Ksiega Przyslów 7:23
I przebiła strzałą wątrobę jego; kwapił się jako ptak do sidła, nie wiedząc, iż je zgotowano na duszę jego.
I przebiła strzałą wątrobę jego; kwapił się jako ptak do sidła, nie wiedząc, iż je zgotowano na duszę jego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
22Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa.
7Ściśnione będą kroki siły jego, a porazi go rada jego.
8Bo zawiodą w sieci nogi jego, i w uwikłaniu chodzić będzie.
9Uchwyci go sidło za piętę jego, i przemoże go łupieżca.
10Skryty jest w ziemi powróz jego, a samołówka jego na ścieszce.
24Gdy uciekać będzie przed bronią żelazną, przebije go łuk hartowny.
25Wyjęta będzie strzała z sajdaku wypuszczona, a grot przeniknie żółć jego; a gdy uchodzić będzie, ogarną go strachy.
5Wyrwij się jako łani z rąk myśliwca i jako ptak z ręki ptasznika.
12Bo człowiek nie wie czasu swego; ale jako ryby, które bywają łowione siecią szkodliwą, i jako ptaki łapane bywają sidłem; tak ułowieni bywają synowie ludzcy we zły czas, gdy na nie nagle przypada.
17Bo jako próżno zastawiają sieci przed oczyma wszelkiego ptaka skrzydlastego:
18Tak i ci na krew swoję czyhają, a zasadzają się na duszę swoję.
24Izali z nim będziesz igrał jako z ptaszkiem, a uwiążesz go dziatkom twoim? Sprawiże sobie nad nim towarzystwo ucztę, a podzielą go między kupców? Izali zawadzisz hakami za skórę jego, a widelcami rybackiemi za głowę jego? Połóż tylko nań rękę twą, ślubujęć, że nie wspomnisz więcej na bitwę. Oto nadzieja ułowienia jego omylna jest; izali i wejrzawszy nań człowiek nie upada?
18Jako szalony wypuszcza iskry i strzały śmiertelne:
5Izali ptak wpadnie w sidło na ziemi, gdyby sidła nie było? Izali będzie podniesione sidło z ziemi, gdyby nic nie uwięzło?
24Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a bądźcie pilni powieści ust moich.
7Szukają pilnie nieprawości; giniemy od rad zdradliwie wynalezionych. Takci wnętrzność i serce człowiecze głębokie jest.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
23Izali go ustraszysz jako szarańczę? i owszem chrapanie nozdrzy jego jest straszne.
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
12Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
13Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
13Jeźli się nie nawróci, naostrzy miecz swój; łuk swój wyciągnął, i nagotował go.
8Jako ptak odlatuje od gniazda swojego: tak człowiek odchodzi od miejsca swego.
32Bo na koniec jako wąż ukąsi, a jako żmija uszczknie;
8Niechaj na nich przyjdzie spustoszenie, którego się nie spodziewali; a sieć ich, którą zastawili, niech ich ułowi na zginienie, a niech w nią wpadną.
11Jako kuropatwa zgromadza jajka, ale ich nie wylęga: tak, kto zbiera bogactwa, a niesprawiedliwie, w połowie dni swoich opuści je, a na ostatek będzie głupim;
5Ciernie i sidła są na drodze przewrotnego; kto strzeże duszy swej, oddala się od nich.
7Usta głupiego są upadkiem jego, a wargi jego sidłem duszy jego.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
7A tej ścieszki ani ptak nie wie, ani jej widzało oko sępie.
9Czyha w skrytem miejscu, jako lew w jamie swojej; dybie jakoby uchwycił ubogiego, ułapiwszy go ciągnie do sieci swojej.
23Tuła się za chlebem, szukając gdzieby był; wie, że zgotowany jest dla niego dzień ciemności.
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
4Którzy zaostrzyli język swój jako miecz, nałożyli strzałę swoję, słowo jadowite,
23Onci umrze, przeto, że nie przyjmował ćwiczenia, a dla wielkości głupstwa swego będzie błądził.
15Przetoż prędko przyjdzie upadek jego; nagle skruszony będzie bez uleczenia.
19Drogi orlej na powietrzu, drogi wężowej na skale, drogi okrętowej w pośród morza, i drogi mężowej z panną.
3Głupstwo człowiecze podwraca drogę jego, a przecie przeciwko Panu zapala się gniewem serce jego.
22Toć Bóg nań dopuści, a nie przepuści mu, choć przed ręką jego prędko uciekać będzie.
14Usta obcych niewiast są dół głęboki; na kogo się Pan gniewa, wpadnie tam.
19Jako gdyby kto uciekał przede lwem, a zabieżał mu niedźwiedź; albo gdyby wszedł do domu, a podparł się ręką swą na ścianie, ukąsiłby go wąż.
10A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
28
18Aby zahamował duszę jego od dołu, a żywot jego aby na miecz nie trafił.
15Oto rodzi nieprawość, bo począł boleść; ale porodzi kłamstwo.
23Daje mu Bóg, na czemby bezpiecznie spolegać mógł: wszakże oczy jego patrzą na drogi ich.
22I przybliża się do grobu dusza jego a żywot jego do rzeczy śmierć przynoszących.
9Jako ciernie, gdy się dostaną w rękę pijanego: tak przypowieść jest w ustach głupich.