Ksiega Przyslów 18:19
Brat krzywdą urażony trudniejszy nad miasto niedobyte, a swary są jako zawory u pałacu.
Brat krzywdą urażony trudniejszy nad miasto niedobyte, a swary są jako zawory u pałacu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Los uśmierza zwady, i między możnymi rozsądek czyni.
17Lepszy jest pokarm z jarzyny, gdzie jest miłość, niżeli z karmnego wołu, gdzie jest nienawiść.
18Mąż gniewliwy wszczyna swary; ale nierychły do gniewu uśmierza zwady.
15A jeźliby zgrzeszył przeciwko tobie brat twój, idź, strofuj go między tobą i onym samym: jeźli cię usłucha, pozyskałeś brata twego.
20Z owocu ust każdego nasycon bywa żywot jego; urodzajem warg swych będzie nasycony.
17Wszelkiego czasu miłuje przyjaciel, a w ucisku stawia się jako brat.
18Człowiek głupi daje rękę, czyniąc rękojemstwo przed twarzą przyjaciela swego.
19Kto miłuje zwadę, miłuje grzech; a kto wynosi usta swe, szuka upadku.
20Przewrotny w sercu nie znajduje dobrego; a kto jest przewrotnego języka, wpadnie we złe.
21Jako węgiel martwy służy do rozniecenia, i drwa do ognia; tak człowiek swarliwy do rozniecenia zwady.
14Kto zaczyna zwadę, jest jako ten, co przekopuje wodę; przetoż niż się zwada rozsili, zaniechaj go.
22Człowiek gniewliwy wszczyna zwadę, a pierzchliwy wiele grzeszy.
1Odpowiedź łagodna uśmierza gniew; ale słowa przykre wzruszają popędliwość.
19Lepiej mieszkać w ziemi pustej, niż z żoną swarliwą i gniewliwą.
6Wargi głupiego zmierzają do swaru, a usta jego do bitwy wyzywają.
13Syn głupi jest utrapieniem ojcu swemu, a żona swarliwa jest jako ustawiczne kapanie przez dach.
24Lepiej mieszkać w kącie pod dachem, niżeli z żoną swarliwą w domu przestronnym.
10Samą tylko pychą człowiek zwady wszczyna, ale przy tych, co radę przyjmują, jest mądrość.
9Kto pokrywa przestępstwo, szuka łaski; ale kto wznawia rzeczy, rozłącza przyjaciół.
24Człowiek, który ma przyjaciół, ma się obchodzić po przyjacielsku, ponieważ przyjaciel bywa przychylniejszy nad brata.
17Jakoby też psa za uszy łapał, kto się mimo idąc w cudzą zwadę wdaje.
18Jako szalony wypuszcza iskry i strzały śmiertelne:
11Majętność bogatego jest miastem jego mocnem, a jako mur wysoki w myśli jego.
23A tak jeźlibyś ofiarował dar twój na ołtarzu, a tam byś wspomniał, iż brat twój ma co przeciwko tobie,
32Lepszy jest nierychły do gniewu, niżeli mocarz; a kto panuje sercu swemu, lepszy jest, niżeli ten, co dobył miasta.
21Którzy winują człowieka dla słowa, a na tego, który ich strofuje, w bramie sidła stawiają, i bez przyczyny do upadku przywodzą sprawiedliwego.
9Lepiej jest mieszkać w kącie pod dachem, niżeli z żoną swarliwą w domu przestronnym.
10Wyrzuć naśmiewcę, a ustanie zwada; owszem uspokoi się swar i pohańbienie.
3Ciężkić jest kamień, i piasek ważny; ale gniew głupiego cięższy, niż to oboje.
4Okrutnyć jest gniew, i nagła popędliwość; ale przed zazdrością któż się ostoi?
19Świadka fałszywego, który mówi kłamstwo, i tego, który sieje rosterki między braćmi.
22Mądry ubiega miasto mocarzy, a burzy potęgę ufności ich.
1Lepszy jest kęs suchego chleba a w pokoju, niżeli pełen dom nabitego bydła ze swarem.
1I rzekł do uczniów: Nie można, aby zgorszenia przyjść nie miały; ale biada temu, przez którego przychodzą!
2Lepiej by mu było, aby młyński kamień zawieszony był na szyi jego, i wrzucony był w morze, niżby jednego z tych małych zgorszyć miał.
3Miejcież się na pieczy. A jeźliby zgrzeszył przeciwko tobie brat twój, strofuj go, a jeźliby się upamiętał, odpuść mu.
14Dar potajemnie dany uśmierza zapalczywość, i upominek w zanadrza włożony gniew wielki uspokaja.
15Książę cierpliwością bywa zmiękczony, a język łagodny kości łamie.
28Mąż przewrotny rozsiewa zwady, a klatecznik rozłącza przyjaciół.
29Mąż okrutny przewabia bliźniego swego, i wprowadza go na drogę niedobrą.
19Wielki gniew okazuj, kiedy odpuszczasz karanie, grożąc mu, ponieważ odpuszczasz, że potem srożej karać będziesz.
7Biada światu dla zgorszenia! albowiem muszą zgorszenia przyjść; wszakże biada człowiekowi onemu, przez którego przychodzi zgorszenie!
22Ale gdy mocniejszy nadeń nadszedłszy, zwycięży go, odejmuje wszystko oręże jego, w którem ufał, a łupy jego rozdaje.
3Głupstwo człowiecze podwraca drogę jego, a przecie przeciwko Panu zapala się gniewem serce jego.
17Porywczy człowiek dopuszcza się głupstwa, a mąż złych myśli w nienawiści bywa.
9Mąż mądry, wiedzieli spór z mężem głupim, choćby się gniewał, choćby się też śmiał, nie będzie miał pokoju.
25Zgódź się z przeciwnikiem twoim rychło, pókiś jest z nim w drodze, by cię snać przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia by cię podał słudze, i byłbyś wrzucony do więzienia.
24Nie bądź przyjacielem gniewliwemu, a z mężem popędliwym nie obcuj,
11Rozum człowieczy zawściąga gniew jego, a ozdoba jego jest mijać przestępstwo.
1Człowiek, który na częste karanie zatwardza kark swój, nagle zniszczeje, i nie wskóra.