Ksiega Hioba 27:8
Bo jaka jest nadzieja obłudnika, gdy Bóg odetnie, gdy wydrze jego duszę?
Bo jaka jest nadzieja obłudnika, gdy Bóg odetnie, gdy wydrze jego duszę?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Choć stoi w swojej pierwszej świeżości oraz nie zostało skoszone – jednak więdnie szybciej niż każda inna trawa.
13Tak się dzieje wszystkim, którzy zapomnieli o Bogu, bo nadzieja niegodziwego ginie.
14Zaprawdę, odcięta jest jego podpora; a to, w czym pokłada nadzieję jest tylko pajęczą tkanką.
9Czy Bóg usłyszy jego wołanie, gdy przypadnie na niego niedola?
5że triumf niegodziwych jest krótkotrwały, a radość szalbierzy tylko chwilowa?
7Ze śmiercią niegodziwego człowieka ginie jego nadzieja; także znika otucha silnych.
8Sprawiedliwy bywa wybawiony z biedy, a niegodziwiec dostaje się na jego miejsce.
15Przecież i tak mnie uśmierci; już nie mam nadziei. BG Ale przed Jego obliczem chcę obronić moje postępowanie.
16On sam jest dla mnie ratunkiem S, a obłudnik nie może przed Nim stanąć.
15gdzież jest wtedy moja nadzieja? Tak, moja nadzieja; kto ją wyśledzi?
9Jedna do drugiej przylega, sczepiają się nierozłącznie.
30Aby obłudny człowiek dalej nie panował; z tych, co sprowadzają upadek ludu.
28Nadzieja sprawiedliwych uwieńczy się radością, a otucha niegodziwych zaginie.
20Ale oczy niegodziwych zanikną, a ich nadzieją jest wyzionięcie ducha.
8Wzdrygają się nad tym szczerzy, a niewinny obrusza się nad szalbierzem.
6Oto piędziami wymierzyłeś dni moje, a mój wiek jak nicość przed Tobą. Zaprawdę, wszystko marnością, każdy istniejący człowiek. Sela.
7Zaprawdę, człowiek się błąka jak widmo i tylko z powodu marności czyni wrzawę; gromadzi, a nie wie, kto to zabierze.
32Przez swą złość bywa strącony niegodziwy; lecz sprawiedliwy ufa jeszcze przy swojej śmierci.
16Więc słabemu wschodzi nadzieja, a złość stula swe usta.
9Przecież on powiedział: Człowiek nie ma pożytku, choć stara się podobać Bogu.
21Bo cóż go obejdzie jego dom, gdy będzie po nim, kiedy liczba jego miesięcy zostanie obliczoną?
11Jaka jest moja siła, bym jeszcze czekał? Jaki mój kres, bym przedłużał moją cierpliwość?
6O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
7To też Pan uprzątnie cię na wieki; pochwyci cię, wyrwie cię z namiotu i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
7Mój wróg musi się okazać niegodziwy, a mój przeciwnik jako krzywdziciel.
34Gdyż rzesza nieuczciwych zostaje bezpłodną, a ogień pochłania namioty, które są zbudowane za przekupstwo.
6Czyżby twoja bogobojność nie była twą ufnością, a nadzieją twoje nieskazitelne postępowanie?
20Po co On obdarza światłem nędzarzy, a życiem rozgoryczonych w duchu?
21Tych, którzy wypatrują śmierci a nie przychodzi; którzy jej poszukują pilniej niż skarbów.
17Bo niegodziwość rozpali się jak ogień, pochłonie głóg i ciernie, i rozżarzy się w gęstwinach lasu, więc zakłębią się w unoszącym się dymie.
28Wyzwolił moją duszę i nie uległa ruinie; moje życie może oglądać światło.
14Zostaje wyrwany ze swego namiotu, w którym uważał się za bezpiecznego oraz pędzi do króla strachów.
22Tak do grobu zbliża się jego osoba, a jego życie do śmiercionośnych potęg.
36Cóż bowiem pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na swojej duszy doznał straty?
13Bo jako obłudni w sercu, burzą się w gniewie i nie wołają do Niego nawet kiedy ich wiąże.
47Jak długo będziesz się ukrywał, WIEKUISTY, a jak ogień będzie pałał Twój gniew?
48Wspomnij jak jestem nikły; czy na marne stworzyłeś wszystkich synów ludzkich?
31Niechaj nie ufa kłamstwu, bo się zawiedzie, a fałsz będzie jego nagrodą.
29Ja, przecież ja muszę być niegodziwym! Czemu jeszcze na próżno się wysilać?
13Taki jest udział człowieka niegodziwego u Boga; dziedzictwo tyranów, które odbierają od Wszechmocnego.
13Ale niegodziwemu nie powiedzie się dobrze. Także nieprzedłużone, jakby cień będą trwały jego dni, dlatego że nie obawia się Boga.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
18Powiedziałem: Zniknęła moja żywotna siła i ma nadzieja od WIEKUISTEGO.
19Taki jest los wszystkich, którzy są żądni nieprawego zysku On zabiera ich własne życie.
18Bo naprawdę jest przyszłość, a twoja nadzieja nie zaginie.
27Niebiosa odsłaniają jego winę, a ziemia powstaje przeciw niemu.
29Niech położy na prochu swoje usta może jest jeszcze nadzieja.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
19Położy się jako bogaty, lecz tego więcej nie uczyni; otworzy swoje oczy, ale już go nie będzie.
5Szczęśliwy ten, którego pomocą jest Bóg Jakóba, którego nadzieja w WIEKUISTYM, jego prawdziwym Bogu.