Ksiega Hioba 3:18
Tamże więźniowie sobie wydychają, a nie słyszą głosu trapiącego ich,
Tamże więźniowie sobie wydychają, a nie słyszą głosu trapiącego ich,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Tam niepobożni przestawają straszyć, i tam odpoczywają zwątleni w siłę.
19Mały i wielki tam sobie są równi a niewolnik wolny od pana swego.
20Przecz nędznemu dana jest światłość, a żywot tym, którzy są utrapionego ducha?
20Że wejrzał z wysokości świątnicy swojej, że z nieba na ziemię spojrzał;
3A dnia onego, któregoć Pan da odpocznienie od pracy twojej i od strachu twego, i od niewoli ciężkiej, w którąś był podbity,
4Weźmiesz tę przypowieść przeciw królowi Babilońskiemu, i rzeczesz: O jako ustał poborca, ustał podatek złota!
7Teraz odpoczywa i jest w pokoju wszystka ziemia, wszyscy głośno śpiewają;
15Wyrwie utrapionego z utrapienia jego, a otworzy w uciśnieniu ucho jego.
9Z mnóstwa uciśnionych, którzy do tego przywiedzieni są; aby narzekali i wołali dla ramienia mocarzów,
14Pospieszy się, aby więzień był uwolniony; bo nie umrze w dole, ani będzie miał jaki niedostatek chleba swego.
22Ale ten lud jest złupiony i rozszarpany, którego młodzieńców ile ich kolwiek jest, imają, i do ciemnic podawają; podani są na łup, a niemasz ktoby ich wybawił; podani są na rozchwycenie, ani jest, ktoby rzekł: Wróć ich zaś.
8Niewolnicy panują nad nami, niemasz, ktoby nas wybawił z ręki ich.
20Po wszystkie dni swoje sam siebie niepobożny boleśnie trapi, a nie wiele lat zamierzono okrutnikowi.
11Niech przyjdzie przed oblicze twoje narzekanie więźniów, a według wielkości ramienia twego zachowaj ostatki tych, co są na śmierć skazani.
34Aby kto starł nogami swemi wszystkich więźniów w ziemi;
13Abyś mu sprawił pokój od złych dni, ażby był wykopany dół niezbożnikowi.
13Albowiembym teraz leżał i odpoczywał; spałbym i miałbym pokój,
14Z królmi i z radcami ziemi, którzy sobie budowali na miejscach pustych;
1Potemem się obrócił i ujrzałem wszystkie uciski, które się dzieją pod słońcem, a oto widziałem łzy uciśnionych, którzy nie mają pocieszyciela, ani mocy, aby uszli rąk tych, którzy ich ciemiężą; a nie mają, mówię, pocieszyciela.
8A jeźliby byli okowani w pęta, albo uwikłani powrozami utrapienia:
28Aby przywiódł na nich wołanie znędzniałych, a pokazał, że wysłuchuje wołanie ubogich.
29Gdy on sprawi pokój, któż go wzruszy? także, gdy skryje oblicze, któż go ujrzy? A to czyni tak całemu narodowi, jako każdemu człowiekowi,
18Bo będzie mieszkał lud mój w przybytku pokoju, i w przybytkach bezpiecznych, i w odpoczywaniu spokojnem.
33Tak mówi Pan zastępów: Gwałt się dzieje synom Izraelskim i synom Judzkim społem, a wszyscy, którzy ich pojmali, trzymają ich, nie chcą ich puścić.
5Na szyi swej prześladowanie cierpiemy, pracujemy, a nie dadzą nam odpocząć.
10Którzy siedzą w ciemności i w cieniu śmierci, ściśnieni będąc nędzą i żelazem,
12A gdy im rzekł: Toć jest odpocznienie, sprawcie odpoczynek spracowanemu, toć jest odpocznienie; ale oni nie chcieli słuchać.
33To widząc pokorni rozradują się, szukając Boga, a ożyje serce ich;
18Abyś sąd uczynił sierocie i chudzinie, aby go więcej nie trapił człowiek śmiertelny na ziemi.
22I będą zgromadzeni, jako zgromadzeni bywają więźniowie do ciemnicy, a będą zamknieni w tarasie; po wielu, mówię, dniach, nawiedzeni będą.
17Który obrócił okrąg świata w pustynię, a miasta jego poburzył, a więźniom swoim nie otwarzał ciemnicy?
16W głębię grobu zstąpię, ponieważ w prochu spólny odpoczynek wszystkich.
21Słysząć, że ja wzdycham, ale niemasz, ktoby mię pocieszył; wszyscy nieprzyjaciele moi słysząc o nieszczęściu mojem weselą się, żeś ty to uczynił, a przywiodłeś dzień przedtem ogłoszony; aleć będą mnie podobni.
5W pracy ludzkiej nie są, a kaźni, jako inni ludzie, nie doznawają.
28Który będąc opuszczony, cierpliwym jest w tem, co nań włożono;
3Posłuchaj mię z pilnością, a wysłuchaj mię; boć się uskarżam w modlitwie swej, i trwożę sobą:
7Poddaj się Panu, a oczekuj go; nie obruszaj się na tego, któremu się szczęści w sprawach jego, na człowieka, który dokazuje, cokolwiek zamyśli.
16Mać uciśniony nadzieje; ale nieprawość stuli usta swe.
39Ale podczas umniejszeni i poniżeni bywają okrucieństwem, nędzą, i utrapieniem;
4Niech mieszkają u ciebie wygnańcy moi. O Moabie! bądź ich ochroną przed pustoszycielem; albowiem ustanie gwałtownik, ustanie pustoszyciel, a wygładzony będzie z ziemi ten, który innych depcze.
14Alem ja niby głuchy nie słyszał, a jako niemy, który ust swoich nie otwiera.
122Zastąp sam sługę twego ku dobremu, aby mię hardzi nie potłoczyli.
3W dzień, którego się poruszą stróże domowi, i zachwieją się mężowie duży i ustaną melący, przeto, iż ich mało będzie, i zaćmią się wyglądający oknami;
9Abyś mówił więźniom: Wynijdźcie; a tym, co są w ciemnościach: Okażcie się. Podle dróg paść się będą, a po wszystkich miejscach wysokich będą pastwiska ich.
17Uszy mają, a nie słyszą, ani mają tchnienia w ustach swoich.
2Że wschodzi do pokoju, a odpoczywa na łożu swojem, ktokolwiek chodzi w uprzejmości.
24Ocuć się; przeczże śpisz, Panie! Przebudź się, nie odrzucaj nas na wieki.
3I nie będą się błąkać oczy widzących, i uszy słuchających pilnie słuchać będą.
5Owszem, słońca nie widział, i nic nie poznaje; a tak odpocznienie lepsze ma, niżeli ów.
9Domy ich bezpieczne od strachu, a niemasz rózgi Bożej nad nimi.