Ksiega Psalmów 19:4
Niemasz języka ani mowy, gdzieby głosu ich słychać nie było.
Niemasz języka ani mowy, gdzieby głosu ich słychać nie było.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
2Niebiosa opowiadają chwałę Bożą, a dzieło rąk jego rozpostarcie oznajmuje.
3Dzień dniowi podaje słowo, a noc nocy pokazuje umiejętność,
5Na wszystkę ziemię wyszedł porządek ich, a na kończyny okręgu ziemi słowa ich; słońcu na nich namiot wystawił.
6A to jako oblubieniec wychodzi z łożnicy swojej; raduje się jako olbrzym, który ma bieżeć w drogę.
18Ale mówię: Izali nie słyszeli? i owszem na wszystkę ziemię wyszedł głos ich i na kończyny okręgu ziemi słowa ich.
17I postawił je Bóg na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad ziemią.
1Psalm Asafowi podany. Bóg nad Bogami, Pan mówił i przyzwał ziemię od wschodu słońca aż do zachodu jego.
3Za nią wnet huczy dźwiękiem, grzmi głosem zacności swojej, i nie odkłada innych rzeczy, gdy bywa słyszany głos jego.
19Uczynił miesiąc dla pewnych czasów, a słońce zna zachód swój.
8Który uśmierzasz szum morski, szum nawałności jego, i wzruszenie narodów,
5Słońce wschodzi i słońce zachodzi, a spieszy się do miejsca swego, kędy wschodzi;
8Wstąpiły góry, zniżyły się doliny na miejsce, któreś im założył.
9Zamierzyłeś im kres, aby go nie przestępowały, ani się wracały na okrycie ziemi.
9Wystawiają przeciwko niebu usta swe, a język ich krąży po ziemi.
15On wysyła słowo swe na ziemię; bardzo prędko bieży wyrok jego.
10Położył granice wodom, aż weźmie koniec światłość i ciemność.
6Niebiosa opowiadają sprawiedliwość jego, a wszystkie narody oglądają chwałę jego.
8Słońce, aby panowało we dnie; albowiem na wieki miłosierdzie jego;
14I będzie kazana ta Ewangielija królestwa po wszystkim świecie, na świadectwo wszystkim narodom. A tedyć przyjdzie koniec.
35Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
11Tyś potawrł Egipt jako zranionego; mocą ramienia twego rozproszyłeś nieprzyjaciół twoich.
14I rzekł Bóg: Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim, ku rozdzielaniu dnia od nocy, a niech będą na znaki, i pewne czasy, i dni, i lata.
15I niech będą za światła na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad ziemią; i stało się tak.
4Błyskawice jego oświecają okrąg świata, co widząc ziemia zadrżała.
30Jako rozciąga nad nim światłość swoję, a głębokości morskie okrywa?
16Twójci jest dzień, twoja też i noc; tyś uczynił światło i słońce.
19Przeto iż co może być wiedziano o Bogu, jest w nich jawno, gdyż im Bóg objawił.
20Bo rzeczy jego niewidzialne od stworzenia świata, przez rzeczy uczynione widzialne bywają, to jest ona wieczna jego moc i bóstwo, na to, aby oni byli bez wymówki.
36Razem przysiągł przez świętobliwość moję, że nie skłamię Dawidowi,
89O Panie! słowo twoje trwa na wieki na niebie.
24Opowiadajcie między narodami chwałę jego, i między wszystkimi ludźmi dziwne sprawy jego;
24Albowiem jako błyskawica, błyskając się od jednej strony, która jest pod niebem, aż do drugiej, która jest pod niebem, świeci: tak będzie i Syn człowieczy w dzień swój.
10Bo gwiazdy niebieskie i planety ich nie dopuszczą świecić światłu swemu; zaćmi się słońce, gdy wschodzić będzie, a miesiąc nie wyda światła swego.
12Ale on uczynił ziemię mocą swą; on utwierdził okrąg świata mądrością swoją, i roztropnością swoją rozciągnął niebiosa.
31Niebo i ziemia przeminą; ale słowa moje nie przeminą.
21Izali nie wiecie? Izali nie słyszycie? Izali się wam nie opowiada od początku? Izali nie zrozumiewacie od założenia gruntów ziemi?
22Ten, który siedzi nad okręgiem ziemi, której obywatele są jako szarańcza; ten, który rozpostarł niebiosa jako cienkie płótno, a rozciągnął je, jako namiot ku mieszkaniu:
3Chwalcie go słońce i miesiącu; chwalcie go wszystkie jasne gwiazdy.
3Od wschodu słońca, aż do zachodu jego, niech będzie chwalebne imię Pańskie.
2Przyodziałeś się światłością jako szatą; rozciągnąłeś niebiosa jako oponę.
12Izażeś za dni twoich rozkazywał świtaniu, i ukazałeś zorzy miejsce jej?
12Przyszły razem hufy jego, i utorowały przeciwko mnie drogę swoję, i obległy w około namiot mój.
8Ogień i grad, śnieg i para, wiatr gwałtowny, wykonywający rozkaz jego;
4Wysławiać cię będą, Panie! wszyscy królowie ziemi, gdy usłyszą wyroki ust twoich.
24Bo on na kończyny ziemi patrzy, a wszystko, co jest pod niebem, widzi.
15Słońce i miesiąc zaćmią się, a gwiazdy stracą jasność swoję.
22Lecz gdy słońce wznijdzie, zaś się zgromadzają, i w jamach swoich kładą się.
11Słońce i miesiąc zastanowił się w mieszkaniu swojem, przy jegoż świetle latały strzały twe, i przy blasku lśniącej się włóczni twojej.
18Ukażże nam, co mu mamy powiedzieć; bo nie możemy sporządzić słów dla ciemności.