od gniewu jego.