Ksiega Psalmów 104:22
Lecz gdy słońce wznijdzie, zaś się zgromadzają, i w jamach swoich kładą się.
Lecz gdy słońce wznijdzie, zaś się zgromadzają, i w jamach swoich kładą się.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Góry wysokie dzikim kozom, a skały są ucieczką królikom.
19Uczynił miesiąc dla pewnych czasów, a słońce zna zachód swój.
20Przywodzisz ciemność, i bywa noc, w którą wychodzą wszystkie zwierzęta leśne.
21Lwięta ryczą do łupu, i szukają od Boga pokarmu swego.
39
40
8Wicher z skrytych miejsc wychodzi, a zima z wiatrów północnych.
23Tedy wychodzi człowiek do roboty swojej, i do pracy swojej aż do wieczora.
5Słońce wschodzi i słońce zachodzi, a spieszy się do miejsca swego, kędy wschodzi;
11Gdziekolwiek idziemy, obtoczyli nas; oczy swe nasadzili, aby nas potrącili ku ziemi.
12Każdy z nich podobien jest lwowi pragnącemu łupu, i lwięciu siedzącemu w jamie.
5Oto jako leśne osły w puszczach wychodzą na robotę swoję, wstawając rano na łupiestwo; pustynia jest chlebem ich, i dzieci ich.
11Gdzież jest jaskinia lwów, i pastwisko lwiąt? gdzie chodził lew, lew, mówię, i lwica, a nie było nikogo, ktoby je przestraszył.
12Lew, który dostatkiem chwytał lwiętom swoim i zaduszał dla lwic swoich, który napełniał łupem jaskinie swoje, a obłowem łożyska swoje.
7Na zgromienie twojerozbiegły się, a na głos pogromu twego prędko zuciekały.
8Wstąpiły góry, zniżyły się doliny na miejsce, któreś im założył.
16Podkopywają w ciemności domy, które sobie naznaczyli, i nienawidzą światła.
17Ale zaranek jest im jako cień śmierci; jeźli ich kto pozna, przypada na nich strach cienia śmierci.
29Ryk jego jako lwi; będzie ryczał jako szczenięta lwie; będzie zgrzytał, i porwie łup, i uciecze z nim, a nie będzie ktoby go wydarł.
13Obtoczyło mię mnóstwo cielców; byki z Basan obległy mię.
3Któż gotuje krukowi pokarm jego, gdy dzieci jego do Boga wołają a tułają się, nie mając pokarmu?
4Izali wiesz czas rodzenia kóz skalnych, a kiedy rodzą łanie, postrzegłżeś?
12Tak człowiek, gdy się układzie, nie wstanie więcej, a pokąd stoją nieba, nie ocuci się, ani będzie obudzony ze snu swego.
6Tak, iż w łożyskach potoków mieszkać musieli, w jamach podziemnych i w skałach.
7Między chróstami ryczeli, pod pokrzywy zgromadzali się.
20Wyciągnieszże wędą wieloryba? albo sznurem utopionym w języku jego?
21Izali zawleczesz kolce przez nozdrza jego? albo hakiem przekoleszli czeluść jego?
19Tedy król wstawszy bardzo rano na świtaniu z kwapieniem poszedł do dołu lwiego;
27Wszystko to na cię oczekuje, abyś im dał pokarm czasu swego.
29Lecz gdy ukrywasz oblicze twoje, trwożą sobą; gdy odbierasz ducha ich, giną, i w proch się swój obracają.
17Czasu którego topnieją, zaginą; a czasu gorącości niszczeją z miejsca swego.
12Noc mi się w dzień obraca; a światłość skraca się dla ciemości.
4Układęli się, tedy mówię: Kiedyż wstanę? a rychło pominie noc? i pełen bywam myślenia aż do świtania.
10Ryk lwi, i głos lwicy, i zęby lwiąt wytrącają.
11Lew ginie, iż nie ma łupu, i szczenięta lwie rozproszone bywają.
4Niemasz języka ani mowy, gdzieby głosu ich słychać nie było.
24Oto lud ten jako lew silny powstanie, jako lwię młode podniesie się, aż pożre łupy, i krew pobitych wypije.
11A napój dawały wszystkiemu zwierzowi polnemu; a z nich gaszą leśne osły pragnienie swoje.
12Przy nich mieszka ptastwo niebieskie, a z pośród gałązek głos wydaje.
14We dnie taczają się jako w ciemnościach, a jako w nocy macają w południe.
14Wytraćże ich w popędliwości, wytrać ich, aż ich nie stanie. Niech poznają, że Bóg panuje w Jakóbie, i po krajach ziemi. Sela.
15I niech się zaś nawrócą pod wieczór; niech warczą jako psy, a biegają około miasta.
6Który chodząc w pośrodku lwów stał się lwem, a nauczywszy się chwytać łupu pożerał i ludzi.
4Izali zaryczy lew w lesie, gdyby nie miał łupu? Izali wyda lwię głos swój z jaskini swojej, gdyby łapać nie miało?
14Raniuczko wstaje mężobójca, zabija ubogiego i niedostatecznego, a w nocy jest jako złodziej.
16Twójci jest dzień, twoja też i noc; tyś uczynił światło i słońce.
9Czyha w skrytem miejscu, jako lew w jamie swojej; dybie jakoby uchwycił ubogiego, ułapiwszy go ciągnie do sieci swojej.
16Boć oni nie zasną, aż co złego zbroją; ani się uspokoją, aż kogo do upadku przywiodą;
26Spólnie w prochu leżeć będą, a robaki ich okryją.
15Wszystkie wędą wyciąga, zagarnia je niewodem swoim, i zgromadza je do sieci swoich; dlategoż się weseli i raduje.